środa, 15 czerwiec 2016 20:41

Z pobytu w Rzymie i na Filipinach

Relacja przełożonej generalnej Franciszki Sagun z pobytu w Rzymie i na Filipinach

Kochane Siostry,

pragnę podzielić się z Siostrami krótką relacją z pobytu w Italii i na Filipinach, w dniach od 7 maja do 11 czerwca 2016, a także podziękować za wszelkie znaki pamięci i modlitwy...

 

7-24 maja, w naszych wspólnotach we Włoszech

Mój tegoroczny wyjazd do Włoch był związany przede wszystkim z udziałem w Międzynarodowym Spotkaniu Przełożonych Generalnych UISG, a także z przeprowadzeniem wizytacji generalnej w niektórych wspólnotach rzymskich. W spotkaniu UISG od 9 do 13 maja wzięło udział 870 przełożonych generalnych z całego świata. Tematem spotkania, które tradycyjnie odbywa się w Rzymie co trzy lata, było: „Utkać globalną solidarność dla życia świata”. Pierwszy dzień był poświęcony trosce o całe stworzenie w oparciu o encyklikę Papieża Franciszka „Laudato Si”, drugi – odkrywaniu nowych wyzwań skierowanych do życia zakonnego w pójściu na peryferie, natomiast trzeci dzień służył pogłębieniu tożsamości osoby konsekrowanej. W czwartek, 12 maja, uczestniczyłyśmy w audiencji specjalnej z papieżem Franciszkiem. Ostatni dzień spotkania był dniem podsumowującym i okazją do spotkania w tzw. „Costellazioni”, czyli w grupach przynależności do danego regionu. Do naszej grupy oprócz przełożonych generalnych z Polski należą Czeszki, siostry ze Słowacji i Słowenii.

W kolejnych dniach pobytu w Italii odwiedziłam, razem z przełożoną Centrum s. Giulią Esposito, nasze wspólnoty w Rzymie i poza Rzymem, w Iserni i w Scauri.

W dniach od 16 do 23 maja przeprowadziłam wizytację generalną w dwóch wspólnotach rzymskich, na Primavalle i w Domu Generalnym na Casaletto. Była to szczególna okazja, aby z bliska przyjrzeć się na nowo życiu i działalności apostolskiej naszych sióstr. Dom na Primavalle tętni życiem z racji prowadzonej szkoły podstawowej i przedszkola. W obu wspólnotach nie brak innych działań apostolskich, jak katecheza w pobliskich parafiach, czy też udzielanie gościnności pielgrzymom i osobom, które odwiedzają chorych w szpitalach. Trudno nie wspomnieć o zaangażowaniu sióstr wynikającym z troski o nasze placówki misyjne, zwłaszcza w Tanzanii i na Filipinach.

24 maja – 8 czerwca, w naszych wspólnotach na Filipinach

Podróż na Filipiny odbyłam razem z s. Marifè Garlan, która przez ostatnie dwa lata przebywała w Italii, pomagając w naszej wspólnocie w Scauri.

Po ponad 20 godzinach podróży liniami Kataru z przesiadką w Doha dotarłyśmy szczęśliwie do stolicy Filipin, Manili, gdzie czekała na nas s. Wioletta Sobiesiak, przełożona wspólnoty w Tagaytay, i s. Salome Gomonit, przyszła neoprofeska wieczysta. Na pokonanie drogi z Manili do Tagaytay, która wynosi tylko 54 km potrzebowałyśmy aż 4 godziny... Ruch na ulicach trudny do opisania, a przy tym padał deszcz i było ciemno, ponieważ ulice nie są oświetlone! W domu czekały na nas pozostałe siostry na czele z s. Margheritą Tiburzi, odpowiedzialną za wspólnotę w Pangil. Oczywiście, na samym początku uroczyste powitanie i wielka radość z ponownego spotkania z siostrami. Dziękujemy Bogu za szczęśliwe dotarcie na miejsce i zmęczone udajemy się po kolacji na spoczynek. Nie jest łatwo w pierwszych dniach normalnie funkcjonować, ponieważ organizm musi się przestawić na tropikalny klimat (ponad 35 stopni ciepła z wilgotnością sięgającą ok. 100%), jest też duża różnica w czasie (7 godzin).

Już pierwszego dnia pobytu na Filipinach odwiedziłam drugą naszą wspólnotę w Pangil, gdzie została odprawiona Msza św. Dom zachwyca pięknem, a ogród różnorodnością roślinności. W kolejnych dniach starałam się włączyć w przygotowanie do uroczystości ceremonii zakonnych, które siostry zaplanowały na sobotę, 28 maja, ponieważ we wspomnienie liturgiczne św. Urszuli, 29 maja, przypadała na Filipinach Uroczystość Bożego Ciała. Razem z s. Wiolettą odwiedziłyśmy siostry klauzurowe Pink Sisters, które wspierają materialnie różne inicjatywy pomocy więźniom, organizowane przez nasze siostry. Tym razem wypożyczyły piękną dużą monstrancję na procesję w więzieniu, która odbyła się w niedzielę, 29 maja.

