sobota, 14 styczeń 2017 08:00

Z kroniki: Wyjazd matki Urszuli do Rzymu w 1907 roku

Matka Urszula (po prawej) w Rzymie, 1907 Matka Urszula (po prawej) w Rzymie, 1907

14 stycznia 1907: m. Urszula wyjeżdża do Rzymu w sprawie dokonania zmian w Konstytucjach

Szkoła i pensjonat, które krakowskie urszulanki – zgodnie z wielowiekowym charyzmatem zakonu – prowadziły przy swoim klasztorze, na początku XX wieku wchodziły w trudny okres przemian z powodu zmian w szkolnictwie na terenie Galicji. Z jednej strony szkoła jak dotąd nie posiadała praw państwowych, a z drugiej – klauzura papieska[1], którą objęty był klasztor, uniemożliwiała siostrom odbywania koniecznych według przepisów praktyk w innych zakładach wychowawczych. Reguła z XVII wieku potwierdzona bullą papieża Pawła V[2] zobowiązywała do papieskiej klauzury, a równocześnie bulla ta potwierdzała apostolski charakter instytutu, czyli możliwość prowadzenia szkół i pensjonatów...

W tym właśnie tkwił powód trudności i skrupułów, z którymi borykała się matka Urszula podczas swojego przełożeństwa w klasztorze krakowskim (1904-1907). Widziała konieczność wprowadzenia zmian w Konstytucjach, to jest konieczność zmiany typu klauzury z papieskiej na tzw. semiklauzurę, umożliwiającą siostrom opuszczanie klasztoru w celach apostolskich. Tylko tak można było podnieść poziom nauczania w urszulańskiej szkole i dostosować ją do wymogów państwowych. Tylko tak możliwe było podjęcie pracy misyjnej na terenie Rosji, o której matka Urszula myślała od 1905 roku. W dniu 14 stycznia 1907 roku matka Urszula i matka Walentyna Lisiecka[3] (przełożona klasztoru urszulanek w Tarnowie) wyruszyły z Krakowa w kierunku Rzymu z projektem nowych Konstytucji…

We wspomnieniach matki Urszuli czytamy:

W 1906 roku doznawać zaczęłam dziwnych skrupułów. Od pierwszej chwili życia mego w klasztorze uczono mnie, że mamy papieską klauzurę. Nie zastanawiałam się nigdy nad tym, czy jest zachowywana ściśle, czy nie. To do mnie nie należało. Teraz, jako przełożona, ja za to byłam odpowiedzialna. Spytałam się spowiednika rekolekcyjnego, czy sposób nasz zachowania klauzury odpowiada papieskiej klauzurze, a jeśli nie – czy to znaczy, że mogę być w ekskomunice. Odpowiedział, że jeśli mamy naprawdę papieską klauzurę, to wcale nie jest zachowywana tak , jak trzeba , i że mogę być w ekskomunice nie wiedząc o tym.

Odtąd starałam się dowiedzieć na pewno, jaką klauzurę mamy. Pytałam uczonych w prawie kościelnym. Jedną i tę samą wszędzie otrzymywałam odpowiedź, że bulla Pawła V niejasna, nic na pewno powiedzieć nie można. Radzono mi , bym do Rzymu pojechała - tam tylko mogę poważne dla nas pytania rozstrzygnąć.

W połowie stycznia 1907 roku wybrałam się z matką Walentyną przełożoną sióstr urszulanek tarnowskich, do Wiecznego Miasta. Konsultorzy, do których nas skierowała śp. siostra moja, Maria Teresa Ledóchowska[4] (u niej przez cały czas pobytu zamieszkiwałyśmy), również stwierdzili, że bulla niejasna, i radzili, by złożyć Konstytucje, zmienione według naszych potrzeb, do ponownej aprobaty – z wyraźnym zaznaczeniem, czy klauzura ma być papieska, czy semiklauzura. Dodali, iż dla zgromadzenia nauczającego papieska klauzura jest bardzo niepraktyczna.

Zabrałyśmy się więc do pisania Konstytucji, z małymi zmianami, i porozumieniu się z Krakowem i Tarnowem[5] stanęło na tym, że poprosiliśmy o semiklauzurę. Te prace dość dużo czasu nam zabrały.

W lutym byłyśmy u Ojca świętego Piusa X na prywatnej audiencji. Przedstawiłyśmy mu sprawę naszych przerobionych Konstytucji. W końcu powiedziałam, iż pragnę przedostać się do Rosji. Ta myśl najwidoczniej Ojcu świętemu się spodobała, co mnie w tym pragnieniu jeszcze bardziej utwierdziło. Pobłogosławił nas Ojciec święty i opuściłyśmy Watykan z sercem przepełnionym radością i wdzięcznością za to ojcowskie przyjęcie.

Konstytucje skończyłyśmy, zaniosłyśmy do Świętej Kongregacji, podziękowałyśmy mojej siostrze, Marii Teresie, założycielce Sodalicji Św. Piotra Klawera, za wielką jej gościnność dla nas i opuściłyśmy Wieczne Miasto. Było to 6 marca 1907.

 

[1] Klauzura papieska obowiązuje mnichów i mniszki zakonów ścisłych. Jej przepisy ograniczają bezpośrednie kontakty ze światem zewnętrznym, nakazują zakonnikom pozostawanie w obrębie wydzielonych pomieszczeń i nieopuszczanie klasztoru bez dyspensy prawomocnej władzy duchownej.

[2] Bulla papieża Pawła V z 1612 roku przekształciła urszulanki w Paryżu w ścisły klasztor klauzurowy, a w roku 1618 również urszulanki w Bordeaux. Ustanowione wówczas Konstytucje przejęły liczne urszulańskie wspólnoty wywodzące się z Bordeaux. Klasztor krakowski zachowywał również Konstytucje Zakonnic Instytutu Burdygalskiego Św. Urszuli z roku 1618.

[3] Walentyna Lisiecka (1846-1922).

[4] Maria Teresa  Ledóchowska (1863 - 1922) - założycielka Sodalicji Św. Piotra Klawera dla misji afrykańskich;  beatyfikowana przez Ojca świętego Pawła VI w 1975 roku.

[5] Chodzi tu o urszulańskie klasztory w Krakowie i Tarnowie.

Więcej:

O historii Zgromadzenia

O historii klasztoru urszulanek w Krakowie (teraz Urszulanek Unii Rzymskiej)

Miejsca kultu św. Urszuli Ledóchowskiej

publikacja ze wspomnieniami św. Urszuli: "Byłam tylko pionkiem na szachownicy" (dawny tytuł: "Historia Kongregacji")

Czytany 254 razy Ostatnio zmieniany sobota, 14 styczeń 2017 20:17