piątek, 22 czerwiec 2012 07:52

„Znaleźć dom w Sercu Jezusa”

Błogosławiony Jan Paweł II powiedział, że: Niewyczerpanym zasobem wszelkiej energii duchowej jest Serce Chrystusa. Takiej siły i energii – piszą urszulanki ze wspólnoty mieszkającej w Lublinie przy ul. Orlanda – dodawało nam Serce Jezusa przez ostatnie 9 dni, gdy rozpoczęłyśmy nowennę przed uroczystością i trwałyśmy na modlitwie litanią do Serca Pana Jezusa, a potem rozważałyśmy medytacje św. Urszuli do poszczególnych wezwań.

Również w przedszkolu wszystko działo się przez ostatnie dni „wokół Serca Jezusa”. S. Ewa Zaborowska z paniami wychowawczyniami przygotowywała rodziców i dzieci do aktu oddania, zawierzenia przedszkola i rodzin Sercu Jezusa w dniu 17 czerwca 2012 roku, ale tydzień wcześniej bezpośrednim wejściem w świętowanie była konferencja dla rodziców w naszej kaplicy na temat kultu Bożego Serca u Matki Założycielki, a także o 15.00 wspólnie odmówiona koronka.

W niedzielę 17 czerwca została odprawiona Msza św. dla dzieci i rodziców wraz z uroczystym aktem zawierzenia. Rodziny otrzymały obraz Najświętszego Serca Jezusa autorstwa św. Urszuli. Na Mszę św. dzieci przyniosły zrobione z papieru swoje małe serduszka z imieniem i złożyły w czasie homilii wokół dużego Serca Jezusa. A później w dużej sali odbyło się przedstawienie w wykonaniu małych aktorów, zatytułowane „Płynie Wisła, płynie…”. Mieliśmy możliwość podziwiać różnorodność talentów dzieci, a było to już ostatnie, pożegnalne spotkanie rodziców i dzieci. Na koniec dzieci otrzymały dyplomy oraz książkę „Święta Uśmiechnięta”.

Tak więc i najmłodsi, i studentki mieszkające u nas, i młodzież, rodzice i my, siostry, uczyłyśmy się w te dni i doświadczałyśmy, co znaczy zamieszkać w Sercu Jezusa i przytulić się do Jego Serca.

Natomiast s. Magdalena Sitkowska kilka dni przed świętem wyruszyła z grupą 30 gimnazjalistów, przygotowujących się do sakramentu bierzmowania, i z ks. Szymonem z naszej parafii na pielgrzymkę do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, aby tam zawierzyć młodych Bożemu Miłosierdziu i ukazać im ogrom miłości Pana Jezusa. Przy okazji zwiedzili Kraków, Wadowice oraz Kalwarię Zebrzydowską.

Z kolei w wigilię uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa przeżywaliśmy w kaplicy, dzięki s. Marcie Ziółkowskiej i studentom z IV roku teologii, którymi się opiekuje, Mszę św. pod przewodnictwem ks. bp. Artura Mizińskiego.

Do radosnego świętowania w naszym domu dołączyła się s. Beata Zawiślak z młodzieżą licealną. Znalazło się „coś na ząb”, czyli kiełbaski oraz tradycyjne już u nas babeczki, ale też wszyscy otrzymali kartki z duchowymi zachętami św. Urszuli.

Serce każdego domu jest w tabernakulum, przy nim ciągle przebywajmy sercem – uczy nas Święta, więc urszulańskim zwyczajem w noc przed uroczystością Serca Jezusa o godz. 23 zebrałyśmy się na godzinie świętej, razem z naszymi znajomymi, a w duchowych przeżyciach pomogła nam prezentacja o Sercu Jezusa, z myślami bł. Jana Pawła II oraz św. Urszuli, przygotowana przez s. Beatę.

Rano, podczas Eucharystii, odnowiłyśmy śluby. To był dzień pracy, ale jakże inny. Uświadomiłyśmy sobie, że każdy może być blisko Serca Boga ze swoim małym, słabym, często nieuporządkowanym sercem. Każda z nas przyniosła kogoś w modlitwie.

Uwieńczeniem i podsumowaniem tego, co się działo, będzie 24 czerwca nasz dzień skupienia. Pomocą będą teksty św. Urszuli, jej nauki na czerwiec, oraz konferencja ks. Kazimierza Dadeja, sercanina, który przez cały rok przychodził do nas i dzielił się swoim doświadczeniem wiary.

Pragniemy jednego: aby mieć serce choć trochę takie, jak On – Jezus, aby serce wskazywało nam drogę również do człowieka (kard. J. Ratzinger). Tak jak św. Urszula, nasza Założycielka, która zachęca nas: Bądźmy przekonani, że Serce Jezusa jest naszą tarczą, naszą siłą, naszą mocą daje nam spokój przechodzący wszelkie zmysły.

s. Anna Hawrylak

Czytany 2085 razy