czwartek, 22 czerwiec 2017 14:17

Mija kolejny rok naszego życia i pracy w Kanadzie

Nasze życie w dużym stopniu, jak pewnie większości wspólnot, wyznaczane jest rytmem życia wspólnoty, pracą na terenie parafii i pracą wychowawczą. Właśnie zakończyłyśmy w sobotę 27 maja rok nauki w Szkole Polskiej. 93 dzieci i 17 licealistów otrzymało świadectwa. Były świadectwa z nagrodami, były też nagrody spoza szkoły – kilkoro naszych dzieci brało udział w konkursach na szczeblu międzyszkolnym, a są to konkursy różne np. Mistrz Pięknego Czytania czy organizowany od kilkudziesięciu lat Konkurs na Najpiękniejsze Wypracowanie w Języku Polskim...


Oczywiście na koniec wszyscy zaśpiewali nieformalny hymn „Jesteśmy Polką i Polakiem...” i potem w wersji techno „Lato, lato czeka...”, choć przed dziećmi jeszcze ponad miesiąc nauki w szkole kanadyjskiej. Wcześniej, bo jeszcze w zimie, odbył się Królewski Bal dla młodszych dzieci, z tańcami, zabawami i poczęstunkiem (obecność nieobowiązkowa, ale zauważamy, że przychodzi coraz więcej dzieci), natomiast w przerwie marcowej zorganizowałyśmy kilkudniowe półkolonie pt. „Mama czuwa, Mama wie...”

Pierwszego dnia wykonaliśmy wspólnymi siłami kolorowy, misyjny różaniec z dużych paciorków –styropianowych piłeczek, który codziennie dzieci niosły w procesji z sali parafialnej do kościoła i tam się wspólnie modliliśmy. Każdy dzień był poświęcony „innej” Matce Boskiej: Fatimskiej, z Lourdes, z Guadalupe, a wreszcie Matce Boskiej częstochowskiej. Dzieci przez oglądane prezentacje, zajęcia plastyczne, modlitwę i śpiew poznawały Maryję. U rodziców miało to też bardzo pozytywny oddźwięk – cieszyli się, że są takie właśnie akcenty religijne. Przychodziło, jak zawsze, ok. 40 dzieci.

Pierwszego kwietnia odbyły się wielkopostne rekolekcje szkolne, których temat brzmiał: „Serce wielkie nam daj” i piosenka o tym tytule była hymnem naszego skupienia. Był czas na drogę krzyżową, przypomniałyśmy najważniejsze symbole świąt wielkanocnych: Baranek, paschał, krzyż. Natomiast w sali parafialnej każdy miał okazję, korzystając z własnej wyobraźni i podpowiedzi innych, wykonać dużą papierową pisankę wielkanocną.

W dniu 7 maja w Domu Polskim odbyła się akademia z okazji Święta Trzeciego Maja, z wierszami przygotowanymi przez dzieci, a w drugą niedzielę maja odbyło się powinszowanie dla matek – najmłodsze dzieci wychwalały wspaniałość swoich mam. Program przygotowała s. Anna Sierak z jedną z pań nauczycielek.

W dniu 14 maja w kościele parafialnym grupka dzieci przeżywała pamiątkę rocznicy swej Pierwszej Komunii świętej. A tydzień później, 21 maja, 16 dzieci przyjęło po raz pierwszy do serca Pana Jezusa. Przygotowanie do tego aktu odbywało się pod opieką s. Marii Lange.

Oto co ona sam na ten temat pisze: W niedzielę 21 maja 2017 r. w naszym parafialnym kościele pw. Trójcy Świętej przeżywaliśmy I Komunię szesnaściorga dzieci. Trzeba przyznać, że liczba była duża, 8 dziewczynek i 8 chłopców, jak na warunki kanadyjskie i parafię etniczną. Do tej uroczystości przygotowywaliśmy się cały rok na lekcjach religii w Szkole Polskiej i spotkaniach niedzielnych w kościele organizowanych raz w miesiącu. Czas szybko nam upłynął w radosnej atmosferze, a wspólne przebywanie pozwoliło na budowanie nowych przyjaźni miedzy dziećmi. Patrzę, jak dzieci dorastają w wierze i rozwijają się, dzięki przyjętej Bożej łasce. Potrzebują teraz tylko dobrych wzorców i ufam, że rodzice dopomogą im, dając świadectwo wierności Bogu i Kościołowi, a z tym chyba nie zawsze jest łatwo.

