poniedziałek, 27 luty 2017 16:47

List na Wielki Post 2017

Słodkie Serce Jezusa, prosimy Cię najgoręcej,
spraw, byśmy Cię kochały coraz, coraz więcej!
Jezu cichy i Serca pokornego,
uczyń serca nasze według Serca Twego.

Kochane Siostry,

Już wkrótce kolejny raz z całym Kościołem będziemy przeżywać okres Wielkiego Postu, który ma za zadanie przygotować wierzących do Triduum Paschalnego: Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego. Dla nas, urszulanek Serca Jezusa Konającego, ten okres roku liturgicznego ma szczególne znaczenie, gdyż to właśnie naszemu Zgromadzeniu została powierzona tajemnica Serca Jezusa Konającego, jako niezwykły dar i zadanie.

Do czego Bóg nas zobowiązuje powierzając nam tak wielki dar i czego konkretnie od nas oczekuje? Zechciejmy sięgnąć do początków naszego Zgromadzenia i posłuchajmy, co na ten temat mówi sama Matka Założycielka, która na wiadomość o tym, że będziemy „Urszulankami Serca Jezusowego”, w liście z Rzymu do sióstr w Aalborgu pisze: „Proszę o jedną łaskę, w której wszystko jest zawarte, byśmy coraz i coraz więcej kochały Boskie Serce Jezusa. To grunt, to podstawa, cel naszego życia. Jeśli to będzie, wszystko inne samo przez się pójdzie”[1]. A kilka dni później ponownie pisze: „Modlę się za Was, Dzieci moje, tak gorąco, jak umiem, prosząc o wzrost miłości, o pokorę i cichość według Serca Jezusowego. W tym są zawarte i Konstytucje, i nasze prace, i wszystko będzie dobrze, byleby to było!”[2] I w kolejnym liście dodaje: „Modlę się za was, ile tylko mogę, prosząc Pana Boga, by nasza gałąź urszulańska stała się naprawdę apostołką Serca Jezusowego, ale pamiętajcie: pierwszy warunek – świętość, a pierwszy warunek świętości – pokora i miłość, miłość gorąca Boga i bliźniego, bo jedno od drugiego nie da się odłączyć”[3].

Te słowa nie straciły na aktualności, one wciąż wyznaczają kierunek i kształt naszego życia, które chcemy przeżywać rozmiłowane w Bogu i w posłudze tym wszystkim, do których nas Pan posyła i z którymi przeżywamy naszą codzienność. Nasze urszulańskie powołanie jednoczy nas w szczególny sposób z tajemnicą konania Chrystusa[4]. I dlatego też w modlitwie po Mszy św. często prosimy: „Panie, nasz Boże spraw (…), abyśmy nosili konanie Jezusa w naszym ciele i starali się żyć tylko dla Ciebie”[5]. Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, o co właściwie prosimy…? Jak możemy nosić Jezusowe konanie w naszym ciele…? Nie wystarczy bowiem tajemnicę Boskiego Serca tylko kontemplować podczas modlitwy. Całe nasze życie powinno być przeniknięte tą tajemnicą, poprzez postawę odkrywania pragnień Bożego Serca, tak, aby Jezus mógł przedłużać w nas i przez nas swoją misję zbawczą[6]. Ta Jezusowa misja w nas i przez nas się przedłuża, poprzez pokorę i miłość, poprzez przeżywanie codzienności w duchu wiary i pełnego zawierzenia Bożej Opatrzności, która nieustannie nad nami czuwa i nas prowadzi. Poprzez konkretne gesty miłości skierowane nie tylko do tych, którzy nas kochają lub których my kochamy, ale do każdego człowieka bez wyjątku, na wzór Jezusa, który zaświadczył o swojej miłości wydając siebie na ofiarę całopalną za zbawienie świata.

Okres Wielkiego Postu jest więc dla każdej z nas czasem weryfikacji i pogłębiania naszej odpowiedzi, oczyszczania intencji i powracania do Pana, który nas zaprosił do pójścia za Nim drogą rad ewangelicznych. Nasze Konstytucje wyraźnie o tym przypominają mówiąc, że „Okres Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego powinien być dla każdej urszulanki czasem przemiany wewnętrznej, odnowienia łaski chrztu i konsekracji zakonnej oraz okresem indywidualnej i wspólnotowej pokuty”[7], czyli powrotu do tego, co jest najważniejsze w naszym życiu, do Boga i Jego spraw. Do pełnienia woli Bożej zawsze i wszędzie.

Matka Założycielka w Medytacjach na Wielki Post podpowiada nam, jak ten czas owocnie przeżywać, aby przypadkiem nie był czasem straconym: „Nie chodzi tu o rzeczy nadzwyczajnie, o jakieś specjalnie wymyślone pokutne uczynki – nie, bynajmniej, ale o to, by całe moje życie wziąć w karby przez ściślejsze czuwanie nad sobą. Chcę więc być ściślejsza w punktualności, pilniejsza w pracy, usłużniejsza dla innych, gorliwsza w modlitwie, w złączeniu z Bogiem.”[8]

A w Dyrektorium nam przypomina: „Pamiętaj, że życie twe powinno być pociechą dla Serca Jezusowego, powinno być życiem miłości, życiem pokuty. Pragnij wynagrodzić za grzechy swoje, a także za grzechy innych. Jakże nie cierpieć na widok tylu grzechów, którymi ludzie obrażają to Serce, tak słodkie i miłosierne! Widok złości ludzkości był przyczyną bolesnego konania Jezusa. Módl się za biednych grzeszników, módl się, by świat poznał miłość Jezusa i usunął niebez­pieczeństwo grzechu.

Serce Konające Jezusa, jakże Ciebie nie kochać za wszystko, coś dla nas uczyniło! Tyś konało, by stać się dla mnie źródłem słodyczy, świętej radości, nadziei i pokoju – i ja bym nie chciała ofiarować Ci mego życia jako ofiary całopalnej zadośćuczynienia?”[9]

I na koniec nas zachęca: „Wołajmy często, bardzo często: „Słodkie Serce Jezusa, prosimy Cię najgoręcej, spraw, byśmy Cię kochały coraz, coraz więcej!” (…) „Jezu cichy i Serca pokornego, uczyń serca nasze według Serca Twego”[10].

Zawierzmy ten szczególny czas wstawiennictwu Maryi, wiernej Służebnicy Pana, aby nas „uczyła miłości pokornej, radosnej i ofiarnej”[11].

Zapewniam o łączności z Siostrami w modlitwie i serdecznie pozdrawiam –

(-) m. Franciszka Sagun

 Wielki Post, 2017 roku

 

[1] Listy z Rzymu do sióstr w Aalborgu, 28 IV 1920.

[2] Listy z Rzymu do sióstr w Aalborgu, 1.05.1920.

[3] Listy z Rzymu do sióstr w Aalborgu, 12.05.1920.

[4] Por. Konstytucje, 1-2.

[5] Modlitwa z formularza mszalnego o św. Urszuli Ledóchowskiej.

[6] Por. Konstytucje, 3.

[7] Por. Konstytucje, 51,1.

[8] Medytacje, III-IV-7.

[9] Dyrektorium, cz. I A, rozdz. XIII.

[10] Dyrektorium, cz. I A, rozdz. XIII.

[11] Por. Konstytucje, 22.

 

źródło ilustracji: Wikimedia Commons

Czytany 764 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 27 luty 2017 17:08