czwartek, 31 maj 2012 13:53

Kongres poświęcony Afryce

2012, Rzym, kongres poświęcony AfryceW dniach 14–16 maja 2012 roku na Papieskim Uniwersytecie Urbaniańskim w Rzymie odbywał się międzynarodowy kongres na temat: Wsłuchani w Afrykę: jej uwarunkowania, oczekiwania, potencjalność, w którym uczestniczyły m.in. dwie urszulanki: s. Rita Fiorillo z Tanzanii i s. Danuta Benisz z Rzymu.

Kongres był podzielony na 6 sesji, w ciągu których zabrali głos liczni prelegenci, głównie z Afryki. Mówili o aktualnych problemach dotyczących życia, rozwoju i przyszłości tego kontynentu. Wielokrotnie podkreślano wymiar słuchania. Afryka została wysłuchana przez liczne audytorium, składające się z przedstawicieli różnych narodowości, ras i stanów, przez co wyraziły się komunia i uniwersalizm Kościoła.

Pierwsza sesja dotyczyła sytuacji Afryki po kolonializmie: od wołania człowieka spragnionego wolności po odpowiedzialność za własne jutro. W drugiej sesji została przedstawiona droga rozwoju formacji akademickiej Kościoła afrykańskiego z perspektywy filozoficznej, teologicznej i misyjnej. W następnych sesjach szeroko omawiano tematy wynikające z kontekstu kulturowo-socjalnego, bogactw naturalnych i możliwości ludzkich. W pogłębionych zarysach zaprezentowano nową adhortację Africae Munus – dokument końcowy II Synodu Biskupów dla Afryki. Ostatni dzień był w całości poświęcony wytyczaniu perspektyw na przyszłość, przy wskazaniu na współpracę pomiędzy Europą i Afryką, z podkreśleniem, iż cały Kościół jest misyjny. Tematy były potraktowane z odwagą, szczerością i odpowiedzialnością.

 

Oto kilka refleksji s. Rity Fiorillo na temat Kongresu i zasłyszanych treści

Co dostrzegłyśmy podczas tych trzech dni spotkań?

Piękno naszego Kościoła, jego powszechność, złożoną z różnokolorowych twarzy, niczym „ogród nawodniony” siłą Ducha Świętego, który nie przestaje działać, by uczynić Oblubienicę coraz bardziej jaśniejącą światłem pochodzącym nie od lampy, ale światłem z nieba.

W auli Uniwersytetu Urbaniańskiego Oblicze naszej Matki Kościoła przedstawiło się nam tak, jak pragnie tego dla całego świata Jezus: Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski. To było pierwsze wrażenie, jakie odniosłam, uczestnicząc w tym Kongresie.

Co usłyszałyśmy?

Referenci w swoich wystąpieniach prowadzili nas do przeżycia braterstwa. Byliśmy zjednoczeni jako jedna wielka rodzina, złączona w miłości. Jako dzieci jedynego Ojca i bracia jedynego Odkupiciela Chrystusa.

Nie wiem, czy dlatego, że osobiście czuję się częścią świata afrykańskiego, ale to, o czym mówili prelegenci, łącznie z różnymi przykładami i anegdotami, współbrzmiało z tym, co noszę w sercu i myślach. Jedno jest pewne, ogarnęła mnie na nowo odnowiona pasja misyjna i pragnienie ewangelizacji narodów. Krzyk dzieci Afryki, które nie chcą już więcej czuć się niewolnikami, zlekceważonymi, był słyszalny w każdym spotkaniu. Zrodziło się w nas pragnienie, by wraz z Afrykańczykami współpracować dla ich rozwoju, ponieważ Bóg, Ojciec tego ludu, nie szczędził im darów i talentów. Afryka pragnie i prosi o sprawiedliwość i poszanowanie. Nie chce należeć do regionów słabo rozwiniętych, jak do niedawna nazywano kraje afrykańskie. Wciąż powtarzano, że Afryka jest duchowym płucem dla ludzkości, dającym nowy oddech naszemu Kościołowi.

Wartości, jakimi jeszcze żyje lud afrykański, to miłość do rodziny, poczucie jedności z ich zmarłymi, otwartość na drugiego, gościnność. Jeden z włoskich referentów zauważył, że często chrześcijanie w Afryce, będąc w Kościele od niedawna, żyją jeszcze po pogańsku, przyjmują postawy niechrześcijańskie, takie jak poligamia czy magia, trwają jeszcze przy innych elementach wierzeń pogańskich. Nadal wierzą w rady i wskazania swoich przodków. I podczas gdy tego typu zwyczaje i przyzwyczajenia trwają w ich sercach, równocześnie zanikają inne wartości, szczególnie wśród młodych, za przyczyną mass mediów.

Ubóstwo, kolonializm, niesprawiedliwość, handel niewolnikami osłabiły te narody, Kościół jednak patrzy na Afrykę z nadzieją, ponieważ statystycznie biorąc, każdego dnia wzrasta liczba chrześcijan.

