czwartek, 04 luty 2016 11:07

Lina, taczka i zaufanie - Sedno 2014

Kolejne, trzecie już Zderzenia Teatralne Sedno, za nami. W dniach od 28 do 30 marca b.r. dziewięćdziesięcioosobowa grupa młodzieży pod przewodnictwem pani Wiesławy Klaty uczyła się… chodzenia po linie, czyli wyrażania poprzez działania sceniczne swych życiowych doświadczeń, dylematów, niepokojów, podejmowanych wyborów.  A zaczęło się wszystko od… piątku.

 

Piątek - dzień przyjazdu i piękna, kwietniowa pogoda, mimo że to dopiero koniec marca. Młodzi, którzy przyjechali wcześniej, wykorzystali to: spacery, gra w piłkę na boisku, ławeczka w słońcu – to dobry sposób na relaks przed warsztatami. Grupy były z różnych stron: Warszawy i Bydgoszczy, Gorzowa i Poznania, Otorowa i Ozorkowa, Dolska i Pniew (reprezentacja naszej szkoły). Z młodzieżą przyjechały nasze siostry, ale także wychowawcy świeccy, niektórzy wierni Sednu od początku oraz ks. Wojciech Prądziński, który jest instruktorem teatralnym, a na czas warsztatów został … kapelanem Sedna!
To on odprawił dla nas Eucharystię, która była pierwszym wspólnym punktem programu.
Po kolacji był czas na poznanie tematu warsztatów i pierwsze teatralne rozgrzewki, oczywiście z wykorzystaniem najważniejszego w tym roku rekwizytu – liny. Dzień zakończyliśmy późno, ale pobożnie, bo nabożeństwem Drogi Krzyżowej.

Sobota – dzień najpierw wspólnej Eucharystii (jak to dobrze mieć teatralnego kapelana!),
a potem intensywnej i twórczej pracy. Młodzi podzieleni na grupy szukali formy wyrazu dla zadanego sobie tematu. Rekwizyty, które towarzyszyły naszym działaniom, to głównie różnego rodzaju liny, sznurki – magia teatru sprawiła, że na scenie stawały się one metaforą
i zniewalających człowieka więzów, i więzi dobrych, także tej najważniejszej, łączącej człowieka z Bogiem. Jednak zanim to, co zagrane, zaczęło być czytelne, trzeba było dużo próbować i walczyć ze zmęczeniem, które momentami wszystkim dawało się we znaki. Dlatego po sobotniej kolacji był czas relaksu – pogodny wieczór zawsze spełnia swoje zadanie!  Koniec dnia poświęcony był refleksji (obejrzeliśmy prezentację na temat poznańskiej piątki – błogosławionych wychowanków salezjańskich) i modlitwy.

Niedziela – dzień premiery i wielkiego finału zarazem. Po Eucharystii, którą przeżyliśmy
w dużej kaplicy razem z pniewska wspólnotą, i niedzielnym śniadaniu była próba generalna, a potem, o godz. 11.30 zagraliśmy spektakl dla publiczności, która całkiem licznie się zebrała: były i nasze siostry, i rodziny niektórych uczestników, i mieszkańcy Pniew. Trudno opisać spektakl, w którym dużo było symbolicznego ruchu, w którym dużą rolę odgrywała muzyka. To trzeba było zobaczyć! Ważne, że młodzi mogli odkryć swoje dotąd zakryte możliwości, przełamać bariery, dotknąć tematów ważnych. I my ślę, że w sercu niejednego z nich
(a i publiczności także) zostanie scena finałowa, w której wykorzystaliśmy prawdziwą historię człowieka, który przeszedł po linie nad wodospadem Niagara, raz nawet pchając przed sobą taczkę. Opowieść o linoskoczku stała się metaforą zaufania i wiary, a pusta taczka zostawiona na scenie była mocną puentą mówiącą: wiara to zaufanie, jak Bogu wierzysz, to właź do taczki.

s. Bogusława Belok

Czytany 733 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 06 czerwiec 2016 15:49
Więcej w tej kategorii: Związani - Sedno 2015 »