poniedziałek, 03 marzec 2014 21:31

List na Wielki Post 2014

List przełożonej generalnej m. Franciszki Sagun na Wielki Post 2014

Wielki Post 2014

Kochane Siostry,

Okres Wielkiego Postu w roku kościelnym jest czasem szczególnym, jest bezpośrednim przygotowaniem do Triduum Paschalnego, Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego. Czytania liturgiczne tego okresu są syntezą historii zbawienia, a zarazem drogą i przewodnikiem, aby to zbawienie mogło stawać się udziałem współczesnego człowieka, każdej z nas.

 

Podczas niedzielnych czytań Roku A odkrywać będziemy znaczenie i wartość chrztu świętego, czyli naszego wszczepienia w Chrystusa, dzięki któremu stałyśmy się dziećmi Bożymi i tym samym została otwarta przed nami droga do pełni życia. Musimy przy tym też pamiętać, że konsekracja zakonna jest zakorzeniona w konsekracji chrzcielnej – jest to więc dla nas czas wyjątkowy, czas ponownego odkrywania naszej tożsamości i naszego powołania. Tak więc ponawiając z całym Kościołem, podczas liturgii Wielkiej Soboty, przyrzeczenia chrztu świętego, będziemy odnawiać i pogłębiać znaczenie profesji zakonnej i tym samym będziemy potwierdzać, że pragniemy niepodzielnym sercem należeć do Chrystusa i na Jego wzór stawać się nowym człowiekiem według stwórczej myśli samego Boga.

Pierwsza niedziela Wielkiego Postu – niedziela kuszenia – przybliża nam prawdę, że życie ludzkie jest poddane próbie, jest walką i wyborem między dobrem a złem. Ewangelia św. Mateusza, mówiąca o kuszeniu Jezusa zaraz na początku Jego misji, pozwala nam z bliska przyjrzeć się, jak możemy walczyć z pokusą posiadania, władzy i namiętności. Najskuteczniejszą bronią w tej walce nie jest nasza inteligencja, przebiegłość, intuicja, ale Słowo Boże i bezwarunkowe podporządkowanie się Bożym planom. Chodzi o to, aby zaufać Bogu samemu i wzywać Jego pomocy w każdej okoliczności życia, pamiętając także o słowach Jezusa, że bez Niego nic uczynić nie możemy (por. J 15,5).

Druga niedziela ukazuje wiarę Abrahama i Jezusa na górze Tabor. Poprzez chrzest otrzymaliśmy dar wiary, jest to jednak dar, który kryje w sobie moc i tajemnicę rozwoju i wzrostu, prowadzi do pełni życia Bożego w nas. Abraham nie zatrzymuje się na pierwszym etapie spotkania z Bogiem, wyrusza w drogę, w nieznane, i ponownymi wyborami Boga i Jego woli staje się ojcem wszystkich wierzących. Celem drogi wiary jest Chrystus, objawiający się w tajemnicy przemienienia na górze Tabor, który zaprasza do uczestniczenia w życiu samego Boga. Wszystkim tym, którzy przyjęli Słowo Boże, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi (por. J 1,12).

W kolejnych niedzielach liturgia Słowa pomaga nam odkryć znaczenie innych symboli, które towarzyszą obrzędom chrztu, symbolu wody i światła. Jezus w spotkaniu z Samarytanką mówi, że jest dawcą wody życia, która zaspokaja wszelkie pragnienia człowieka. Tą wodą jest Jego Duch, który prowadzi do poznania całej prawdy o Bogu i o człowieku i który przychodzi z pomocą naszej słabości, przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami (por. Rz 8,26). Symbol zapalonej świecy jest znakiem Chrystusa. Ewangelia czwartej niedzieli Wielkiego Postu, ukazująca Jezusa przywracającego wzrok niewidomemu, potwierdza, że Jezus jest światłością świata, a kto idzie za Nim, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia (por. J 8,12). W chrzcie świętym człowiek przechodzi z ciemności ku światłu, ze śmierci do życia. Zmartwychwstanie Jezusa jest tego najlepszym dowodem.

Kochane Siostry, na początku Wielkiego Postu, nieprzerwanie od wielu wieków istnienia Kościoła, rozbrzmiewa wezwanie Jezusa do nawrócenia: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15). Czy jest to konieczne, aby z roku na rok przypominać o tym wezwaniu? Czy nie wystarczy sam fakt, że poprzez chrzest zostaliśmy wszczepieni w Chrystusa, a jako osoby konsekrowane potwierdziłyśmy nasz wybór Chrystusa poprzez profesję zakonną? Jednak dar chrztu świętego, zanurzający nas w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, dający życie wieczne, pozostanie nierozwi­nięty bez ustawicznego powrotu do Chrystusa i do życia Ewangelią. Podobnie rzecz ma się ze złożoną profesją zakonną – o tym mówią dobitnie nasze Konstytucje, że tylko „przez ustawiczne nawracanie serca i pogłębianą stale wierność zobowiązaniom podjętym w dniu profesji, współdziałając z łaską, wzrastamy w miłości i oddaniu się sprawom Pana” (por. p. 17).

