środa, 28 grudzień 2011 22:19

Wigilijne spotkanie studentek w Łodzi na Czerwonej

2011, Wigilia studentek w Łodzi na CzerwonejJezus jest moim przykładem, Bóg chce zamieszkać w naszym wnętrzu, Bóg wylał na nas swoją łaskę, byśmy czynili wszystko na Jego chwałę...
Jak Jezus żył, tak również i ja mam żyć, jak Jezus czynił, ja również mam tak czynić...Będę rozważał w moim sercu, zawsze będę pytał, co Jezus by czynił, gdyby był na moim miejscu – to treść żydowskiej piosenki, która towarzyszyła nam w oczekiwaniu na przybycie zaproszonych gości – pisze s. Lucyna z Łodzi.

Misterium Do Betlejem nie jest tak daleko, w wykonaniu studentek, pozwoliło nam zasmakować duchowego klimatu, który towarzyszył Józefowi i Miriam, wówczas gdy czas się wypełniał.... Zostaliśmy także wprowadzeni przez Maryję i Józefa w świętą Noc Betlejemskiej Tajemnicy – w Noc Światłości Słowa, które Ciałem się stało... i dało nam pewność, że Betlejem jest blisko, że każdego dnia możemy tu dojść – idąc drogą MIŁOŚCI.

Nadszedł czas życzeń. Rada mieszkanek skierowała je najpierw do księdza biskupa Adama Lepy, dołączając także życzenia imieninowe, następnie do pozostałych gości i do wszystkich mieszkanek naszego domu. Potem z radością składaliśmy sobie nawzajem serdeczne życzenia. Wieczerzanie odbywało się w ciepłym klimacie kolęd, wigilijnych potraw, świątecznych podarunków. Wszyscy otrzymali figurkę Dzieciątka Jezus, wręczoną osobiście przez studentki, które na ten wieczór wcieliły się w postaci Maryi i Józefa. Zaproszeni goście otrzymali ponadto bombkę ozdobioną własnoręcznie przez studentki.

Wspólny trud przygotowań do świętowania, a potem sprzątanie, żeby przywrócić dom do stanu normalnego funkcjonowania – to również cenny wkład w budowanie domu naszej studenckiej codzienności.

s. Lucyna Niewiadomska

2011, Wigilia studentek w Łodzi na Czerwonej2011, Wigilia studentek w Łodzi na Czerwonej2011, Wigilia studentek w Łodzi na Czerwonej2011, Wigilia studentek w Łodzi na Czerwonej

Czytany 2649 razy