Siostra Teresa Sroka kontynuuje pracę w szkole kanadyjskiej. Ma pod opieką 30-osobową grupkę dzieci, z których wiele nie zna języka angielskiego, gdyż są to dzieci imigrantów, dlatego zabawa i dynamiczne formy zajęć mają tu duże znaczenie. Gdy pewnego dnia po kilkudniowej przerwie s. Teresa przyszła do klasy, dzieciaki ją przywitały słowami: „Modliliśmy się za ciebie”. To jest chyba największa nagroda w naszej pracy.

Siostra Monika Sołtysiak od chwili zakończenia czynnej pracy w szkole wytrwale kontynuuje swoje zaangażowanie wolontariackie: średnio co miesiąc, na zaproszenie nauczycieli, dojeżdża do swojej dawnej szkoły, organizując adoracje Najświętszego Sakramentu, a przy okazji dokształcając religijnie uczniów przez głośno prowadzone refleksje modlitewne i pogadanki. Ponadto Siostra dwa razy w tygodniu odwiedza domy opieki: rozmawia z ludźmi, modli się z nimi, podaje Komunię świętą. Wśród pensjonariuszy są także Polacy, a gdy ci nie znają a wystarczająco języka angielskiego, jest nieocenioną pomocą służąc tłumaczeniem. Sam o tym tak pisze: Już trzeci rok we wtorki i czwartki wyruszam z wielką radością na „peryferie” windsorskie do dwóch domów opieki – z Eucharystią, różańcem, śpiewem i osobistymi odwiedzinami samotnych tam mieszkających. Mogę w ten sposób dzielić się naszym przepięknym charyzmatem z innymi członkami Ciała Chrystusa. Domy opieki potrzebują umocnienia w katolickim duchu, świat potrzebuje świadectwa sprzeciwiającego się eutanazji i umacniania prawdy o tym, że człowiek jest godnym szacunku stworzeniem Bożym.

Jeszcze dwa wydarzenia zasługują na wspomnienie: pierwsze to jubileusz 25-lecia kapłaństwa naszego księdza proboszcza Zbigniewa Sawickiego. Choć bardzo się przed tym bronił otrzymał wiele znaków życzliwości i modlitwy – Msze św., życzenia, wspólny lunch parafialny.



Cieszymy się też z pięknie przeżytego naszego święta 29 maja. Tego dnia na Mszy św. odnowiłyśmy śluby, był wyeksponowany portret św. Urszuli, a homilię ksiądz skierował nie tyle do nas, urszulanek, co do ludzi świeckich obecnych na Eucharystii. Podkreślił w niej ważność wierności składanym ślubom, ukazał wartość małżeństwa i rodziny w kształtowaniu postawy miłości w życiu, z czego następnie wypływa odkrycie powołania do życia zakonnego.
Jesteśmy w roku jubileuszu 100-lecia istnienia Parafii Świętej Trójcy i o wydarzeniach z tym związanych warto wspomnieć. Chyba najważniejszym z nich było 100 dni różańca dla uczczenia jubileuszu parafii i jednocześnie objawień fatimskich. Codzienne wieczorne nabożeństwo eucharystyczne odbywało się nieprzerwanie w dniach od 19 lutego do 31 maja i zawsze była obecna spora grupa parafian. A główną intencją było „ofiarowanie łask płynących z tej modlitwy Matce Bożej, aby Ona te łaski rozdzieliła według własnego uznania”. Oby odmawianie codziennego różańca było odtąd stałą praktyką wielu ludzi.