Osobiście często patrząc na Afrykę, która żyje w skrajnej nędzy, zadaję sobie pytanie, skąd ma nadejść nadzieja dla tych, którzy jej pragną? W tej konkretnej, aktualnej sytuacji niedostatku, chorób, niesprawiedliwości, cierpienia – jak żyć nadzieją? Ludom afrykańskim, dzieciom, młodzieży, starszym, trzeba przede wszystkim życzyć nadziei. A kiedy ogarnie ona cały świat?

W Afryce panuje wielka miłość życia. Rodziny są wielodzietne, radość jest wyrażana poprzez świętowanie, a w liturgii przez tańce i śpiewy. Radość i taniec charakteryzują narody afrykańskie mimo trudności. Wielu żyje mając niewiele albo prawie nic, a mimo to są bogaci w radość, w przeciwieństwie do tych, którzy żyją w dobrobycie, ale radości mają niewiele.

Afryka potrzebuje poczucia, że kto ma więcej, stara się dzielić swoimi dobrami. Sama musi jednak starać się o odpowiedzialną współpracę w tym duchu, by solidarność ze strony innych przyczyniała się do autentycznego wzrostu, a nie do ciągłego oczekiwania pomocy z zewnątrz.

Słuchając przemówień, miałam chwilami wrażenie, że mówi się bardziej o możliwościach, o potencjałach na przyszłość, aniżeli o dzisiejszych realiach. Prelegenci, w większości Afrykańczycy, wychwalali możliwości swojego ludu, lecz zatrzymywali się raczej na własnych doświadczeniach kulturowych, terytorialnych, a to nie dawało pełnego obrazu rzeczywistości Afryki dzisiaj. Dużo się mówiło o możliwościach polepszenia kondycji życia w Afryce. Życzymy im, żeby potrafili użyć swoich talentów, z pełną odpowiedzialnością, dla budowania lepszej przyszłości zarówno dla nich samych, jak i dla Kościoła. Kościół potrzebuje wszystkich swoich córek i synów, ich talentów i odpowiedzialności. Wszyscy, biali, czarni czy o innych twarzach i kolorach, powinni służyć Królestwu Bożemu. Każdy ochrzczony powinien czerpać siłę od Chrystusa, naszej Nadziei i naszej Radości.

Kościół nie tylko potrzebuje hierarchii, kleru, zakonników i zakonnic, ale również laikatu przygotowanego i pragnącego współpracować z otrzymanymi darami dla dobra i przyszłości Kościoła – jako Oblubienicy Ducha Świętego i jako Ciała mistycznego – z przekonaniem, że „bramy piekielne go nie przemogą”.

s. Rita Fiorillo i s. Danuta Benisz

2012, Rzym, kongres poświęcony Afryce2012, Rzym, kongres poświęcony Afryce2012, Rzym, kongres poświęcony Afryce

Convegno Internazionale sull’Africa

Nei giorni 14–16 maggio la Pontificia Università Urbaniana, con Sede a Roma, ha organizzato un Convegno Internazionale sul tema: “In ascolto dell’Africa: i suoi contesti, le sue attese, le sue potenzialità”, al quale hanno partecipato sr Rita Fiorillo dalla Tanzania e sr Danuta Benisz.

Il convegno era suddiviso in 6 sessioni, guidato da diversi relatori, prevalentemente africani, per parlare del loro continente e delle diverse problematiche attuali riguardanti la vita, lo sviluppo e il futuro dell’Africa.

E’ stata sottolineata più volte la dimensione dell’ascolto: l’Africa è stata ascoltata da una numerosa assemblea, composta dai rappresentati di diverse nazionalità, provenienze, stati di vita, ruoli, esprimendo la comunione e l’universalità della Chiesa. Sono state esposte diverse tematiche attuali riguardanti il continente africano, trattate da diversi punti di vista.

Ecco alcune delle principali tematiche che sono state affrontate:

La prima sessione ha trattato il tema dell’Africa post-coloniale: dal grido dell’uomo bisognoso di liberazione alla responsabilità per il proprio domani.

Nella seconda sessione è stato affrontato l’argomento del cammino della formazione accademica nelle chiese africane, secondo la prospettiva filosofica, quella teologica e quella missiologica.

Nelle altre sessioni si è parlato molto dei contesti culturali e sociali, delle ricchezze umane e delle risorse. E’ stata anche approfondita la nuova Esortazione Africae Munus, quale documento conclusivo del II Sinodo dei Vescovi sull’Africa.

L’ultima giornata era interamente dedicata alle prospettive per il futuro, parlando anche della collaborazione fra Europa ed Africa.

I temi sono stati trattati con grande sincerità, coraggio e senso di responsabilità, sottolineando che tutta la Chiesa è missionaria.

 

Riflessioni di sr Rita Fiorillo dopo il convegno

Che cosa abbiamo visto in queste tre giornate di incontri?

La bellezza della nostra Chiesa, la sua universalità composta dai volti di vari colori.

Come un “giardino irrigato” dalla forza dello Spirito che non smette mai di operare per rendere la Sua Sposa sempre più splendente di luce … non di luce di lampade, ma della luce che viene dal cielo.