27 maja, to dzień bezpośredniego przygotowania do uroczystości ślubów zakonnych naszych sióstr Filipinek, zwłaszcza przygotowania sali w naszej parafii w Tagaytaj na przyjęcie po Mszy św.: odkurzanie, mycie podłogi, dekoracje... Nie zabrakło wspólnych modlitw i przygotowania duchowego...

Dzień 28 maja rozpoczynamy wspólną modlitwą Laudesów i śniadaniem, po godz. 8.00 udajemy się do kościoła parafialnego, gdzie o godz. 9.30 została odprawiona uroczysta Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem ks. bpa Leopoldo Tumulak, ordynariusza wojskowego, i dziesięciu księży, podczas której s. M. Salome Gomonit złożyła wieczystą profesję, a dwie juniorystki, s. Joanna Jerios i s. Lischiel Fernandez ponowiły swoje śluby na kolejne dwa lata. Piękna i podniosła uroczystość, która zgromadziła rodziny sióstr, przedstawicielki rodzin zakonnych i licznych przyjaciół. Dziękowałyśmy Bogu za dar naszych sióstr Filipinek i prosiłyśmy o nowe powołania do całego Zgromadzenia. Po Mszy św., w pięknie przygotowanej sali wspólny obiad dla ponad 200 osób. W godzinach popołudniowych, już w domu, spotkałyśmy się na wspólnym dzieleniu się przeżyciami z przeżytej uroczystości… i na Nieszporach.

Wieczorem tego samego dnia, ciekawe spotkanie z księdzem z Korei, który pracuje na Filipinach z ramienia koreańskiej Caritas, przygotowując programy pomocy dla ludności dotkniętej różnego rodzaju klęskami. Ksiądz przedstawił nam dwa projekty, zapraszając nas do współpracy, ponieważ jak twierdzi, nie spotkał drugiego zgromadzenia takiego jak nasze, które pracuje dla najbardziej potrzebujących, nie tylko niosąc pomoc materialną, ale także ewangelizując... Pierwszy projekt dotyczył propozycji otwarcia wspólnoty w Korei w celu podjęcia katechizacji i tym samym stworzenia zaplecza finansowego dla naszych wspólnot na Filipinach... Drugi, dotyczył podjęcia z nim współpracy tu na Filipinach, w miejscu, gdzie powinno się zająć dziećmi i zapewnić im nie tylko pomoc materialną, ale i katechezę… Oczywiście, z zaciekawieniem wysłuchałyśmy przedstawionych propozycji, mamy jednak świadomość, że jest nas tu zbyt mało, aby rozpoczynać kolejną misję w nowym kraju. Jest jednak możliwe, że podejmiemy, w niewielkim wymiarze czasu, współpracę na terenie samych Filipin…

Uroczystość Bożego Ciała przeżyłyśmy odwiedzając dwa więzienia. W więzieniu prowincjalnym, gdzie przebywa ponad 800 więźniów, Mszę św. odprawił o. Daniel, sewerianin (aktualnie żyjący we wspólnocie braci bł. M. Teresy z Kalkuty), z udziałem licznej grupy więźniów. Nie wszyscy znaleźli jednak miejsce w niewielkiej kaplicy, ale pozostali mogli uczestniczyć w jej pobliżu – ściany są częściowo otwarte i okratowane. Swoisty klimat towarzyszył całej liturgii, zwłaszcza podczas procesji z Najśw. Sakramentem, która przeszła przez dziedziniec i zaułki między blokami więzienia, przepełnionymi siedzącymi więźniami, którzy z obojętnością przyglądali się przechodzącej procesji. Wielu z nich należy bowiem do innych wyznań religijnych lub też sekt.

W drodze powrotnej do Pangil, odwiedziłyśmy ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych prowadzony przez braci bł. M. Teresy, tu właśnie przebywa o. Daniel. Po obiedzie w Pangil wróciłyśmy do Tagaytay, gdzie o godz. 16.00 odbyło się spotkanie z adoptowanymi dziećmi i ich rodzinami. W spotkaniu wzięło udział ponad 60 osób. Spotkanie, które zazwyczaj odbywa się w każdą sobotę roku szkolnego, zostało zorganizowane w okresie wakacyjnym z racji pożegnania s. Marii Lange, która po trzech latach pobytu na Filipinach, wyjeżdża z do pracy w Kanadzie. Oprócz wspólnych zabaw, tańców i modlitwy,  jak zwykle, został podany posiłek dla wszystkich uczestników spotkania w postaci makaronu z sosem pomidorowym. Po ponad dwóch godzinach, pożegnałyśmy całą grupę, która okazała wiele wdzięczności za troskę naszych sióstr o nich, nie tylko od strony materialnej ale także duchowej.

Wieczorem, podczas wspólnych Nieszporów, w łączności z całym Zgromadzeniem odnowiłyśmy śluby zakonne. Na kolacji gościłyśmy dwóch księży Polaków, salwatorianów. Jeden z nich jest od lat zaprzyjaźniony ze wspólnotą, pracuje w Tagaytay, drugi ksiądz prowadził w Tagaytay rekolekcje, a na stałe przebywa w Australii.

