środa, 17 kwiecień 2013 18:22

O. JERZY TOMZIŃSKI ZP-Homilia z Mszy św. pobeatyfikacyjnej, Jasna Góra, 25 października 1983

Błogosławiona Urszula - człowiek czasów trudnych i niezłomnej nadziei. Jest wśród nas, aby dobro okazało się jeszcze raz na polskiej ziemi mocniejsze od zła i odniosło zwycięstwo.

"Naszym zadaniem - pisze błogosławiona Urszula - jest przypomnieć cenę i godność pracy ludzkiej. W czasach, kiedy tyle się pracuje przeciw Bogu, trzeba pokazać, jak można i należy pracować dla Boga; słowa i hasła już dzisiaj nie starczą, bo się im nie wierzy. Musimy pokazać ofiarnym czynem, że Pan Bóg istnieje i że warto dla Niego się trudzić".

Tak mówi nam błogosławiona Urszula - człowiek czasów trudnych i niezłomnej nadziei. Mówi o nadziei, która nie jest wyczekiwaniem z założonymi rękami na lepszą przyszłość tu na ziemi i w życiu przyszłym. Mówi o nadziei człowieka, który nie oczekuje biernie na pokój i sprawiedliwość, ale angażuje się w ich realizację wszędzie tam, gdzie coś może zrobić. Nie czeka, aż inni wywalczą dla niego szczęście, ale sam bierze się do pracy. O nadziei, która nie jest ucieczką od rzeczywistości, nie jest ubezpieczeniem od ucisków i niepowodzeń. Mówi o nadziei, którą jest sam Bóg.

Żyjemy w czasach, w których nadzieja zawodzi. (...). Stąd jedni narzekają, powtarzając bez końca o dawnych, podobno dobrych czasach, kiedy to rzekomo panowała sprawiedliwość, wolność, religijność. Inni (...) powtarzają: uciekamy od współczesnych społeczeństw. Nie ma żadnej nadziei, zostają tylko narkotyki i wódka, aby śnić i marzyć. (...) Tymczasem bez nadziei żyć nie można. Bez nadziei życie nie ma sensu. (...)

Błogosławiona Urszula jest wśród nas, aby dobro okazało się jeszcze raz na polskiej ziemi mocniejsze od zła i odniosło zwycięstwo. (...) Jest wśród nas, abyśmy wszyscy z niezłomną nadzieją rozszerzali dobro.

Czytany 1759 razy Ostatnio zmieniany piątek, 26 luty 2016 16:57