poniedziałek, 15 sierpień 2011 16:25

Muzyczne wakacje dzieci i młodzieży z Łęczycy

2011, Muzyczne wakacje w Wierchomli„Musicie od siebie wymagać…” – te znane słowa bł. Jana Pawła II zostały wybrane jako temat tegorocznego wyjazdu dzieci i młodzieży z Łęczycy do Wierchomli Wielkiej w Beskidzie Sądeckim. Temat wybrany przez s. Jolantę Matuszewską, organizatorkę wyjazdu, nie był przypadkowy. Zadania stawiane uczestnikom letniego wyjazdu wymagały wytrwałości i odwagi.

Wytrwałości, bo wyjazd ten był połączony z warsztatami muzycznymi, które miały na celu poszerzyć wiedzę muzyczną uczestników, a także zafascynować ich różnymi kierunkami w muzyce. Pomagali nam w tym państwo Czajczyńscy, którzy dzielili się zamiłowaniem do muzyki flamenco i mistrzowskim jej wykonaniem. Pomagała także p. Iwona, doktorantka muzykologii KUL, która wprowadzała w często mało znany świat polskiej muzyki ludowej, a także dzieliła się tajemnicami dobrego śpiewu. S. Nadia miała za zadanie przybliżyć zasady funkcjonowania i zależności członków orkiestry symfonicznej, a także ukazać piękno i różnorodność ludzkiego głosu.

Dlaczego ten wyjazd wymagał odwagi? Między innymi dlatego, że stawiał pytania, na które nie dało się odpowiedzieć bez namysłu i zaangażowania. S. Barbara Masewicz podejmowała odważne tematy, otwierała na dar i tajemnicę przyjaźni. Codziennie dbała także o nasze stawanie przed Panem poprzez modlitwę, chwile zadumy i niekończące się rozmowy z podopiecznymi. W tym wspomagała p. Beata, katechetka z Łęczycy, ze swoją dyskretno-anielską postawą, z wyjątkowym wyczuciem spraw młodzieży. P. Marta Cz. starała się otwierać uczestników na poznanie samych siebie: różnicy, podobieństw, a także wartości wspólnoty, dobra i miłości. Nie ma wątpliwości, że tematy te wymagały odwagi tak od osób prowadzących, jak i od wychowanków.

Tę wiedzę mogliśmy wprowadzać w praktykę m.in. dzięki wycieczkom, które s. Jolanta z pomysłowością organizowała, a były to wyprawy do Wierchomli Małej, Starego Sącza, Piwnicznej, Krynicy Górskiej, Krościenka. Nie sposób opisać wszystkie, ale warto zatrzymać się nad wyjazdem do Kosarzysk, gdzie nas serdeczne przyjął ks. prał. Konrad Krajewski – ceremoniarz papieski. Tam zobaczyliśmy kapliczkę pw. bł. Jana Pawła II, zbudowaną własnoręcznie przez miejscowych górali. Ks. Konrad na przykładzie górali, którzy swoją miłość do Papieża wyrazili kapliczką, zachęcał nas do wytrwałego kroczenia drogą sztuki, by ukazywać światu naszą miłość do Boga poprzez wrażliwość, a jednocześnie moc muzyki. Tym bardziej, że – jak podkreślił – obecny papież też jest muzykiem.

Wyjazd można uznać za bardzo udany. Owocuje dobrymi wspomnieniami minionych chwil, trwaniem w tym, co się pięknego odkryło, i planami wyjazdowo-muzycznymi na przyszłość.

s. Nadia Andriejczuk

2011, Muzyczne wakacje w Wierchomli2011, Muzyczne wakacje w Wierchomli2011, Muzyczne wakacje w Wierchomli2011, Muzyczne wakacje w Wierchomli

Czytany 2210 razy