środa, 27 listopad 2013 21:45

List w 83. rocznicę definitywnego zatwierdzenia Konstytucji Zgromadzenia – 21 XI 2013

List m. Franciszki Sagun w 83. rocznicę definitywnego zatwierdzenia Konstytucji Zgromadzenia

Warszawa, 21 listopada 2013

Kochane Siostry,

piszę ten list w 83. rocznicę definitywnego zatwierdzenia Konstytucji naszego Zgromadzenia, w święto Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Przy tej okazji pragnę przywołać obszerne fragmenty listu m. Franciszki Popiel, skierowanego do sióstr w 30 rocznicę tego wydarzenia. Ten list matki Popiel, mówiący o wierze i wierności, zbiega się z zakończeniem Roku Wiary, którego dokona Ojciec Święty w najbliższą niedzielę, 24 listopada, w uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.

 

„21 listopada – święto Ofiarowania Matki Boskiej w świątyni – to taki dzień, który już od kilku lat nabrał jakiegoś szczególnego dla nas znaczenia. Wszedł on bardzo cichutko, jakby niepostrzeżenie, w szereg naszych zakonnych, urszulańskich świąt i stał się dla nas świętem, noszącym w sobie charakter wierności. (…) W dniu tym maleńka Maryja – rozpoczynająca swój nowicjat Panny Wiernej – podała nam niejako te Konstytucje, przykazując, byśmy im były zawsze wierne.

Teraz, po 30 [83] latach, wskazując na tę samą książeczkę, zapytuje każdą z nas: «Jaka jest wiara twoja?» – bo nie co innego, jak wiara jest fundamentem całego zakonnego życia.

Siostry moje najdroższe, to pytanie, zwłaszcza w obecnych czasach, jest pytaniem bardzo ważnym i należy nie tylko jasno je sobie postawić, ale i odpowiedzieć na nie bardzo jakoś prawdziwie i szczerze.

Jaka jest wiara moja?

Może niełatwo będzie niejednej z nas na to pytanie odpowiedzieć, bo wiara to jednak jakaś wielka tajemnica między duszą a Bogiem. Tajemnica, której człowiek w wielu wypadkach ani pojąć, ani zgłębić nawet we własnej duszy nie potrafi.

Ale jakość naszej wiary jest poniekąd sprawdzalna przez WIERNOŚĆ, która z wiary wyrasta. Nie jest ona niczym innym, jak praktycznym życiem z wiary na co dzień. Możemy ją nazwać termometrem naszej wiary. (…)

Autentyczna wiara żyje w uczynkach miłości. Wierność zaś to trwanie w uczynkach miłości, mających swój początek w wierze.

To taka bardzo cicha, a zarazem bardzo mocna cnota – owa WIERNOŚĆ.

Ona to powoduje w duszy te niekończące się powroty do Boga, z których utkane jest nasze życie. Ona to nie pozwala machnąć ręką i powiedzieć: «mam już wszystkiego dosyć». Ona to nie pozwala rozgoryczyć się, zniechęcić – ale nieustannie wskazuje, że znowu trzeba zacząć..., że właśnie teraz..., że dziś, jeśli usłyszycie głos Jego… Ta cicha wierność umacnia nas tak bardzo od wewnątrz.

Moje Siostry najdroższe, jak bardzo nam dziś potrzeba tej mocy od środka. Świat dzisiejszy tak bardzo nas kawałkuje, rozdrabnia, rozrywa, rozkłada... Potrzeba nam jakiejś wielkiej siły, jakiejś szczególnej mocy jednoczącej, scalającej. Tą mocą jest wierność nasza – ta żywa, nieustanna konsekwencja wiary. Wierzę – a więc… i w tym «a więc» tkwi mocna decyzja, za którą pójdzie wykonanie: pełnienie tego, co obiecałam, co ślubowałam Bogu, mówiąc w dniu mojej profesji, że chcę żyć zgodnie z Regułą i Konstytucjami tego Zgromadzenia.

Ślubowałam Wszechmogącemu i Wiecznemu Bogu w obliczu Najświętszej Maryi Panny... Ona, ta Panna Wierna, była przy tym akcie obecna i przez Jej przeczyste ręce przeszedł ten dar, złożony Bogu z mego życia. Inaczej być nie mogło. (…)

Ale to dopiero początek. Pierwszy, pojedynczy akt: wierzę – a więc oddaję całą siebie Bogu, bo On jeden tego wart. Śluby moje oddam Panu.

A dalej wierność. Od rana do wieczora. Wierzę – «a więc»... okazuję Bogu moją miłość przez życie wierne. I wtedy nie ma rozbicia, nie ma niepewności, niespokojnego szukania, zniechęcenia, nie ma tego niesmaku wewnętrznego do siebie, który tak dobrze znamy, gdy robimy analizę niespełnionych postanowień. Jest trud, wysiłek, upalenie, pot, a czasem łzy – to prawda. Bywają upadki, ale i one mogą nas wzmocnić, o ile z nich się dźwigamy i powracamy wiernie do Ojca.

Jeden kierunek: ku Ojcu.

Jedno wołanie: do Ojca.

