sobota, 23 czerwiec 2018 15:54

Wizyta u sióstr na Wiślanej

Pozdrawiamy! Pozdrawiamy!
Zawsze byłam ciekawa, jak mieszkają siostra Ludmiła i siostra Beata. Mogłam to zobaczyć, kiedy dziewczynki ze scholi, a więc i ja, otrzymałyśmy zaproszenie do domu sióstr urszulanek w dniu 15 czerwca 2018 roku. Z przyjemnością skorzystałam z tego zaproszenia i wraz z koleżankami ze scholi przygotowywałyśmy się na to spotkanie i ze zniecierpliwieniem czekałyśmy na ten dzień...

Siostry zaprosiły nas również na nocowanie, więc trzeba było zabrać: śpiwór, karimatę, poduszkę, piżamkę, szczoteczkę i pastę do zębów i inne potrzebne rzeczy do nocowania.

Kiedy już nadszedł ten dzień, o godz. 17.30 jechałam z koleżanką Alą do domu sióstr. Obie nie mogłyśmy się doczekać, co będziemy tam robić i co zobaczymy. O 18.10 pożegnałam się z rodzicami i razem z Alą i siostrą Beatą weszłyśmy do domu. Były tam już inne dziewczyny ze scholi. Kiedy już wszyscy przybyli, rozpoczęliśmy zabawy przygotowane przez Magdę i Maję. Było SUPER!!!smile Po zabawach przyszła siostra Ludmiła i zaczęliśmy ćwiczyć piosenki, które w niedzielę mieliśmy zaśpiewać w kościele.

Siostry z księdzem Matteo przygotowały dla nas niespodziankę. Zabrali nas na pokaz fontann pt: „Książę niedźwiedź”. Gdy szliśmy na pokaz fontann, zauważyliśmy, że w parku na smyczy są ALPAKI!!!smilesmilesmile Podeszliśmy bliżej alpak i zapytaliśmy się ich właścicieli, czy możemy pogłaskać zwierzątka. Właściciele alpak pozwolili nam je pogłaskać. Okazało się, że to są małe alpaczki! Niektóre miały roczek, a inne dopiero kilka miesięcy! Niestety musieliśmy iść dalej, żeby się nie spóźnić na pokaz fontann. Pokaz fontann był przecudowny!!!smile Pokaz ten zrobiony był z fontann, laserów i muzyki. Myślę, że ludzie, którzy to zrobili, nieźle musieli się napracować! Historia, którą oglądaliśmy, opowiadała o tym, że dawno, dawno, dawno temu żył książę mazowiecki, który zakochał się w pewnej pięknej księżniczce, ale niestety ona go nie kochała. Wyszła za mąż za innego przystojnego księcia, a biedny książę mazowiecki z żalu zamienił się w kamiennego niedźwiedzia. Legenda mówi, że jeżeli książę się znów zakocha, to znów będzie człowiekiem… Po pokazie wróciliśmy do domu sióstr i najpierw poszliśmy do kaplicy podziękować Panu Bogu za wspaniały, pełen przygód dzień, a potem pożegnaliśmy się z księdzem Matteo, przebrałyśmy się w piżamki i poszłyśmy spać…

Następnego dnia o 7.00 wcale nie chciało mi się wstać, tak dobrze mi się spało!smile Siostry przygotowały dla nas najpyszniejsze śniadanie pod słońcem!smile Każdy mógł znaleźć coś pysznego dla siebie. Po śniadaniu poszliśmy pobawić się na placu zabaw. Magda i Maja znów wymyśliły dla nas SUPER zabawy, a s. Beata przeczytała nam jeszcze fragment książki napisanej przez św. Urszulę „Wspomnienia Dzikusa” (o tym, jak Dzikus „zdobywa” klasztorną klauzurę). Po zabawach przyszła kolej na potrenowanie piosenek, które miałyśmy zaśpiewać w niedzielę. Gdzieś około godziny 10.00 poszłyśmy zobaczyć pokój, gdzie nocował Jan Paweł II. Siostry powiedziały, że to jedna wielka relikwia i miały rację! Kiedy weszłam do środka pokoju, stanęłam z otwartą buzią i powiedziałam WOW!!!smile Jan Paweł II to mój ulubiony święty, a tam było mnóstwo pamiątek po nim! Było tam naprawdę świetnie!!! Po tym jak zwiedziłyśmy pokój, w którym nocował Karol Wojtyła, zaczęli się schodzić rodzice, żeby odebrać swoje córeczki, więc poszłyśmy do pokoju, w którym nocowałyśmy, wzięłyśmy swoje rzeczy i poszłyśmy czekać na swoich rodziców. Siostry dały nam jeszcze po pierniczku i pamiątkową karteczkę z myślą św. Urszuli: „Jednym ciastkiem można wiele dobrego zrobić”.

Kiedy przyjechali moi rodzice, z przyjemnością mogłam im wszystko opowiedzieć.

Moim zdaniem to spotkanie było najlepsze na świecie! Nigdy tego nie zapomnę!!!wink

Julcia Piekarska (kl IVA)



Czytany 388 razy Ostatnio zmieniany sobota, 23 czerwiec 2018 16:18