sobota, 01 czerwiec 2013 09:51

I bądźcie wdzięczni…

Zdjęcia już były, teraz trochę dłuższa relacja s. Bogusławy ze świętowania 18 maja w Pniewach 10-lecia kanonizacji św. Urszuli.

10 lat temu, 18 maja 2003 roku, niebo nad Rzymem było błękitne i słoneczne. Kościół przeżywał piątą niedzielę wielkanocną, a Jan Paweł II sprawował na Placu św. Piotra Eucharystię, podczas której kanonizował św. Urszulę. 10 lat później, 18 maja 2013 roku, niebo nad Pniewami było na przemian słoneczne i zachmurzone. Kościół przeżywał wigilię Uroczystości Zesłania Ducha Świętego, a nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore przewodniczył Eucharystii, która była dziękczynieniem za wyniesienie naszej Matki Założycielki na ołtarze.

Od samego rana Pniewy były świąteczne. Przypominał o tym nie tylko ustawiony na klasztornym dziedzińcu ołtarz czy przyozdobiony pięknie Sarkofag, ale także zjeżdżający się z różnych stron – m.in. z Warszawy, Łodzi i Sieradza, Poznania, Lipnicy, Lublina, Sokolnik i Otorowa, Zielonej Góry i Gorzowa, Łęczycy i Ozorkowa – uczestnicy uroczystości. Wspólnota pniewska wraz z radą generalną i m. Jolantą Olech świętowanie zaczęła od obiadu, którym podjęty został abp Celestino Migliore oraz towarzyszący mu ks. inf. Karol Łapiński. Była to także okazja do złożenia Księdzu Nuncjuszowi życzeń z okazji przypadających na dzień następny imienin (…). W tym samym czasie dziedziniec klasztorny zapełniał się oczekującymi na Eucharystię – do przyjezdnych dołączyli pniewianie, goście zaproszeni imiennie, siostry z innych zgromadzeń (siostry Rodziny Maryi, zmartwychwstanki, klaryska) oraz wszyscy ci, którzy z naszym Sanktuarium związani są na co dzień: nasi pracownicy, przedszkolaki i ich rodziny, Promyki Słoneczne, uczniowie i pracownicy szkoły, a także przedstawiciele rady rodziców. Wprowadzeniem w klimat modlitwy było misterium przygotowane przez uczniów naszej szkoły we współpracy z chórem. Było to oddanie głosu Matce Urszuli, którą Kościół dostał 10 lat temu za wzór świętości, oraz Janowi Pawłowi II, który tak pięknie o tej świętości w kanonizacyjnej homilii mówił.

Eucharystia, najważniejszy moment naszych uroczystości, zaczęła się o godzinie 15.00. Wraz z abp Celestino Migliore sprawowało ją wielu kapłanów, m.in. generał księży chrystusowców, prowincjał oblatów, proboszczowie okolicznych parafii oraz nasi byli kapelani. Procesja na wejście, która szła od zakrystii przez cały dziedziniec, była długa, bo oprócz celebransów i ministrantów tworzyły ją liczne poczty sztandarowe. Na początku Mszy św. głównego celebransa i zgromadzonych gości, w tym przedstawicieli władz lokalnych i powiatowych, przywitała matka Jolanta Olech. Mówiąc o dziękczynieniu za ogłoszenie Matki Urszuli Ledóchowskiej świętą, wspomniała siostry, które o kanonizację zabiegały, m.in. m. Pię Leśniewską i s. Magdalenę Kujawską oraz będącą aktualnie we wspólnocie pniewskiej s. Teresę Dykier. Przeżywana przez nas w pniewskim Sanktuarium Eucharystia połączyła w dziękczynieniu różne grupy osób związane ze Świętą i nami, Jej duchowymi córkami. W sposób szczególny było to widać w Liturgii Słowa, modlitwie powszechnej (poszczególne jej prośby wypowiadali przedstawiciele dzieł apostolskich prowadzonych przez pniewską wspólnotę) oraz procesji z darami, w której szły pniewskie przedszkolaki, mieszkańcy Sieradza w ludowych strojach (chleb, który nieśli, miał wypieczone urszulańskie logo) oraz przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego. Wodę, wino i komunikanty zaniosły do ołtarza m. Franciszka, s. Elżbieta Sozańska i postulantka Edyta. Wygłoszona przez księdza nuncjusza homilia też uwzględniła różnorodność zgromadzonego ludu Bożego – pierwsza jej część była skierowana do dzieci i młodzieży, druga do sióstr, trzecia do pozostałych uczestników Eucharystii. Wdzięczność i miłość, której źródłem jest sam Jezus – tak można w skrócie oddać sens tego, co nam, urszulankom Serca Jezusa Konającego, powiedział abp Migliore. Byliśmy wszyscy ujęci prostotą Księdza Nuncjusza, widoczną nie tylko w homilii, ale także w bezpośrednim kontakcie. Po Eucharystii m. Franciszka Sagun podziękowała głównemu celebransowi za przewodniczenie oraz złożyła w imieniu wszystkich obecnych imieninowe życzenia. Podziękowań było jeszcze wiele, ale myślę, że warto wspomnieć słowa burmistrza Pniew. Powiedział on, że każdy ma matkę rodzoną, każdy wierzący ma za Matkę Maryję, a pniewianie zrządzeniem Opatrzności mają jeszcze trzecią Matkę – św. Urszulę, do której z każdą sprawą mogą przyjść.

Po skończonej liturgii (…) zjedzenie bigosu na świeżym powietrzu przy specjalnie z tej okazji przygotowanych stołach dla wielu było wielką przyjemnością. Wielu wyjeżdżających głośno wyrażało swoją wdzięczność: za możliwość modlitwy, za przeżycie wspólnoty, za poczucie się jak u siebie. My, pniewska wspólnota, też jesteśmy wdzięczne Bogu, św. Urszuli i tym, którzy zechcieli z nami świętować.

I jeszcze jedną duchową ucztę Pan nam tego dnia przygotował – trzygodzinne nocne czuwanie przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego. Mimo zmęczenia i wielości wrażeń całego dnia zgromadziliśmy się licznie w kaplicy – oprócz sióstr także niektórzy z nocujących w Sanktuarium pielgrzymów oraz pniewianie. Dla nas, urszulanek, był to czas szczególny, bo mogłyśmy stworzyć – jak to m. Franciszka określiła – prawdziwie urszulański wieczernik (…). Doświadczyłyśmy tego, co Apostołowie: Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Wspólne wielbienie Jezusa i przyzywanie Jego Ducha było umocnieniem i radością. I za ten czas – chwała Panu!

s. Bogusława Belok

Czytany 1792 razy