środa, 31 maj 2017 20:53

Świętowanie w Szarym Domu

W niedzielę, 28 maja 2017, we wspólnocie sióstr urszulanek szarych przy ul. Wiślanej 2 w Warszawie wcale szaro nie było! Tej niedzieli odbyła się uroczystość św. Urszuli Ledóchowskiej, założycielki Zgromadzenia. Oczywiście pierwszym punktem programu była Msza Święta, której przewodniczył o. Albert Dorociak. W homilii zatrzymał się nad ogromną tęsknotą św. Urszuli za Ojczyzną niebieską oraz podkreślił, że za tym stoi miłość, która uprzednio zaczyna się ofiarną służbą Bogu, ludziom, Kościołowi i Ojczyźnie ziemskiej...
Po Mszy św. siostry zaprosiły wszystkich do przedszkolnego ogródka na przedstawienie, w które licznie zaangażowały się studentki z Szarego Domu, siostry oraz dzieci i młodzież, na co dzień związane z parafią Wszystkich Świętych. Anielskie głosy rozśpiewanej scholi wprowadziły nas w klimat tego, co za chwilkę miało się dokonać na niebieskiej scenie – nieba. Główną bohaterką przedstawienia była oczywiście św. Urszula. A my, uczestnicy odpustu, byliśmy świadkami tego, co się dzieje w niebie, kiedy ma przyjść ktoś ważny, ktoś, kto jest nieustannie w relacji z Chrystusem, a kogo, jak się okazało, nasi aniołowie nie znali. Na szczęście mieli połączenie nie tylko z Internetem, ale również z Matką Bożą, przez co nieustannie dowiadywali się czegoś nowego, co później komentowali. W Internecie szukali wiadomości, a między sobą nie przestawali toczyć dyskusji o to, kim jest Julia Ledóchowska, która ma przyjść prosto do nieba. Aniołowie byli też sprytni i ciekawscy, dzięki temu z humorem przybliżyli nam postać Świętej. Przedstawienie bardzo spodobało się uczestnikom spotkania, zostało nagrodzone dużymi brawami.

I tak w tej miłej, rodzinnej i serdecznej atmosferze udaliśmy się na poczęstunek, który przygotowały siostry. Był to piękny czas wspólnoty, który spędziliśmy razem. Czas, w którym nawiązały się nowe znajomości, i przypomnieliśmy sobie po raz kolejny, że niebo to miłość!

Świętowaniu nieustannie towarzyszyła muzyka, śpiew scholi i śmiech dzieci. Uroczystość zakończyliśmy wspólnym śpiewem Litanii Loretańskiej. Każdy wychodził obdarowany długopisem z myślami św. Urszuli, by nie zapomnieć, że „ma być piórem w ręku Boga…” Ogromne podziękowania dla Sióstr, dzięki którym ten odpust był tak piękny!

Marta Jacukiewicz i Daniela Glück


Czytany 378 razy Ostatnio zmieniany środa, 31 maj 2017 21:01