wtorek, 21 luty 2012 11:01

Pniewy: Trafić w sedno

Pierwsze koty za płoty, albo inaczej pierwsze zderzenia teatralne już za nami. Czekaliśmy (i siostry, i młodzież) na to nowe wydarzenie z nadzieją, ale i lekkim niepokojem, jak zawsze, kiedy zaczyna się coś nowego. W spotkaniu uczestniczyło ok. 80 osób: z Ozorkowa, Zielonej Góry, Gorzowa, Poznania, Pniew i okolic oraz z Krakowa. Gościem warsztatów był Wiesław Komasa – aktor, reżyser, pedagog, profesor Akademii Teatralnej w Warszawie, przyjaciel Zgromadzenia.

Spotkanie rozpoczęło się 17 lutego 2012 roku o godz. 17.00. Już w progu auli młodzież, losowo dobrana w grupy aniołów i demonów, musiała w ciągu 15 minut przygotować krótką prezentację swojej grupy, wykorzystując wcześniej przygotowaną muzykę. Anioły i demony – bo tematem happeningu, tworzonego w tym krótkim czasie, była Apokalipsa.

W pierwszy wieczór zobaczyliśmy dwa przedstawienia: Między stronami skupienia, przygotowane przez młodzież naszego pniewskiego liceum, napisane i wyreżyserowane przez p. Karolinę Cichocką, nauczycielkę j. angielskiego, oraz fragment Podziału ostatecznego C. S. Lewisa w wykonaniu koła teatralnego naszej szkoły pod kierunkiem s. Bogusławy Belok.

Gość spotkania skomentował krótko oba występy, podkreślając rolę teatru jako miejsca, w którym można pokazać ludzkie zmagania w poszukiwaniu prawdziwych wartości, wykorzystując słowo, gest, symbole. Ostrzegał też przed dosłownością i brutalnością na scenie, niszczącą wrażliwość człowieka.

W sobotę zobaczyliśmy aktorów indywidualnych: Janek, Mateusz i Stanisław prezentowali na scenie gwarę poznańską, Mateusz recytował wiersz Jana Brzechwy, a Natalia z Krakowa fragment prozy C. S. Lewisa. Zaprezentowali się także młodzi ludzie z Zielonej Góry (fragmenty tradycyjnych jasełek i krótkie scenki ewangelizacyjne) i na końcu znany już trochę (przynajmniej uczestnikom forum) kabaret z Ozorkowa.

Popołudnie upłynęło pod znakiem spotkania z aktorem, czyli Wiesławem Komasą, który odpowiadał na pytania uczestników i dzielił się swoim wieloletnim doświadczeniem pracy w teatrze i filmie. Tu można obejrzeć fragment tego interesującego spotkania. Pan profesor zaprezentował także w wieczornym przedstawieniu swoje umiejętności, recytując teksty poetyckie i prozę (m.in. Cypriana Norwida i ks. Jana Twardowskiego). Cisza, która towarzyszyła temu wystąpieniu, przypomniała nam wszystkim, jaką siłę i moc może mieć słowo wypowiadane na scenie, a pewnie w niejednym młodym sercu obudziła tęsknotę za takim kunsztem i artyzmem, jaki mieliśmy szczęście podziwiać. Oto próbka talentu naszego gościa.

Sobota była także czasem intensywnego przygotowywania niedzielnego happeningu, który udało się pokazać na rynku pniewskim po Mszy św. I wydaje się, że choćby dla tego jednego wydarzenia warto było przyjechać do Pniew. Ogromne zaangażowanie i entuzjazm młodzieży świadczy o tym, że tego rodzaju formy trafiają w sedno oczekiwań młodych ludzi. Mimo deszczu tańcem i muzyką, ruchem i słowem opowiedzieli walkę dobra ze złem i ostateczne zwycięstwo Chrystusa. S. Dorota Cejba, która była spiritus (choć angażowała się nie tylko duchem, ale i ciałem!) movens całego przedsięwzięcia, mogła cieszyć się razem ze wszystkimi widokiem kilkudziesięciu osób, tańczących Alleluja w deszczowe niedzielne przedpołudnie przed kościołem św. Wawrzyńca w Pniewach. Tutaj można obejrzeć jeden fragment happeningu, a tutaj drugi.

Podczas całego spotkania towarzyszyła nam oczywiście modlitwa, uczestniczyliśmy codziennie we Mszy św., a rano i wieczorem rozważaliśmy fragmenty Listu do artystów bł. Jana Pawła II.

Te chwile modlitewnego skupienia przypominały nam o tym, że wszystkie dary i talenty są nam dane, ale i zadane przez Największego Artystę, jakim jest Bóg. I o tym, że prawdziwe piękno rodzi się w zmaganiu i trudzie, ale kiedy rozbłyśnie wreszcie światłem, przynosi zachwyt i chęć do pracy. Wiedział już o tym C. Norwid, kiedy pisał:

Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy – praca, by się martwych-wstało
.

I po raz kolejny okazuje się, Prawda Dobro i Piękno zawsze trafiają w sedno poszukiwań człowieka w każdym czasie i w każdym wieku. Pytanie pozostaje to samo – jak odpowiednie dać rzeczy słowo? Po tym pierwszym naszym spotkaniu mam nadzieję, że zderzenia teatralne Sedno staną się wartościową formą dla takich poszukiwań.

s. Agata Cul

Czytany 2921 razy