sobota, 26 listopad 2011 15:01

List na Adwent 2011

List przełożonej generalnej m. Franciszki Sagun na Adwent 2011

Warszawa, Adwent 2011

Kochane Siostry,

Adwent wprowadza nas w nowy rok liturgiczny, który przygotowuje cały Kościół do radosnych świąt Bożego Narodzenia, jednocześnie kieruje naszą uwagę na oczekiwanie drugiego przyjścia Chrystusa na końcu świata. Żyjemy więc w szczególnym czasie, między pierwszym i drugim przyjściem Chrystusa. Czy mamy tego świadomość, czy też nie, ten czas jest wypełniony obecnością Boga, On „JEST” – takie jest Jego imię i jest Bogiem z nami – Emmanuelem. Adwent więc polega także na odkrywaniu Bożej obecności w codziennym życiu i przeżywaniu życia z pełną świadomością, że „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17,28).

 

Popatrzmy na Adwent jeszcze w innym kluczu, jakby patrząc od strony Boga – Pan Bóg też przeżywa swoisty „adwent” oczekiwania na człowieka. Adwent Boga, czyli Jego tęsknota za człowiekiem – dziełem miłości stwórczej, jest nieporównywalnie większa, niż nasze oczekiwanie na Niego… Z całą pewnością można powiedzieć, że nie byłoby Adwentu człowieka bez uprzedniego „adwentu” Boga, bez pragnienia szukania człowieka, który zagubił obraz i podobieństwo swego Pana i Stwórcy. Czyż pytanie Boga, u zarania dziejów ludzkości, skierowane do pierwszego człowieka: „Adamie, gdzie jesteś?”, nie jest tego dowodem? Bóg, który jest Miłością, nadal – także i w naszych czasach – nieustannie potwierdza swoją wolę oczekiwania i poszukiwania człowieka. Taka jest natura prawdziwej miłości!

Bóg szukający człowieka nie tylko oczekuje na jego odpowiedź, ale wychodzi mu na spotkanie. W Jezusie, swoim Synu, wkracza w historię ludzką i pragnie razem z nami ją przemierzyć. Jezus siebie określa jako Drogę, po której możemy bezbłędnie kroczyć ku poznaniu pełnej Prawdy i osiągnąć Życie, które ma znamię wieczności. Pozostawia nam swego Ducha, który jest źródłem światła i mocy, Pocieszycielem, który nas uzdalnia do odpowiedzi miłością na uprzedzającą miłość Boga.

Czyż prośba, skierowana do Samarytanki przy studni Jakubowej: „Daj mi pić!”, nie potwierdza odwiecznego pragnienia Boga, aby pozyskać człowieka, aby w nim wzbudzić pragnienie innych rzeczy niż tylko tych, które zaspokajają chwilowe pragnienia… „O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: «Daj mi pić», to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej (…), która stanie się źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu” (J 4,10-14).

Czyż Jezusowy płacz nad Jerozolimą, która nie rozpoznała czasu Jego nawiedzenia, nie jest potwierdzeniem cierpienia Boga i Jego „bezsilności” wobec wolnego wyboru człowieka? Jezus jednocześnie zapewnia w Ewangelii, że tym, którzy rozpoznali Jego przyjście, dał moc, „aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,12).

I w końcu pragnienie z krzyża: SITIO – tak nam bliskie z racji naszego charyzmatu – czy to pragnienie Jezusa zaspokajamy, głosząc całym naszym życiem miłość Jego Serca? Czy dajemy Bogu szansę bycia Bogiem naszego życia, tak – jak mówią nasze Konstytucje – „aby On sam mógł przedłużać w nas i przez nas swoją misję zbawczą” (Konst. 4)? Stawiajmy więc sobie pytanie: czy moje, nasze życie ma wymiar zbawczy dla mnie i dla innych?

