czwartek, 05 styczeń 2012 19:01

TARARAK Anna, s. M. Marcelina od Najśw. Serc Jezusa i Maryi,

ur. 27 X 1911 we wsi Dowiaty (par. Borodzienicze), pow. Brasław, woj. wileńskie,
wst. 4 XI 1936 w Czarnym Borze,
I śl. 6 I 1941 w Warszawie,
nr w księdze prof. 854
zm. 15 III 1952 w Pniewach.
Spoczywa na cmentarzu: Pniewy

Córka Ignacego i Anny z Daraszkiewiczów. Po śmierci rodziców została adoptowana przez krewnych z Ikaźni. Do Zgromadzenia wstąpiła w Czarnym Borze, mając 25 lat. W domu czarnoborskim odbyła okres formacji przednowicjackiej. 6 I 1939 została w Pniewach przyjęta do nowicjatu, który ukończyła złożeniem ślubów dopiero w Warszawie, przedostawszy się tam z Pniew w 1940 z s. przeł. Stanisławą Prądzyńską i grupą sióstr, zmuszonych przez władze okupacyjne do opuszczenia domu macierzystego. Do XII 1941 pracowała w maj. Stara Wieś pod Grójcem, a od I 1942 do V 1945 w zakładzie opiekuńczo-wychowawczym dla dzieci, prowadzonym przez siostry z Pniew w Czarnej. Po wojnie powróciła razem z siostrami i dziećmi do Pniew, gdzie pozostała do śmierci. Już w Czarnym Borze pracowała w piekarni i tę pracę wykonywała później także w Pniewach. Miała żywy temperament, była spostrzegawcza i towarzyska. Gorliwie i wytrwale pracowała nad swoim niełatwym charakterem. Kochała św. Andrzeja Bobolę, ponieważ będąc wybuchowy, doszedł jednak, dzięki współpracy z łaską, do panowania nad sobą, a nawet do męczeństwa za wiarę. Była sumienna i odpowiedzialna. Siostry lubiły jej towarzystwo, gdyż potrafiła rozweselić otoczenie żywym, wesołym opowiadaniem. Miała wiele tematów do rozmowy, ponieważ dużo czytała. Odczuwała dolegliwości żołądkowe, a kiedy została skierowana do szpitala, okazało się, że było to już ostatnie stadium choroby nowotworowej. Cierpienia znosiła cicho i cierpliwie. Mówiła, że pomocą dla niej w znoszeniu cierpień jest wpatrywanie się w Serce Jezusa i w Serce Maryi. Zmarła w 41 roku życia i w 16 roku powołania zakonnego. Spoczywa na cmentarzu urszulańskim w Pniewach.

Czytany 597 razy