czwartek, 16 luty 2012 17:23

Urszulańskie katechetki regularnie się szkolą

W tym roku w naszym zgromadzeniu odbyły się spotkania katechetyczne w trzech miejscach dla trzech grup sióstr katechetek. Na prośbę zainteresowanych sióstr po raz pierwszy osobno spotkały się – 21 stycznia 2012 roku w Milanówku – siostry uczące w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Również same siostry zaproponowały wcześniej problematykę spotkania: metody pracy z młodzieżą szkolną. Na zajęcia, poprowadzone przez kapucyna o. Rafała Szymkowiaka przybyło 17 sióstr z różnych wspólnot w Polsce. Temat został ujęty w formie pytania: „Co robić, aby katecheza nie była nudna?”.

Wprowadzając w problematykę młodzieży i jej specyficznej kultury, prowadzący posłużył się teledyskiem, słuchanym i oglądanym przez młodzież, z gatunku hip-hop. Poprzez analizę treści piosenki ukazywał, co młodzi mówią o sobie, co wyrażają poprzez wybór gatunku muzycznego, ubiór, naszywki, gesty. Zwrócił uwagę, że katecheta musi dobrze patrzeć na swojego wychowanka, oczami miłości wychowawczej.

W części warsztatowej analizowałyśmy utwory młodzieżowe, teledyski i plakaty. Następnie układałyśmy katechezę do kerygmatu naszej wiary. Każda grupa prezentowała swoje ujęcie kerygmatu. W kolejnym bloku mowa była o dialogicznym charakterze katechezy młodzieżowej. Przede wszystkim o. Rafał zachęcał, aby pozwolić młodzieży mówić, żeby rozpoznać faktyczny stan klasy, właściwie go analizować i rozumieć, a w konsekwencji móc odpowiednio oddziaływać na młodego wychowanka. Poza tym podkreślił, że do młodego człowieka powinno się mówić językiem dla niego bardziej zrozumiałym, często językiem obrazu, najlepiej poprzez obrazy ze świata młodzieży. Zachęcał do używania środków dydaktycznych, aby nie była to katecheza monologu. Dzielił się też swoimi spostrzeżeniami co do metod stosowanych w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Zwrócił uwagę, że powinny to być metody na miarę XXI w., ale też na miarę nauczyciela, aby on się w nich dobrze czuł. Wszystkie metody i aktywizacje są dobre, jeśli są celowo dobrane i przemyślane. Prelegent dzielił się swoim doświadczeniem w układaniu tygodniowego planu i rocznego materiału do nauczania. Szczególną uwagę zwrócił na tematy dodatkowe, które dotyczyć mogą liturgii, historii Polski, patrona, duchowości założycielki zgromadzenia. Zachęcał, żeby bazować na zainteresowaniach uczniów i w oparciu o ich potencjał tworzyć katechezy dodatkowe.

W ostatniej części o. Rafał podjął temat spotkań pozalekcyjnych, do których powinna prowadzić lekcja, żeby stworzyć młodym alternatywę wobec spotkań w pubach, dyskotekach, grupach nieformalnych itp. Te propozycje pozalekcyjne to przede wszystkim: wspólnoty już istniejące w Kościele, koła charytatywne lub religijne zakładane przez katechetę, wspólne wyjazdy, jednorazowe akcje, inne propozycje rozwoju. Wszystkie te działania mają na celu uaktywnienie bogactwa młodych, dawanie miejsca do tworzenia, zaistnienia w innych wymiarach niż dotąd istnieli, inspirowanie do rzeczy większych.

W ostatniej części warsztatów mówiliśmy o katechecie jako świadku, który ma osobowość, jest zaangażowany i szuka natchnień w modlitwie, literaturze, duchowości, dobrym obrazie itp. Na koniec o. Rafał odpowiadał na pytania sióstr odnośnie do pracy z młodzieżą oraz podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat Woodstocku. Siostry były zadowolone z oddzielenia ich grupy od katechetek szkół podstawowych, ponieważ miały możliwość podzielenia się problemami zawodowymi i doświadczeniami z pracy z młodzieżą na tym etapie wiekowym. Na koniec warsztatów otrzymały zaświadczenia o uczestnictwie w formie doskonalącej, wydane przez Ośrodek Doskonalący Arrupe, oraz materiały ze szkolenia na płytach DVD.

W dwa kolejne weekendy miały miejsce spotkania sióstr uczących w szkołach podstawowych. Tematem było: „Wykorzystanie tablic interaktywnych w nauczaniu religii”. Problematyka spotkania podyktowana była potrzebami edukacyjnymi szkół, w których siostry pracują, oraz zainteresowaniem tą tematyką wśród nauczycieli.

Pierwsze spotkanie miało miejsce 28 stycznia 2012 r. w Zespole Szkół nr 3 w Poznaniu i przybyło na nie 25 sióstr, w większości z centrum poznańskiego i pniewskiego. Drugie natomiast odbyło się tydzień później, 4 lutego, w Zespole Szkół Salezjańskich przy ul. Wodnej w Łodzi, a wzięło w nim udział 19 sióstr, w większości z centrum łódzko-sieradzkiego. Zajęcia miały służyć przełamywaniu barier kompetencyjnych i mentalnych sióstr w zakresie nauczania interaktywnego, wspomaganego tablicami interaktywnymi. Miały również pomóc w poznaniu możliwości prowadzenia zajęć metodą interaktywną z użyciem tablicy elektronicznej, wzbogaconej w multimedia, Internet oraz dostępne oprogramowanie dedykowane.

Zajęcia prowadził ks. Mariusz Witkowski, salezjanin, teolog i informatyk, dyrektor szkoły salezjańskiej w Toruniu. Oba spotkania były podzielone na cztery moduły: informacje wstępne, wykorzystywanie oprogramowania, metody i formy nauczania interaktywnego wspomaganego tablicą interaktywną, oprogramowania do nauczania religii. W pierwszym module omówiliśmy różne technologie tablic interaktywnych, zasady ich działania oraz wady i zalety każdego z typów. W drugim module prowadzący pokazywał funkcjonalność oprogramowania tablicy, zarządzanie dokumentami i plikami, możliwości graficzne i dostępne zasoby. W trzecim module zapoznałyśmy się z możliwościami współpracy tablicy z innymi narzędziami: aparatem cyfrowym, tabletem i wizualizerem. Poza tym prelegent pokazał nam możliwości wykorzystania pomocnych programów freeware i zasobów Internetu. W ostatnim module omawialiśmy możliwości wykorzystania tablicy interaktywnej i istniejących stron katolickich czy programów w pracy na lekcjach religii. Z ubolewaniem siostry przyjęły fakt, że oprogramowań do religii nie ma, a te, które istnieją, są mało atrakcyjne (sprzed 12 lat) lub ograniczają się do filmu. Na koniec ks. Witkowski zaprezentował oprogramowanie do nauczania matematyki, łącznie z interaktywnym systemem testującym oraz monitorującym pracę ucznia nawet w domu.

W podsumowaniu zauważyłyśmy, że chociaż tablica jest ogromnie atrakcyjną formą nauczania, to i tak nie zastąpi katechety, który musi zajęcia przemyśleć i przygotować, a poza tym być świadkiem tej rzeczywistości, którą wizualizuje na zajęciach poprzez tablicę. Na koniec zajęć siostry otrzymały zaświadczenia o uczestnictwie w formie doskonalącej.

s. Elżbieta Sozańska

Czytany 2023 razy