Niech to inne spojrzenie na Adwent wyzwoli w nas głębokie pragnienie usłyszenia oczekiwań Boga i pragnień Serca Jezusowego, a także dania na nie konkretnej odpowiedzi w naszym codziennym życiu. Pamiętajmy, Bóg nie pozostanie nam nigdy dłużny, sam Jezus nas o tym zapewnia: „Jeśli Mnie kto miłuje (…) Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy” (J 14,23). I inne, podobne zapewnienie z Apokalipsy św. Jana: „Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” (3,20).

Prośmy Matkę Najświętszą, która dzięki słuchaniu Słowa Bożego i oczekiwaniu na przyjście Mesjasza dostąpiła łaski Bożego macierzyństwa, aby pomogła nam usłyszeć i zrozumieć to, co Bóg mówi do nas, a pełniąc Jego wolę, abyśmy umiały odkrywać obecność Zbawiciela w codziennym życiu i nieść Go tym, z którymi dzielimy nasze życie i do których jesteśmy posłane.

* * *

Kochane Siostry, z relacji sióstr przełożonych wiem, że już wiele wspólnot podjęło z zaangażowaniem i pomysłowością przygotowanie do oddania naszych dzieł Sercu Bożemu. Dziękuję wszystkim siostrom, które uruchomiły swoje zdolności i bogactwo serca, aby zaszczepić w sobie i innych miłość i cześć do Najśw. Serca Pana Jezusa, źródła prawdziwego szczęścia i skutecznego lekarstwa na biedy współczesnego świata.

Zachęcam także pozostałe wspólnoty, aby stanęły do swoistego „konkursu” w szerzeniu miłości Tego Serca, które tak bardzo umiłowało człowieka. Niech nam w tym zaangażowaniu towarzyszą słowa naszej Matki Założycielki: „Jedno mamy zadanie, Dzieci moje: całym życiem – pracą, poświęceniem, choćby i śmiercią – przyczyniać się do rozszerzania królestwa Najsłodszego Serca Jezusowego” [1], a także świadectwo o św. Urszuli bł. Jana Pawła II: „Jej życie było «hymnem miłości» do Serca Jezusa Konającego i pełnym oddania «fiat», w które zaangażowała cały wysiłek swego umysłu i swego serca. To kontemplacja Serca Jezusa, konającego z miłości do człowieka, i złączenie z Nim całego życia stało się źródłem jej «bohaterstwa świętości», wyróżniającej się zdolnością zharmonizowania intensywnego życia wewnętrznego z równie intensywną, pełną nowych inicjatyw działalnością apostolską” [2].

* * *

Pragnę przekazać Siostrom kilka wiadomości z życia Zgromadzenia, m.in. podjętych decyzji podczas ostatniego spotkania Rady generalnej:

1. W Tanzanii zostały dopuszczone do nowicjatu 4 siostry, do złożenia pierwszej profesji 13 sióstr, do złożenia profesji wieczystej 5 sióstr i 19 juniorystek do ponowienia profesji. Uroczystości zakonne w Tanzanii już od lat odbywają się w dniach 5-6 stycznia każdego roku.

2. W Brazylii natomiast, w styczniu 2012, odnowią swoją profesję, na kolejne dwa lata, 2 juniorystki.

Łączę serdeczne pozdrowienia dla wszystkich Sióstr, zwłaszcza dla Sióstr, które są naznaczone jakimkolwiek cierpieniem czy też chorobą lub ograniczeniami związanymi z wiekiem. Dziękuję za wyrazy życzliwości i zapewnienia o modlitewnej pamięci w intencji mojej i Zgromadzenia z racji moich imienin.

Nadal polecam się modlitwom Sióstr i obiecuję ustawiczną pamięć przed Panem –

(-) m. Franciszka

PRZYPISY:
[1] Z listu do Sióstr w Aalborgu, 30.05.1920
[2] Z listu do Zgromadzenia, 17.08.2001

Czytany 1852 razy Ostatnio zmieniany środa, 16 marzec 2016 20:34