Corocznie 13 maja w kościele Wniebowzięcia odbywa się procesja fatimska – w tym roku jubileuszu kilkoro naszych dzieci, pod opieką s. Teresy, brało w niej udział. Tak uroczystość opisuje s. Teresa: W sobotę 13 maja 2017 w dniu kanonizacji Hiacynty i Franciszka, piątka dzieci ze Szkoły Polskiej wzięła udział w głównych uroczystościach fatimskich w Windsor. Dwie dziewczynki otrzymały stroje przypominające wyglądem stroje sprzed 100 lat. Dołączył do nich kanadyjski chłopiec reprezentujący Franciszka. Tych troje dzieci szło w procesji z figurką Matki Bożej Fatimskiej i liczną grupą wiernych wokół kościoła, odmawiając różaniec. W tym samym czasie pozostałe dzieci prowadziły w kościele, każde po dziesiątce, różaniec dla wiernych, którzy w tym czasie w nim pozostali. Po procesji figurka Matki Bożej Fatimskiej została umieszczona obok ambony, a dzieci usiadły w pierwszej ławce. Mszy św. przewodniczył i wygłosił okolicznościowe kazanie emerytowany biskup Eugene LaRocque. Przypomniał w skrócie treść sześciu objawień Matki Bożej jednocześnie ukazując, że w obecnych czasach nie straciły one na aktualności. W kościele po obu stronach ołtarza były też ustawione zdjęcia twarzy nowych świętych dzieci - Hiacynty i Franciszka. Dzieci ze Szkoły Polskiej były dumne, że swoja obecnością mogły uświetnić obchody 100 rocznicy objawień fatimskich oraz kanonizacji dwojga portugalskich dzieci.

W ramach obchodów jubileuszowych co jakiś czas po Mszy św. niedzielnej przedstawiały się grupy działające w parafii, np. Żywy Różaniec, Matki w Modlitwie, Kościół Domowy. Było to okazją do poznania historii tych ruchów, ich działaniem na terenie parafii. Warto też nadmienić, ze zgodnie z kalendarzem obchodów sprowadzono z Polski (z IPN) dwie wystawy – jedna dotyczyła reakcji świata na stan wojenny, a druga cierpień ludzi na Zamojszczyźnie w czasie II wojny światowej. Przy okazji odbyły się też spotkania dyskusyjno-wspomnieniowe – wielu z obecnych wspominało trudny czas stanu wojennego.

Z okazji obchodów Święta Trzeciego Maja zaproszony był Piotr Jaroszyński, profesor z KUL, ale bardziej znany jako felietonista Radia Maryja. Wygłosił dwa wykłady. Pierwszy na temat „Po co Polsce Polonia i Polonii Polska”, a drugi, jako, że właśnie obchodzimy 150 rocznicę powstania Kanady zatytułowany „Polska Konstytucja 3 Maja i Kanadyjska Konfederacja – próba ratowania państwa i próba tworzenia państwa”.

W lutym br. bardzo się ucieszyłyśmy z zaproszenia studentów do odwiedzenia uniwersytetu windsorskiego. Gdy pytałyśmy, dlaczego właśnie nas wybrano, usłyszałyśmy odpowiedź od młodych, że szukano zgromadzenia chodzącego w habitach. Wysłałyśmy dwie nasze „misjonarki” – s. Monikę Sołtysiak i s. Marię Lange. Oddaję głos s. Monice: Na naszym Uniwersytecie 15 lutego obchodzono „Dzień Katolicki“ dla studentów. Był on zorganizowany przez Duszpasterstwo Akademickie. Zaproszono nas, ponieważ „Siostry chodzą w habitach i są widzialnym znakiem Kościoła Katolickiego.” Miałyśmy okazję przeżyć przepiękny dzień z młodymi z całego świata. Dano nam do dyspozycji stół, więc rozłożyłyśmy na nim informacje o Kościele, o świętych, a wśród nich o Matuchnie; było również kilkadziesiąt egzemplarzy Pisma św. i różańce, co przez studentów było wręcz rozchwytywane. Również był obecny ks. Beneteau, dyrektor duszpasterstwa powołań naszej diecezji i grupa młodzieżowa pracująca w duszpasterstwie – to oni troszczą się o formację duchową, organizując różne spotkania, dyskusje i wyjazdy. Ks. McCabe, bazylianin, jest natomiast duchowym opiekunem duszpasterstwa, służy w spowiedzią, odprawia Msze św., wygłasza konferencje, zaprasza gości. Jest do dyspozycji młodych. Uniwersytet liczy 20.000 studentów z całego świata.
Młodzież ciągle do nas podchodziła zadając pytania o wiarę. Naturalnie była okazja do “selfie”. Obok stał papież Franciszek i uważnie wszystko obserwował. Oczywiście była to imitacja – naturalnej wielkości płaska podobizna i można sobie było zrobić z nim zdjęcie. Czułyśmy się jak Apostołowie głoszący Dobrą Nowinę.
Wszystkie w domu staramy się włączać na różne sposoby w apostolstwo – przez dobre słowo (często przez telefon – tutaj szczególną rolę odgrywa obecność s. Małgorzaty Górskiej), przyjmowanie ludzi, codzienną krzątaninę (jesteśmy też stacją „przekaźnikową” dla innych – systematycznie dzielimy chleb między ludzi otrzymany z polskiej piekarni czy też warzywa zebrane przez Rycerzy Kolumba; tę „działkę” pod opieką ma przede wszystkim s. Samuela).