Jedna wola: ta Ojcowa.

A w tym wszystkim jedna Gwiazda wskazuje, gdzie On: MARYJA.

Ona – ta Błogosławiona, która uwierzyła. Ona, która pierwsza i najwierniej przeżyła swoją profesję, nauczy nas tej wierności w naszym pełnym zawierzeniu Bogu w każdej chwili naszego zakonnego życia.

Maryja – Panna Wierna – tak bardzo cicha, a tak bardzo mocna, że obok krzyża stanęła i stała całe trzy straszne, długie godziny konania. Wierna od początku, wypełniła swoje matczyne obowiązki do końca. Od pierwszych betlejemskich usług, oddanych Bożemu Dzieciątku w stajence – do tego ostatniego obmycia zakrwawionego Jezusowego Ciała na Golgocie. I dlatego różaniec Jej życia, zaczynający się od «fiat» zwiastowania, nie kończy się na «stabat», lecz na ukoronowaniu w niebie na Królową (…)”.

 

Kochane Siostry, sądzę, że słowa listu m. Franciszki Popiel nie straciły na aktualności i mogą stać się także dla nas pomocą do powtórnego pytania samych siebie o naszą wiarę i naszą wierność dziś, w codzienności naszego urszulańskiego życia. Musimy wciąż pamiętać, że wiara bez uczynków jest martwa (Jk 2,26). Nasze postawy i czyny są wyrazem i termometrem naszej wiary i naszej wierności podjętym zobowiązaniom w dniu profesji zakonnej.

Mocnym akcentem kończącego się Roku Wiary jest święto Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata. Chrystus Król nie słowem, ale darem z siebie, z tronu krzyża, zaświadcza o prawdziwości słów zapisanych w Ewangelii: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego dał (J 3,16). Urszulanka Serca Jezusa Konającego, zrodzona z Tajemnicy Jezusowego konania, powinna dostrzec w tej tajemnicy coś więcej i odpowiedzieć pełniej na Jezusowe Pragnę z krzyża. Patrząc w głąb tajemnicy Serca Jezusa Konającego, wciąż od nowa pytajmy o naszą wiarę i naszą miłość. Im większe będzie nasze zawierzenie Jezusowi i oddanie się Jemu poprzez to wszystko, co przeżywamy w codzienności, tym bardziej nasze postawy będą nosiły znamię miłości i otwartości na innych, jako wyraz naszej miłości do Pana.

Dziś w Kościele powszechnym wiele mówi się o nowej ewangelizacji. Skuteczność nowej ewangelizacji zależy przede wszystkim od wzrostu wiary i od pogłębienia osobistego i wspólnotowego kontaktu z Bogiem, otwarcia się na Jego łaskę, na Jego nieustanne przychodzenie, aby nas leczyć i zbawiać.

Za kilka dni wejdziemy w kolejny rok liturgiczny i w okres Adwentu. Zachęcam do wdzięczności za otrzymane łaski w Roku Wiary i do czerpania z łask, które Bóg rezerwuje dla nas w czasie oczekiwania na Jego przyjście w Tajemnicy Wcielenia.

Maranatha. Przyjdź Panie Jezu!

* * *

Podczas ostatniej rady generalnej zostały dopuszczone do uroczystości zakonnych siostry z Tanzanii i Brazylii.

W Tanzanii 5 stycznia 2014 rozpocznie nowicjat 9 postulantek, a dnia następnego 3 nowicjuszki złożą pierwszą profesję, 13 sióstr złoży profesję wieczystą i 21 juniorystek ponowi swoją profesję czasową. W Mkiwa 1 października br. zostało przyjętych do Zgromadzenia kolejnych 6 kandydatek, 12 wcześniej przyjętych kandydatek rozpoczęło postulat. Aktualnie w Tanzanii jest 13 postulantek (nie licząc idących do nowicjatu) i 14 kandydatek.

W Brazylii pod koniec stycznia 2014 jedna siostra złoży profesję wieczystą.

W Polsce w tym roku wstąpiło do Zgromadzenia 5 kandydatek. Okres kandydatury odbywają we wspólnotach: w Lipnicy Murowanej 2 kandydatki, w Sieradzu-Monicach kolejne 2 kandydatki oraz 1 kandydatka w Tarnowie. Jedna z kandydatek zeszłorocznych drugi rok kandydatury odbywa we wspólnocie w Petersburgu. W Pniewach od 4 października br. dwie postulantki rozpoczęły roczne przygo­towanie do nowicjatu.

Serdecznie proszę wszystkie Siostry o otoczenie naszych najmłodszych Sióstr serdeczną modlitwą i prośmy także dla każdej z nas o łaskę wierności na drodze powołania i o wzrost w świętości.

Wszystkim Siostrom dziękuję za podejmowane inicjatywy związane z Rokiem Wiary i trwającym Rokiem M. Franciszki Popiel, zarówno w naszych wspólnotach, jak w prowadzonych dziełach i podejmowanych pracach.

Łączę serdeczne pozdrowienia dla każdej z Sióstr i zapewnienia o modlitewnej pamięci –

m. Franciszka Sagun

Czytany 1262 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 16 luty 2016 16:07