piątek, 10 sierpień 2018 11:09

Przystanek Jezus - świadectwa sióstr

W dniach od 29 lipca do 5 sierpnia 2018 roku uczestniczyłyśmy w trzech intensywnych dniach rekolekcji i w czterech dniach ewangelizowania na Pol`and`Rock Festival. Według danych biura Przystanka Jezus uczestniczyło w tych rekolekcjach 570 ewangelizatorów: 270 kobiet (50 sióstr zakonnych – nas urszulanek było 7, i 220 świeckich kobiet i dziewcząt) oraz 300 mężczyzn (60 księży i 240 świeckich oraz kleryków). Rekolekcje dla ewangelizatorów głosił ks. abp Grzegorz Ryś, który w ostatnim dniu spotkań udzielił wszystkim ewangelizatorom specjalnego błogosławieństwa, posyłając nas do ludzi spragnionych Słowa Życia...

Każda z nas miała inne doświadczenie PJ i przeróżne spotkania z ludźmi Festiwalu Pol`and`Rock. Co mnie skłoniło do tego, by wziąć udział w ewangelizacji?

W szkole podstawowej, w której katechizuję, zapytałam dzieci, jakie mają plany na wakacje. Ku mojemu zdziwieniu od kilku osób usłyszałam, że jadą na Przystanek Woodstock (od tego roku „Pol`and`Rock Festival”). Im więcej pytałam o powód spędzania kilku dni wakacji w takim miejscu, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że powinnam pojechać do Kostrzyna i doświadczyć kawałka życia moich wychowanków…

Bez lęku jechałam na PJ, ponieważ wiedziałam, że jadę do tych, z którymi spotykam się na co dzień. Wychodziłam na pole Pol`and`Rock Festival z radością i spokojem, ponieważ doświadczałam, jak zwyczajni, otwarci, a przy tym spragnieni spotkań są przybywający tam ludzie. Rozmawiałam z wieloma osobami, a napiszę o kilku „przystankach”, żeby nikt nie miał wątpliwości, że to, co wyżej napisałam, jest prawdą. Pierwszą osobą był 23-letni chłopak zaangażowany w duszpasterstwo akademickie, następnie spotkałyśmy małżeństwo, które każdego roku chodzi na pielgrzymki do Częstochowy, i kilka małżeństw, praktykujących katolików z małymi dziećmi, oraz dziewczęta z południowej części Polski zaangażowane w posługę w parafii. Rozmawiałam z osobami, które są zaangażowane w ERM i mają bogate doświadczenie rekolekcji dla animatorów. A ucieszył mnie najbardziej widok katechety z sąsiedniej parafii, który z kolegami przyjechał na Pol`and`Rock Festival, a nawet kupował posiłki w namiocie Hare Kryszna… Spotkałam kilku swoich uczniów, już licealistów. Co tych wszystkich ludzi – tak wydawałoby się uformowanych duchowo – skłoniło do przyjazdu? Większość odpowiadała, że dobre koncerty i spotkania z zaprzyjaźnionymi osobami ze szkoły średniej czy czasu studiów. Ciekawe, że tak brudne i głośne (od 15.00 do 5.00 rano na trzech scenach nieustannie trwały koncerty) miejsce sprzyja budowaniu relacji?

Miałam też kilka spotkań z osobami, które właśnie na PJ, dzięki Eucharystii czy modlitwie wstawienniczej, doświadczyły niespodziewanych łask od Boga. Był chłopak, który w zeszłym roku przypadkowo zatrzymał się w namiocie PJ i ktoś z ewangelizatorów zapytał, czy mogą się nad nim pomodlić. Zgodził się bez wahania. Do dziś nie wie, co się stało, ale od tamtego czasu wiele zmieniło się w jego życiu i cały rok czekał na Przystanek Jezus (mieszka na stałe w Holandii), by móc doświadczyć na nowo mocy Bożej.

Nie da się opisać wszystkiego, bo każdy spotkany człowiek to nowa długa historia. W tym wszystkim jedno jest pewne: siostry są bardzo potrzebne na PJ. Piszę to bardzo odważnie, ponieważ często słyszałyśmy od uczestników Festiwalu, że ufają nam, że mogą nam powiedzieć o wszystkich sprawach, problemach, że jesteśmy dla nich znakiem miłości Bożej i nadziei!

Dla zainteresowanych odsyłam na stronę internetową PJ, gdzie pojawi się za kilka tygodni zakładka ze świadectwami ewangelizatorów i ewangelizowanych. Zakończę słowami ks. Artura Godnarskiego, organizatora PJ. Niech one oddadzą choć w odrobinie klimat PJ i ewangelizowania na Festiwalu Pol`and`Rock Festival:

„Dlaczego Przystanek Jezus to tak wspaniałe wydarzenie? – Dlatego że jest taki piękny i dlatego tak wielu się nim zachwyca, i jest pewnego rodzaju znakiem dla Kościoła w Polsce, ponieważ w centrum jest Jezus".

Dopowiem jeszcze, że od dnia rozpoczęcia Pol`and`Rock Festival, aż do jego zakończenia w małym namiocie na PJ była nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu. Tu ukryła się miłość i miłosierdzie Boga promieniujące na ewangelizowanych.

s. Lidia Waligórska

 

Na Przystanek Jezus jechałam z małym lękiem – jak to będzie, jak sobie poradzę wśród wielu subkultury. Rozczarowałam się pozytywnie. Spotkałam wielu życzliwych ludzi wśród ewangelizatorów i tych, którzy przyjechali na Poland Rock. Rozmowy i spotkania z ludźmi pokazały, jak wielu jest pogubionych w życiu i w wierze. Potrzebują życzliwej rozmowy i potwierdzenia, że są umiłowanymi dziećmi Boga.

Jako siostry byłyśmy życzliwie przyjmowane. Młodzi sami podchodzili i dzielili się swoim życiem. Wielokrotnie słyszałam od uczestników festiwalu, że tu są inni księża i siostry, bardziej otwarci i wyrozumiali.

Myślę, że warto wychodzić do ludzi w takich okolicznościach, by łamać bariery i pokazywać radość bycia we wspólnocie Kościoła.

s. Marianna Zalewska

Po raz pierwszy brałam udział w Przystanku Jezus i myślę, że jest on potrzebny na festiwalu Pol'and'Rock jak oaza na pustyni. Zobaczyłam tam dużo ludzkiej biedy, doświadczyłam też swojej słabości i małości wobec problemów innych. Na szczęście Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie był z nami i ze wszystkim można było do Niego przychodzić. Przystanek Jezus jest dla nas okazją, by – jak mówi papież Franciszek – wyjść na peryferie. Trzeba mieć tylko trochę odwagi, by nie bać się ubrudzenia błotem i unoszącym się wszędzie kurzem.

s. Anna Szmurawińska







Więcej o rekolekcjach dla ewangelizatorów 2018

Abp Grzegorz Ryś na Przystanku Jezus

Czytany 663 razy Ostatnio zmieniany piątek, 10 sierpień 2018 14:52