Nell’aula magna dell’ Università Urbaniana il Volto della Nostra Madre Chiesa si è presentato come Gesù vorrebbe che fosse davanti al mondo intero: Una, santa, cattolica e apostolica. Questa è stata la prima impressione riportata partecipando a questo convegno

Che cosa abbiamo ascoltato?

I vari interventi del relatori hanno voluto portarci a sentirci tutti fratelli, uniti come una grande famiglia, unita nell’amore. Come figli di un unico Padre e fratelli di un unico Redentore Cristo Signore.

Non so se perché mi sento personalmente partecipe di questo mondo africano, che abbia sentito una forte risonanza per i contenuti che i vari relatori ci hanno presentato Le parole, gli esempi, gli aneddoti hanno catturato i miei pensieri. Certo è che... una rinnovata passione per la missione della Chiesa, per l’evangelizzazione del popolo ha preso tutta la mia persona.

Il grido dei figli dell’Africa che non vogliono più sentirsi schiavizzati, disistimati, emergeva da ogni incontro. Abbiamo sentito con gli africani il desiderio di collaborare alla loro crescita, poiché Dio Padre a questo popolo non ha lesinato né doni né talenti. L’africano desidera e chiede giustizia, rispetto, stima. Non vuole essere considerato popolo sottosviluppato come è stato da tempo chiamato.

Abbiamo sentito ripetere che l’Africa è il polmone spirituale dell’umanità… che darà un respiro nuovo alla nostra Chiesa. Il popolo africano non vuole essere considerato estraneo al progetto che Dio ha fatto per tutti i suoi figli, siano essi bianchi o neri.

I valori che il popolo africano ancora conserva sono l’amore per la famiglia, l’unione con i loro defunti, l’accoglienza dell’altro, l’ospitalità …Qualche relatore italiano ha ammesso che spesso i cristiani, non essendo da molti anni entrati nella Chiesa cattolica, convivono con comportamenti ancora pagani, continuando con pratiche che non sono cristiane. Poligamia, magie e credenze ancora pagane continuano ad essere in uso tra loro. Ancora continuano a credere nei consigli e nelle richieste dei loro avi. E, mentre queste usanze, abitudini, credenze continuano a convivere nei loro animi, alcuni valori al contrario, vanno perdendosi, soprattutto nei giovani a causa dei mass-media.

La povertà, il colonialismo, le ingiustizie, la tratta degli schiavi, hanno indebolito il popolo e sebbene la Chiesa guarda all’Africa con speranza, perché i cristiani –statistica alla mano - aumentano di numero ogni giorno. Spesso personalmente noi, guardando l’africano che vive nell’estrema miseria ci domandiamo da dove la speranza potrà venire da chi l’attende?

Da questa situazione concreta di oggi tra tanta indigenza, malattie, ingiustizie e sofferenze, come ci si può aspettare speranza? Auspicarla si !- prima di tutto per lo stesso popolo, per i bambini, per i giovani, per gli anziani,… ma quando, per tutto il mondo?

In Africa l’amore per la vita è grande. Le famiglie sono numerose, la gioia si manifesta nelle feste e nella liturgia tra danze e canti. La gioia e la danza è una delle caratteristiche del popolo africano. Molti vivono di poco e niente e tuttavia possono arricchire di gioia chi sebbene fra tanto benessere, di gioia ne ha poca.

L’Africa ha bisogno di sentire che chi ha di più, faccia sforzi per condividere i beni che possiede e l’Africa anche da parte sua deve sforzarsi per collaborare con responsabilità a questo cambiamento per una crescita autentica, non aspettando sempre aiuti dall’estero.

Mi è sembrato di sentire affermazioni a volte più come possibilità, come potenzialità future, piuttosto che come realtà concreta di oggi I Relatori in maggioranza africani hanno “esaltato” le possibilità del loro popolo, ma più spesso si sono fermati all’esperienza del loro vissuto - come territorio e come contesto culturale e, forse questo ha consentito di dare un’immagine e un volto non rispondendo alla realtà concreta di tutta l’Africa di oggi. Si è molto parlato di una possibile situazione che migliori l’avvenire del popolo africano. Noi ci auguriamo che questo popolo sappia usare i propri talenti, con responsabilità piena, per un futuro migliore e per se stesso e per la Chiesa. La Chiesa ha bisogno di tutti i suoi figli, dei talenti di tutti e della responsabilità di tutti.

Tutti, bianchi e neri, con altri figli dai volti e dai colori diversi, debbono mettersi a servizio del Regno di Dio. Ciascun battezzato deve prendere forza da Cristo nostra Speranza e nostra gioia.

La Chiesa non ha bisogno solamente della gerarchia, del clero, dei religiosi, ma di cristiani laici preparati e desiderosi di collaborare con i doni ricevuti, per il futuro della nostra Chiesa, la quale come Sposa dello Spirito e come Corpo mistico ha una certezza che ” le porte dell’inferno, non prevarranno mai contro di essa”.

Czytany 2205 razy