Z London pisze s. Elżbieta Mruczek:
Mija już prawie dziesięć miesięcy od podjęcia pracy na nowej placówce, po 23 latach pobytu w Windsor. Przeprowadzka po 23 latach bycia w jednym miejscu była nieco wyzwaniem. Przez tyle lat można było się mocno „zadomowić”, stąd taka zmiana była dla mnie wskazana. Obecnie przebywam wraz z s. Kingą i Urszulą w trzy osobowej wspólnocie w London, która jest naprawdę super. Nie oznacza to, iż poprzednia była inna. W związku z brakiem kapłanów w diecezji London, również i parafia Matki Bożej Częstochowskiej w London, nie ma jak do tej pory, dwóch księży na pełen etat. Ksiądz wikary w tym roku miał pomagać w dwóch parafiach, stąd księża michalici zdecydowali, by przyjąć siostrę na cały etat, by mogła wykonywać prace, które niekoniecznie muszą być wykonywane przez kapłana. Z racji, iż to mi przypadła ta rola, zrezygnowałam z pracy w szkole. W następnym roku będzie trudniej, gdyż zostanie tylko jeden ksiądz. Mam kontakt z dziećmi i młodzieżą, przygotowując do I komunii, bierzmowania czy też opiekując się grupami takimi jak ministranci i młodzież. W czasie niedzielnych kazań wyprowadzam dzieci do zakrystii, gdzie mam dla nich refleksję nad Słowem Bożym. Radość sprawia mi układanie i troska o kwiaty. Nigdy się tym nie zajmowałam tak „zawodowo”, i odkrywam, że bardzo to lubię, choć nigdy nie byłam i nie jestem artystką. Mamy też już w parafii grupę modlitewną „Matki w Modlitwie”. Siostra Kinga oraz s. Urszula nadal pięknie prowadzą Krucjatę Eucharystyczną, pracują w Szkole Polskiej, organizując wraz młodymi Jasełka, bazary misyjne i inne imprezy. Przy tym nadal swoją troską, pamięcią i pomocą ogarniają wiele osób samotnych i chorych. W najbliższy weekend Zesłania Ducha Świętego cała nasza parafia będzie uczestniczyć w 40-godzinnej adoracji o powołania. Poszczególne osoby, a także i organizacje parafialne będą modlić się o to, by Pan posłał robotników na żniwo swoje. Ufamy, że to modlitewne czuwanie przyniesie owoce, że będzie więcej nowych kapłanów a także i sióstr urszulanek.

W tym roku Kanada przeżywa 150-lecie swego powstania – tzw. Konfederacji Kanadyjskiej. Polonia kanadyjska włącza się w różnorakie obchody tego jubileuszu. W dniu 29 maja w budynku Parlamentu Prowincji Ontario odbyła się uroczysta gala z udziałem parlamentarzystów, głównie tych pochodzenia polskiego, której organizatorem był m.in. Kongres Polonii Kanadyjskiej i społeczność polonijna z Windsor. Do wyobraźni obecnych przemawiały wystawy przygotowane przez p. Jerzego Baryckiego, przybliżające postaci sławnych Polaków, a wśród nich tych, którzy wnieśli znaczący wkład w rozwój Kanady. Byli to m.in. Kazimierz Gzowski i Aleksander E. Kierzkowski (o których można więcej przeczytać w Internecie).
Czytany 607 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 22 czerwiec 2017 16:11