środa, 17 kwiecień 2013 18:26

BP HENRYK MUSZYŃSKI -Homilia z Mszy św. przy relikwiach bł. Urszuli na placu przed klasztorem sieradzkim, 24 maja 1989

Świętość to wielki i ważny temat, który ustawicznie wraca w pismach i rozważaniach błogosławionej Urszuli.

Świętość to wielki i ważny temat, który ustawicznie wraca w pismach i rozważaniach błogosławionej Urszuli: "Największe dobro na ziemi to świętość, jedynie ważny cel, do którego warto na ziemi dążyć - świętość, jedyny skarb, który należy zdobywać - świętość, jedyne źródło szczęścia, które nigdy nie wysycha - świętość, świętość i jeszcze raz świętość!" A świętość, Umiłowani, to otwarcie się na wielką miłość Boga. Świętość bowiem zawsze jest najpierw dziełem Boga. Jeżeli patrzymy na świętość z perspektywy ludzkiej, to wydawać się nam ona może mało realna, niemożliwa do osiągnięcia. Dzieje się tak jednak dlatego, że zbytnio kierujemy nasz wzrok na samych siebie, zbytnio liczymy na swoje siły. Jeżeli na tę samą świętość spojrzymy z perspektywy Boga, to dostrzeżemy, że świętość to najpierw otwarcie się na miłość Bożą. Bo miłość nie na tym polega - powie św. Jan - "że my umiłowaliśmy Boga, ale że Bóg pierwszy nas umiłował" (por. 1 J 4, 10). Każda miłość, jeżeli jest miłością prawdziwą, musi być miłością uprzedzającą, bo taka jest właśnie miłość Boga. Bóg darowuje się nam całkowicie, i to jeszcze wtedy, gdy jesteśmy grzesznikami.

Świętość - powtarzała błogosławiona Urszula - nie wymaga niczego nadzwyczajnego, przechodzącego siły człowieka. Polega ona na miłości Bożej, na zrozumieniu, że każdą czynność życia codziennego możemy zamieniać w akt miłości. Tak mało, a jednocześnie tak wiele. Świętość, która polega na przyjmowaniu Bożej miłości i na zamienianiu tej Bożej miłości w czyn, na świadectwie, że trwamy przy Bogu, który jest Miłością.

Nie zrozumiemy żadnego świętego bez tej wielkiej tajemnicy dwóch serc: Serca Jezusa Konającego, przebitego włócznią, i serca ludzkiego, które odpowiada na tę wielką miłość Bożą. Nie zrozumiemy nic ze wspaniałego duchowego dziedzictwa błogosławionej Urszuli, jeżeli nie odkryjemy tej właśnie tajemnicy Jezusa Konającego i wiernej Córki, która swoją miłością odpowiada na Jego miłość. (...)

Drugim znamieniem świętości - tak jak ukazuje ją błogosławiona Urszula - jest poznanie i umiłowanie woli Bożej. My wszyscy codziennie odmawiamy "Bądź wola Twoja". A potem - chciałoby się powiedzieć - chodzimy swoimi drogami. Tymczasem świętość na tym właśnie polega, że trzeba poznawać wolę Bożą i ustawicznie pytać, czego Bóg ode mnie oczekuje, gdzie Bóg chce mnie mieć, jak mam postępować. I trzeba tę wolę Bożą również umiłować, by ją wykonywać. Pisze błogosławiona Urszula: "Trzeba tylko kochać wolę Bożą i wiernie ją wykonywać - niczego więcej Bóg od nas się nie domaga".

To jest drugi element chrześcijańskiej świętości. Wola Boża jest dla nas drogowskazem, ale równocześnie i miejscem, gdzie spotykamy dobrego, kochającego Ojca - w Jezusie Chrystusie Panu naszym. Wystarczy więc zjednoczyć się z Jezusem Chrystusem, iść za Jezusem Chrystusem, bo Jezus Chrystus niczego innego nie pragnie, jak we wszystkim czynić wolę Ojca, który jest w niebie. Tę właśnie wolę Jezus uczynił swoim codziennym pokarmem, codziennym chlebem. Właściwym zaś miejscem poznania i umiłowania woli Ojca była Jego rozmowa z Ojcem, czyli modlitwa. (...)

I wreszcie trzeci moment świętości - to jest wierność naszym obowiązkom stanu. Raz jeszcze zacytuję słowa błogosławionej Urszuli: "Świętość nie wymaga niczego nadzwyczajnego, jedynie wiernego spełniania obowiązków życia codziennego. Spełniania woli Bożej dla Boga i w Bogu. Często mówimy: świętość nie dla mnie. Ale to błąd. Musimy stać się świętymi, jeżeli chcemy dostać się do nieba". Tak, i te słowa niech zapadną nam głęboko w serca. Świętość - to właśnie codzienne, wierne wykonywanie obowiązków swego stanu.

Czytając życiorysy świętych, dochodzimy czasem do przeświadczenia, że świętość polega na wyjątkowych postach, umartwieniach. Niewątpliwie, wielcy miłośnicy Boga i ludzi posuwają się niekiedy do heroicznych i wyjątkowych aktów miłości. Jednak najgłębsza istota świętości wyraża się przede wszystkim w wiernym wykonywaniu obowiązków swego stanu. Błogosławiona Urszula w tym względzie wyprzedziła II Sobór Watykański, który przypomniał nam tę podstawową prawdę, że kapłan uświęca się poprzez wierne wykonywanie swoich obowiązków kapłańskich; zakonnica uświęca się poprzez wierne wykonywanie swoich obowiązków w rodzinie zakonnej; matka uświęca się poprzez to, że jest w pełnym tego słowa znaczeniu matką życia, że pochyla się nad każdą kołyską, nad każdym życiem, nad każdym potrzebującym; ojciec uświęca się poprzez to, że wiernie pracuje i sumiennie wykonuje swoje obowiązki; młody człowiek uświęca się poprzez sumienne przygotowywanie się do przyszłego zawodu i uwrażliwianie swojego sumienia na głos Boga i potrzeby ludzi; dziecko zaś uświęca się poprzez wierne spełnianie obowiązków szkolnych. (...)

Tak bardzo prosty, a jednocześnie tak bardzo zobowiązujący jest testament świętości, który pozostawiła nam błogosławiona Urszula: otwarcie serca na miłość Bożą, umiłowanie i wierne pełnienie woli Bożej, które wyraża się w wiernym wypełnianiu swoich obowiązków.

Czytany 1696 razy Ostatnio zmieniany piątek, 26 luty 2016 16:51