Aby to wezwanie do nawrócenia dotknęło naszych serc i uzdolniło je do otwarcia się na przemieniającą moc łaski, jest konieczne, abyśmy nieustannie czerpały ożywiającą moc łaski ze źródła życia, jakim jest Słowo Boże i sakramenty święte, zwłaszcza sakrament Eucharystii i pojednania. Nawrócenie nie jest sprawą jednorazową – jest to proces, który dokonuje się w czasie, w miarę naszego przylgnięcia do Chrystusa. Można też powiedzieć, że dopiero w świetle Jego Słowa, którym się karmi dzień po dniu, otwierają się przed nami nowe horyzonty poznania Boga i siebie. Słowo Boże przynagla nas do nawrócenia, które nie polega tylko na jednorazowym wyzbyciu się jakiejś słabości, niedoskonałości lub grzechu, ale jest gorącym pragnieniem i wysiłkiem upodobnienia się do Mistrza i Pana, za którym, poprzez profesję zakonną, ślubowałyśmy iść przez całe nasze życie.

Nawracajcie się i wierzcie Ewangelii… Samo nawrócenie nie wystarczy, konieczne jest też zawierzenie Jezusowi – powierzenie siebie, swojej codzienności, tego wszystkiego, co nas spotyka, Jego miłości. Mamy wciąż na nowo odkrywać głębię słów Jezusa: Ja jestem drogą, prawdą, życiem (J 14,6). Tylko wejście na tę drogę, jaką jest Jezus, prowadzi do odkrycia prawdy, która daje pełnię życia. Wzorem słuchania Słowa Bożego jest dla nas Maryja, która zachowywała i rozważała je w swoim sercu, dzięki czemu Słowo Boże mogło zapuścić w Niej korzenie i wzrastać, wydawać owoce, a owocem najpełniejszym był Jezus Chrystus, Jej Syn, a nasz Odkupiciel.

Także i my im bardziej otworzymy się na Słowo Boże, tym bardziej to Słowo będzie pogłębiało i poszerzało nasze serce, porządkowało nasze myśli i pobudzało do działania w służbie innym.

M. Franciszka Popiel w jednej z nauk do sióstr wypowiedziała bardzo ważną myśl, która nie przestaje być aktualna także i dla nas dziś: „Okres Wielkiego Postu to nie jest tylko okres, w którym każda z nas zbliża się do Pana Jezusa, ale jest to też okres, w którym każda z nas ma bardzo poważny obowiązek przyprowadzenia Panu Jezusowi wielu dusz. (…) Jest to ten czas, kiedy musimy się bardzo upracować razem ze wszystkimi duszpasterzami przez naszą modlitwę, naszą ofiarę, żeby jak najwięcej dusz do Chrystusa wróciło, ażeby jak najwięcej ich uczestniczyło też i w zmartwychwstaniu w niedzielę Wielkiej Nocy. (…) Stańmy się w tym Wielkim Poście dla innych nową mocą, z której będą oni mogli czerpać potem swój wzrost, ażeby móc także razem z nami do Boga dojść”.

Niech też w naszym przeżywaniu Wielkiego Postu nie zabraknie pochylenia się nad tekstem Orędzia Papieża Franciszka, którego fragment pragnę zacytować: „Niech w tym czasie Wielkiego Postu cały Kościół będzie gotów nieść wszystkim, którzy żyją w nędzy materialnej, moralnej i duchowej, gorliwe świadectwo o orędziu Ewangelii, którego istotą jest miłość Ojca miłosiernego, gotowego przygarnąć w Chrystusie każdego człowieka. Będziemy do tego zdolni w takiej mierze, w jakiej upodobnimy się do Chrystusa, który stał się ubogi i ubogacił nas swoim ubóstwem. Wielki Post to czas ogołocenia: dobrze nam zrobi, jeśli się zastanowimy, czego możemy się pozbawić, aby pomóc innym i wzbogacić ich naszym ubóstwem. Nie zapominajmy, że prawdziwe ubóstwo boli: ogołocenie byłoby bezwartościowe, gdyby nie miało wymiaru pokutnego. Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli”.

Zawierzmy ten szczególny czas wstawiennictwu Maryi, wiernej Służebnicy Pana, której święto Zwiastowania przypada w okresie Wielkiego Postu.

Z darem modlitwy i serdecznymi pozdrowieniami –

m. Franciszka Sagun

Czytany 1482 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 16 luty 2016 16:05