środa, 09 listopad 2016 09:43

„Nareszcie Lipnica! Okolice i miasteczko żadnego wrażenia na mnie nie zrobiły ….”*

W drodze W drodze

… na nas natomiast zrobiły ogromne! Ciepło bijące od szarych sióstr z Lipnicy, piękne słońce na niebie i otwartość mieszkańców, zawsze gotowych wskazać właściwy kierunek naszych wędrówek, to pierwsze zebrane przez nas wspomnienia. A dalej…. gdzie nogi poniosły! W sobotę wyruszyłyśmy na leśny szlak, podziwiając malownicze widoki w pięknej, jesiennej scenerii. Na miejsce pierwszego postoju wybrałyśmy kościół pw. św. Urszuli z Towarzyszkami w Gosprzydowej. Mimo dokładnych wskazówek siostry Teodory nie udało nam się wprawdzie odnaleźć ukrytego w lesie szlaku, nie przeszkadzało nam to jednak zupełnie, bo najważniejsze było dla nas to, że z uśmiechem na ustach wspólnie szukałyśmy właściwej drogi. 

Zwieńczeniem naszej wycieczki było zwiedzanie kościoła pw. św. Leonarda w Lipnicy, w którym pochowani są rodzice naszej Matki Założycielki. Wieczór spędziłyśmy w domu rodzinnym Ledóchowskich, gdzie razem wczytywałyśmy się we wspomnienia i listy członków rodziny.

Na niedzielną Eucharystię udałyśmy się do sanktuarium św. św. pustelników Świerada i Benedykta w Tropiu. Po Mszy św. pozostałyśmy w kościele z niecodziennym przewodnikiem – z głośników dobiegały do nas informacje dotyczące historii tego miejsca, przeplatane miejscowymi przyśpiewkami, a po ich wysłuchaniu ksiądz proboszcz krótko oprowadził nas po kościele. Następnie okrążyłyśmy sanktuarium i udałyśmy się do pustelni św. Świerada, cudownego źródła, a także odprawiłyśmy drogę krzyżową polskich świętych. Wieczorną rekreację spędziłyśmy w gronie naszych sióstr, poznając się wzajemnie – nie brakowało ciekawych historii, wspomnień i urszulańskiej pogody ducha!

W poniedziałek nieubłaganie nadszedł czas pożegnań... Wyruszyłyśmy w drogę powrotną z kilkoma przystankami, m.in. w Tyńcu i na Górze św. Anny. Nie mogłyśmy pominąć także Gliwic, drogich sercu naszej siostry Małgorzaty, gdzie zostałyśmy przyjęte przez jej Rodziców. Stamtąd wiodła już prosta droga do Pniewsmile

Na koniec naszego pobytu chcemy wspólnie powtarzać słowa św. Urszuli, które wypowiedziała, będąc w Lipnicy po blisko 50. latach od wstąpienia do klasztoru: „Panie, pójdę za Tobą dokąd tylko zechcesz”. Niech Pan prowadzi i nas, a my z ufnością oddajemy się w Jego ręce! Dziękujemy także każdej z naszych Sióstr, dzięki którym choć na chwilę mogłyśmy pozostawić nasze codzienne obowiązki, by zaczerpnąć ducha naszej Matki Założycielki w tych wyjątkowych okolicach. Dziękujemy za duchowe „omadlanie” naszych pielgrzymich wojaży. Bóg zapłać!

 

siostry postulantki

 

* ze wspomnień Franciszki Ledóchowskiej

Po więcej zdjęć - proszę kliknąć w jedno z powyższych zdjęć i uruchomić pokaz slajdów

Czytany 766 razy Ostatnio zmieniany środa, 08 luty 2017 15:52