W dniach od 30 maja do 6 czerwca br. przeprowadziłam wizytacje generalną w obu wspólnotach na Filipinach, w Tagaytay i Pangil. Podczas wizytacji rozmawiałam ze wszystkimi siostrami i z kandydatkami, zapoznałam się z działalnością apostolską sióstr, obejrzałam dokumenty domu i wszystkie pomieszczenia. Miałam też okazję spotkania z ks. bp. R. Evangelista, ordynariuszem diecezji Imus, i z różnymi osobami z zewnątrz, które z wielkim uznaniem mówiły o zaangażowaniu naszych sióstr w apostolstwo czynne i dziękowały za świadectwo życia ewangelicznego.

Z s. Wiolettą, s. Margheritą i s. Marifè odwiedziłyśmy parafię pw. św. Jana Pawła II w Tanza, gdzie zostałyśmy uroczyście powitane przez księdza Ronel, proboszcza parafii, grupę aktywu parafialnego i młodzież. To dla tej parafii został zorganizowany w Polsce projekt „Ryżowy Szlak”, aby pomóc w dożywianiu dzieci. Odwiedziłyśmy jedną z ośmiu kaplic, należącej do 60 tys. wiernych parafii, gdzie już jest zorganizowana pomoc i dożywianie dzieci. Przy tej okazji odwiedziłyśmy także kilka rodzin żyjących w nędzy! Zostałyśmy jednocześnie zaproszone do organizowania spotkań i dni skupienia dla młodzieży, a także towarzyszenia duchowego innym grupom istniejącym na terenie parafii. Pierwsze spotkanie tego typu dla młodzieży odbyło się w ostatni piątek, już po moim wyjeździe z Filipin.

W niedzielę, 5 maja, byłyśmy na Mszy św. w kolejnym więzieniu. Nie da się opisać intensywności przeżyć w spotkaniu z więźniami, gdy się widzi, w jakich warunkach przebywają, często całymi latami przed ostateczną rozprawą! Obecność sióstr i innych wolontariuszy jest znakiem nadziei dla nich i umocnieniem w niełatwym doświadczeniu życiowym. Nasze siostry Filipinki służą pomocą w tłumaczeniu homilii i innych tekstów z języka angielskiego na tagalog. Siostry nie ograniczają się do organizowania Mszy św., ale niosą różnoraką pomoc materialną i duchową. Swoją troską obejmują cztery z ośmiu więzień leżące na terenie diecezji Imus. Do tej pomocy werbują księży, wolontariuszy z innych zgromadzeń zakonnych i osoby świeckie. Znajdują dzięki Bożej Opatrzności sponsorów, którzy wspierają materialnie podejmowane inicjatywy!

Tego samego dnia spotkałyśmy się na obiedzie we wspólnocie w Pangil i na wspólnej rekreacji z wyświetlaniem slajdów z Tanzanii i innych krajów, gdzie żyjemy i pracujemy. Siostry pokazały też kilka prezentacji o ich pracy na Filipinach. W przeddzień wyjazdu, na spotkaniu podsumowującym wizytację, dziękowałam siostrom za gorliwe życie i piękną pracę na rzecz najbardziej potrzebujących i osób, które spotykają na swojej drodze.

8-11 czerwca, w naszych wspólnotach w Rzymie

W drodze powrotnej z Filipin zatrzymałam się jeszcze na trzy dni w Rzymie. Była to ponowna okazja na spotkanie z siostrami wspólnot rzymskich, aby podzielić się wiadomościami z Filipin i załatwić inne ważne sprawy dot. naszych rzymskich wspólnot. W piątek, 10 czerwca br., dotarła do Rzymu s. Julia Mądrzejewska, która po 45 latach opuściła Brazylię. Aktualnie przebywa we wspólnocie Casa S. Orsola w Rzymie.  

Na koniec pragnę jeszcze raz serdecznie podziękować wszystkim Kochanym Siostrom za modlitwę i znaki pamięci podczas mojego pobytu na Filipinach i w Italii. Był to błogosławiony czas, w którym mogłam doświadczyć wielkich rzeczy, których dokonuje Bóg poprzez posługę i życie naszych sióstr, poprzez ich zaangażowanie w wymiarze duchowym i ludzkim. Niech sam Bóg będzie uwielbiony w naszych dziełach i podejmowanych pracach, w naszej wierności podjętym zobowiązaniom tak, abyśmy rzeczywiście mogły być przedłużeniem miłości miłosiernej Boga! Nie ustawajmy w modlitwie w intencji nowych powołań, abyśmy mogły z gorliwością odpowiedzieć na liczne prośby płynące do nas z różnych stron świata!

Serdecznie pozdrawiam

(-) m. Franciszka Sagun

 

Warszawa, 13 czerwca 2016

Czytany 1056 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 16 czerwiec 2016 14:52