niedziela, 25 wrzesień 2011 16:17

U bł. Jana Pawła na Eucharystii

20 IX 2011, Urszulanki na Mszy św. u bł. Jana PawłaDnia 18 września 2011 r. – pisze s. Anna Fidor – rozpoczęło się w Rzymie kilkudniowe spotkanie rady poszerzonej naszego Zgromadzenia. Głównym celem tego spotkania jest uczczenie relikwii bł. papieża Jana Pawła II oraz odwiedziny niektórych naszych wspólnot we Włoszech, zwłaszcza w Rzymie, aby zapoznać się z pracą i życiem codziennym sióstr, a przez to – jak mamy nadzieję – doświadczyć wspólnoty „ducha szarourszulańskiego”. Zostałyśmy serdecznie przyjęte w domu generalnym, który będzie nas gościł do końca pobytu. Spotkanie zakończy się w niedzielę 25 września. 20 września o godz. 7 odbyło się niezwykłe wydarzenie, które każda z nas odebrała jako wielką łaskę – Msza św. na sarkofagu bł. Jana Pawła II, którą celebrował ks. prałat Konrad Krajewski (jeden z papieskich ceremoniarzy, kapłan pochodzący z diecezji łódzkiej).

W kaplicy św. Sebastiana, a obecnie też bł. Jana Pawła, szybko zebrał się różnokolorowy „tłumek” kilkunastu narodowości. W homilii ks. Krajewski nawiązał do okoliczności, ku którym odsyłał nas ten dzień: wspomnienie liturgiczne męczenników koreańskich zwracało naszą uwagę na błogosławionego Papieża, który – jak go nazwał celebrans – przez ofiarę życia był „męczennikiem dnia codziennego”.

Zgromadziliśmy się, aby z siostrami urszulankami dziękować za tak znaczącą obecność Jana Pawła II w życiu Zgromadzenia, za jego serdeczne towarzyszenie Zgromadzeniu na przestrzeni wielu lat – powiedział. W nawiązaniu do Ewangelii dnia (perykopa o „prawdziwych krewnych Jezusa”) podkreślił, że rodziną Jezusa są ci, którzy potrafią być żywą Ewangelią dla innych. Prawdziwym sprawdzianem tego „pokrewieństwa” – mówił – jest świadectwo o Jezusie w praktyce życia, czasem i w męczeństwie dnia codziennego. W bardzo ubogim pokoju Jana Pawła, po jego śmierci – mówił dalej ks. Konrad – znaleziono tylko kilka książek, z których najbardziej zniszczoną była księga Pisma św. – z zakładkami, podkreśleniami i adnotacjami…

Wielkie skupienie, radość i rozmodlenie towarzyszyło temu liturgicznemu spotkaniu. W dużym stopniu zawdzięczaliśmy to celebransowi, bez pośpiechu, w wielkim skupieniu odprawiającemu Mszę św., w której znalazł się czas też na uwielbienie Chrystusa przez śpiew, bo „niczym jest to miejsce, a też i cała bazylika św. Piotra wobec faktu – jak powiedział ks. Konrad na zakończenie Eucharystii – że każdy z nas stał się tabernakulum żywego Jezusa”.

Po Mszy św. i jeszcze półgodzinnej osobistej modlitwie w Bazylice pojechałyśmy na Primavalle, do domu, który nieprzerwanie istnieje – jako jedyny nasz rzymski dom – od czasów Matki Założycielki.

s. Anna Fidor

20 IX 2011, Urszulanki na Mszy św. u bł. Jana Pawła20 IX 2011, Urszulanki na Mszy św. u bł. Jana Pawła20 IX 2011, Urszulanki na Mszy św. u bł. Jana Pawła20 IX 2011, Urszulanki na Mszy św. u bł. Jana Pawła20 IX 2011, Urszulanki na Mszy św. u bł. Jana Pawła20 IX 2011, Urszulanki na Mszy św. u bł. Jana Pawła

Czytany 2618 razy