sobota, 23 kwiecień 2016 09:15

W Tygodniu Modlitw o Powołania - świadectwo

Chcę dać świadectwo swojego szczęścia i radości bycia powołaną i wybraną przez Pana Boga ponad 20 lat temu. Na początku wszyscy byli przeciwko – rodzina, znajomi, przyjaciele… tylko ja, spowiednik i siostry urszulanki byliśmy za… Czy warto było iść pod prąd? Warto! I wtedy, i wtedy, gdy rzeczywistość zakonna okazała się trudna i trzeba było dokonywać kolejnych wyborów...

 

Dlaczego jestem szczęśliwa i radosna? Bo wiem, że to moje miejsce! Że moje życie w urszulańskiej duchowości ma sens! Jestem szczęśliwa, bo jestem wybrana i kochana przez Boga; bo mogę służyć drugiemu człowiekowi, szczerze pomagać innym, cieszyć się pięknem otaczającego mnie świata, cieszyć się małymi i dużymi rzeczami, którymi każdego dnia obsypuje mnie Dobry Bóg, przyjmować Go w Eucharystii, słuchać w Jego słowie, adorować pod postacią Chleba… I wiem, że radość nie jest ukryta w samym życiu zakonnym, ale we mnie, i to ja mam tę radość odkryć w sobie i zanieść ją innym. A źródłem radości, miłości i pokoju, które staram się dawać każdego dnia, jest dla mnie Jezus, który zaprosił mnie słowami „Pójdź za Mną” i codziennie daje siły i odwagę do przyjęcia łaski powołania i do dawania odpowiedzi, którą chcę ponawiać każdego dnia. Dla mnie pójście za Chrystusem to fascynująca przygoda przeżywana w zaufaniu Panu Jezusowi, którą warto przeżyć do głębi!

Dlatego „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim!”

Pozdrawiam i życzę szczęścia i wytrwałości wszystkim wybranym i powołanym, s. Dorota, urszulanka

Czytany 787 razy Ostatnio zmieniany sobota, 23 kwiecień 2016 09:18