niedziela, 09 kwiecień 2017 14:58

Z kroniki Zgromadzenia

Kościół św. Katarzyny i Newski Prospekt Kościół św. Katarzyny i Newski Prospekt

11 kwietnia 1907 - Matka Urszula wyjeżdża pierwszy raz do St. Petersburga

Wizyta matki Urszuli u Ojca Świętego Piusa X w styczniu/lutym 1907 miała za cel omówienie kwestii klauzury w klasztorze krakowskim (por. artykuł Z kroniki z 14 stycznia) oraz – poniekąd z tym związaną – sprawy podjęcia przez urszulanki krakowskie pracy misyjnej w Rosji. W Historii Kongregacji znajdujemy takie wspomnienie matki Urszuli...

W lutym byłyśmy u Ojca świętego Piusa X na prywatnej audiencji. Przedstawiłyśmy mu sprawę naszych przerobionych Konstytucji. W końcu powiedziałam, iż pragnę przedostać się do Rosji. Ta myśl najwidoczniej Ojcu świętemu się spodobała, co mnie w tym pragnieniu jeszcze bardziej utwierdziło. Pobłogosławił nas Ojciec święty i opuściłyśmy Watykan z sercem przepełnionym radością i wdzięcznością za to ojcowskie przyjęcie.

Na spełnienie pragnienia matka Urszula nie musiała długo czekać, gdyż niedługo po jej powrocie do Krakowa przyszedł list od księdza Konstantego Budkiewicza, proboszcza parafii św. Katarzyny w Petersburgu, zapraszający urszulanki do podjęcia pracy w internacie szkoły prowadzonej przy parafii św. Katarzyny.

11 kwietnia 1907 roku matka Urszula w towarzystwie Aliny Zaborskiej wyruszyła do Petersburgu, by zapoznać się z warunkami na miejscu. Udała się w tę podróż już nie w habicie zakonnym, lecz w stroju świeckim – zgromadzenia zakonne były wówczas w Rosji zakazane i wiadomo było, że praca, której siostry by się podjęły, miałaby charakter konspiracyjny. Nie udała się Matka jednak zupełnie w nieznane, gdyż na miejscu czekała na nią co najmniej jedna znajoma osoba – była uczennica krakowska Zoe Rodziewicz…

Oto zapis św. Urszuli z Historii Kongregacji:

Wkrótce po moim powrocie do Krakowa otrzymałam list od księdza Budkiewicza[1], proboszcza parafii Św. Katarzyny w Petersburgu. Korzystając z większej wolności religijnej, prosił, byśmy objęły prowadzenie internatu u Św. Katarzyny. Duch wówczas w tym internacie był bardzo marny, kierownictwo pozostawiało wiele do życzenia, wydatki ogromne. Syndykat kościoła Św. Katarzyny[2] postanowił zlikwidować internat. Administrator zaś archidiecezji mohylewskiej[3], ksiądz Denisewicz[4], sprzeciwił się temu. Scysja między kurią arcybiskupią i syndykatem była prawi nieunikniona. Pomiędzy nauczycielkami pensji Św. Katarzyny była dawniejsza nasza uczennica, Zoe Rodziewicz[5]. Widząc nieporządki, brak kierunku na pensji wzdychała głośno: „żeby nasza matuchna tu była, to wszystko by szło inaczej”. I tak długo swym cichym głosikiem to powtarzała, aż ksiądz proboszcz zdecydował się nas wezwać, tym bardziej że tym sposobem mógł i konsystorz[6], i syndykacie, ale na siostrach urszulankach.

Przeczytałam list księdza Budkiewicza siostrom i zdecydowałyśmy, że pojadę do Petersburga, by zobaczyć ofiarowaną nam placówkę i omówić sprawę – przyjąć propozycję lub nie. I znów 11 kwietnia tego roku wyruszyłam w drogę, ku północy tym razem, w świeckiej sukni. Jako towarzyszkę podróży dano mi ówczesną przełożoną internatu dla studentek, Alinę Zaborską[7].

W Petersburgu przyjęto nas serdecznie, tj. ksiądz proboszcz i przełożona Emilia Maculewicz[8], większa zaś część nauczycielek i uczennic patrzała na nas z niechęcią. Po kilkakrotnych konferencjach z syndykatem postanowiłam objąć internat na rok tytułem próby. Panowie : Aleksander hr. Tyszkiewicz[9], Koziełł Poklewski[10] i Józef hr. Potocki[11] obiecali pokryć deficyt, gdyby się takowy okazał przy końcu roku szkolnego .

Po paru dniach wróciłyśmy z Aliną do Krakowa. Internat miałam objąć od nowego roku szkolnego 1907/1908. Jadąc do Petersburga zatrzymałyśmy się w Częstochowie, a w drodze powrotnej w Ostrej Bramie w Wilnie. Prosiłam Matkę Najświętszą, by błogosławiła tej nowej pracy dla chwały Bożej.

 

Więcej o historii Zgromadzenia

O Zgromadzeniu po rosyjsku; filmy o pracy sióstr w Petersburgu dziś

 

 

 

[1] Konstanty Budkiewicz (1867-1923) – proboszcz kościoła Św. Katarzyny w Petersburgu, przy którym istniały zakłady naukowo-wychowawcze, m.in. gimnazjum męskie i żeńskie. Od 1917 roku – prezes Polskiego Komitetu Obywatelskiego.
[2] Syndykat kościoła Św. Katarzyny – rada parafialna wybierana na trzy lata na wniosek duszpasterza przez ogół parafian i zatwierdzana przez władze rządowe.
[3] Metropolii mohylewskiej podlegały wszystkie kościoły katolickie z terenu zaboru rosyjskiego, z wyjątkiem znajdujących się w Królestwie Polskim. Siedzibą arcybiskupa metropolity mohylewskiego był Petersburg.
[4] Stefan Denisewicz (1836-1913) – biskup, wikariusz kapitulny archidiecezji mohylewskiej.
[5] Zoe Rodziewicz (1885-1955), imię zakonne Brygida, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Urszulanek SJK w latach 1947-1955.
[6] Konsystorz – kuria arcybiskupia.
[7] Alina Zaborska (1871-1951), imię zakonne Kordula, w latach 1923-1947 pierwsza asystentka i sekretarka generalna Zgromadzenia Sióstr Urszulanek SJK.
[8] Emilia Maculewicz (1863-1938), imię zakonne Alma.
[9] Aleksander Tyszkiewicz – właściciel dóbr ziemskich w Kretyndzie, członek Koła Polskiego w Dumie.
[10] Wincenty Koziełł-Poklewski, przemysłowiec, poseł polski w Dumie.
[11] Józef Potocki, ziemianin, poseł do Dumy.

Czytany 258 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 09 kwiecień 2017 15:15