poniedziałek, 11 czerwiec 2012 08:04

W studenckim domu przy Czerwonej – przed uroczystością Serca Jezusowego

2012, Dom Studentek im. św. Urszuli Ledóchowskiej w ŁodziKoniec maja w naszym domu – pisze Weronika – to czas szczególny. Dla jednych ostatnie chwile wytchnienia przed sesją, dla innych pierwsze zaliczenia, ale nas wszystkie łączy w tym czasie osoba naszej Patronki św. Urszuli Ledóchowskiej.

Od 17 maja obchodziłyśmy triduum przed uroczystością św. Urszuli. Pierwszego dnia zgromadziłyśmy się w kaplicy, żeby przypomnieć sobie (a pierwszoroczne mieszkanki dowiedzieć się) o cudach za wstawiennictwem św. Urszuli. Zachęcone tymi przykładami oraz słowami samej matki Urszuli, że „Święty to przyjaciel”, drugiego dnia w przyjacielskiej ufności powierzyłyśmy jej nasze troski, problemy i podziękowania, aby wstawiała się za nami u Pana Jezusa. Ostatniego dnia miałyśmy możliwość wzięcia udziału w sympozjum w domu Sióstr Urszulanek przy ul. Obywatelskiej: „Otrzymała od Ducha Świętego wielki charyzmat” (Jan Paweł II.) Św. Urszula Ledóchowska i Urszulanki Serca Jezusa Konającego. Sympozjum rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem ks. abpa Władysława Ziółka, a po niej na program złożył się szeroki wachlarz wykładów o życiu, duchowości i działalności Świętej i jej sióstr. Ten dzień zakończył się w naszym domu spektaklem Teatru Zwierciadło pt. …dopóki kochamy.

W dniu narodzin św. Urszuli dla nieba (29 maja) przeżywałyśmy uroczystość odpustową, której punktem kulminacyjnym była Msza św. ku czci naszej świętej Patronki. Dziękowałyśmy Bogu za jej wstawiennictwem za mijający rok akademicki i za nasze tegoroczne absolwentki. W homilii ks. Grzegorz zachęcał, żebyśmy naśladowali św. Urszulę w jej uśmiechu i pogodzie ducha, co możliwe jest dzięki świadomości, że jesteśmy bezpieczni w ręku Boga. Nasza Święta Uśmiechnięta czuwa nad nami i obejmuje nas swoją troską.

Ciąg dalszy naszego spotkania miał odbyć się na powietrzu, ale pogoda spłatała nam figla, padał deszcz, zgromadziliśmy się więc w świetlicy. Spotkanie prowadziły studentki z parteru, które w ramach motywu przewodniego, a była nim Francja, przygotowały zabawne konkurencje, np. zjadanie „ślimaków” na czas, pokaz mody (do dyspozycji zawodniczek były takie „tkaniny” jak: gazety czy worki na śmieci), budowanie wieży Eiffla (z butelek, zapałek, samych siebie) oraz quiz wiedzy o Francji. W tej wesołej atmosferze był też, niestety, smutny akcent – pożegnanie czterech absolwentek, które w tym roku kończą studia i rozpoczną w pełni dorosłe życie. Bardzo się zżyłyśmy, dlatego będziemy o nich pamiętać. Obiecały, że też o nas nie zapomną. Spotkanie zakończyła wspólna kolacja. Znikały w oczach stosy smakołyków: kajmakowo-budyniowe babeczki, wyśmienite pączki, soki, soczki, „kapuśniaczki” na ciepło! Oj, przybyło kilogramów i nadwaga stała się zagrożeniem dla poszczególnych mieszkanek, zaproszonych gości, a w konsekwencji i naszego budynku.

2012, Dom Studentek im. św. Urszuli Ledóchowskiej w Łodzi2012, Dom Studentek im. św. Urszuli Ledóchowskiej w Łodzi2012, Dom Studentek im. św. Urszuli Ledóchowskiej w Łodzi2012, Dom Studentek im. św. Urszuli Ledóchowskiej w Łodzi

Teraz z niecierpliwością oczekujemy na wyjątkowe wydarzenie. Zgodnie ze słowami św. Urszuli: „Pierwsza i najgorętsza prośba moja do was: kochajcie, kochajcie coraz goręcej Boskie Serce Jezusa” – przygotowujemy się do aktu oddania studenckiej wspólnoty naszego domu Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Będzie to miało miejsce w wigilię uroczystości, tj. w czwartek 14 czerwca 2012 roku.

Weronika Wodzińska, studentka II roku

Czytany 2237 razy