niedziela, 15 styczeń 2012 19:00

Odkopać źródło i wejść na szczyt

2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w LublinieZaraz po świętach Bożego Narodzenia siostry przełożone Maria Lisiecka i Justyna Oleś zaprosiły siostry juniorystki i kandydatki swoich centrów do Lublina, do wzięcia udziału w eskapadzie: „Odkopać źródło i wejść na szczyt”. Choć na Wyżynie Lubelskiej wysokich gór doszukać się trudno i mogłyśmy jedynie powspinać się po schodach prowadzących do lubelskiego Zamku, to zatrzymanie się wokół tajemnicy źródła i szczytu naszego życia duchowego oraz wspólne rozważanie i przeżywanie bogactwa pozostawionego nam przez Jezusa najcenniejszego daru – Eucharystii rozpościerało przed nami najpiękniejsze z możliwych widoków. W kilku słowach pragniemy podzielić się przeżyciami ze spotkania, które obejmowało dzień skupienia, wizyty u naszych sióstr w lubelskich wspólnotach urszulanek i dzielenie się wartościami duchowymi:

s. Ewa Protaś: Kocham wędrówki po szczytach górskich i smak źródlanej wody. Wspólne wspinaczki, podczas których jest się takim, jakim jest się naprawdę, pozwalają z innej perspektywy spojrzeć na siebie, towarzyszy oraz otoczenie i codzienność. Na nowo uczą patrzeć, słuchać, uczą szczerości, modlitwy… Te przeżycia pomagają mi lepiej rozumieć i czuć, co daje Bóg w codziennej Eucharystii. Wdzięczna jestem za przeżywanie takiej wędrówki na Najwyższy Szczyt, za dzień skupienia i za wspólne z siostrami dzielenie się doświadczeniami związanymi z odkrywaniem i uczeniem się logiki Eucharystii. Panu Bogu dzięki, że codziennie możemy doświadczać i uczyć się piękna Szczytu Miłościi.

S. Lena Tsoka: Eucharystia jest dla mnie chwilą zatrzymania się w codziennych troskach. Jest pocieszeniem serca... Jest Czymś, dzięki czemu patrzę na trudne rzeczy innymi oczami. Dziękuję Ci, Boże, za tak wielki dar, którym jest Eucharystia!

S. Joanna Szcześniak: To spotkanie było czasem odejścia od codziennych zajęć i zatrzymania się przy Jezusie Eucharystycznym. Jego celem było odnowienie naszego udziału w każdej Mszy Świętej, by nie stała się rutyną, ale prawdziwym spotkaniem z żywym Jezusem. W czasie zjazdu odwiedziłyśmy lubelskie wspólnoty naszego zgromadzenia, co było okazją do poznania sióstr i ich obowiązków, a także domów. To spotkanie dodało mi ducha do pracy w nowym roku.

S. Agnieszka Krupko: Nie umiem powiedzieć, co wywarło na mnie największe wrażenie w czasie tego spotkania. Cieszyłam się zarówno ze skupienia i kontemplacji ikon związanych z Eucharystią, jak i ze wspólnego kolędowania. Dużą wartość miało dla mnie dzielenie się tym, jak Eucharystię przeżywamy i czym dla nas jest. Dzięki temu, że spotkanie odbyło się w Lublinie, poznałam nasze wspólnoty i domy. Ponadto zwiedzając miasto, mogłyśmy zobaczyć kaplicę zamkową Świętej Trójcy z freskami, których piękno mnie urzekło. To był bardzo dobry czas!

S. Wioletta Jagłowska: Wdzięczna jestem Panu Bogu za nasze spotkanie w Lublinie. Ważny był dla mnie czas wspólnej modlitwy, dzień skupienia, po którym mogłyśmy się wspólnie podzielić jego owocami. To było wzajemne ubogacenie, ale po części również poznanie się na płaszczyźnie duchowej – każda siostra jest wielkim bogactwem. Ważnym dla mnie punktem programu było zwiedzanie pięknej Starówki lubelskiej oraz odwiedziny w naszych wspólnotach na Orlanda i na Sudeckiej.

S. Małgorzata Pagacz: Wdzięczna jestem dobremu Bogu za dar naszego zjazdu, za czas zatrzymania przy Nim i we wspólnocie poprzez odejście na kilka dni od tego, co codzienne. Spotkanie to miało dla mnie przede wszystkim dwa wymiary: wymiar relacji z Chrystusem Eucharystycznym i wymiar bycia we wspólnocie juniorackiej – oba bardzo ważne. Pierwszy – to doświadczenie osobiste, a drugi – radość z możliwości wzajemnego ubogacania się sobą, wspierając się i dzieląc wiarą w jedności.

Kandydatka Marta Mayer: Ten czas był dla mnie okazją do rozbudzenia pragnienia spotykania Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Pomogła w tym medytacja nad słowem Bożym oraz moim codziennym udziałem w Eucharystii. Szczególnie poruszyła mnie refleksja na temat mojej zgody na „eucharystyczny styl życia” – na wychodzenie z Eucharystii ciągle „dalej”. Był to także czas doświadczania piękna wspólnoty. Bardzo dziękuję wszystkim siostrom za dzielenie się świadectwem wiary i za wspólne przeżywanie radości.

S. Anna Tejszerska: Jeszcze podczas oktawy Bożego Narodzenia miałyśmy radość gościć w naszej wspólnocie aż dziewięć młodych sióstr – wliczając siostry przełożone. Cały dom tętnił życiem i niemalże nieustannie rozbrzmiewał głosami radosnego kolędowania. Dobrze było nam zatrzymać się przy Panu Jezusie Eucharystycznym i doświadczyć, jak wiele możemy razem.

S. Masza Leznina: Po spotkaniu junioratu szczególnie pozostało we mnie jedno słowo, które Pan Bóg w tym czasie mi podarował: Obecność. Mówiłyśmy o Eucharystii, a Jezus wiedział, czego potrzebuję – spotkania z Nim i z siostrami, pobycia w Jego obecności. Piękny był dzień skupienia, kiedy mogłyśmy sam na sam, a jednocześnie razem, przebywać przed Bogiem, sycąc się Jego bliskością. Bardzo ważne było dla mnie samo przebywanie razem z siostrami, wspólne śpiewy, odwiedziny naszych wspólnot, wycieczka po Lublinie. Ale najbardziej i przede wszystkim – wspólna Eucharystia, wspólne wejście na ten szczyt, wspólne poszukiwanie Źródła.

31 grudnia rozjechałyśmy się w swoje strony, by dziękować Bogu za łaski minionego roku i prosić o błogosławieństwo na nadchodzący rok.

Siostry juniorystki i kandydatki
centrów warszawskiego i łódzko-sieradzkiego.

2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w Lublinie2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w Lublinie2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w Lublinie2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w Lublinie2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w Lublinie2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w Lublinie2011/2012, Noworoczne spotkanie sióstr juniorystek w Lublinie

Czytany 3305 razy