niedziela, 20 styczeń 2013 11:27

Na 90 urodzinach u wspaniałej aktorki Danuty Michałowskiej

2013, Urodziny prof. Danuty Michałowskiej7 stycznia 2013 roku uczestniczyłam w obchodach 90 urodzin prof. Danuty Michałowskiej w Krakowie – pisze s Danuta Lipińska z Ludźmierza.

Poznałyśmy się z prof. Danutą Michałowską przed 30 laty w Rzymie, gdy przybyła na otwarcie i poświęcenie Domu Polskiego Jana Pawła II na Via Cassia 1200. Potem nawiedziła Sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach i wtedy nasza znajomość zacieśniła się. Towarzyszyłam p. Danucie na spacerach, przy posiłkach, rozmawiałyśmy i żartowałyśmy. Któregoś dnia odwiedziłam ją w jej skromnym mieszkaniu w Krakowie. Jakże się szczerze ucieszyła z wizyty zwyczajnego, szarego gościa. Od tamtej pory utrzymujemy kontakt...

Przed kilkoma laty zadzwoniła do mnie p. Agata Bernadt, jej wierna opiekunka, jednocześnie solistka i współzałożycielka zespołu „Krakowskie Przedmieście”, promującego twórczość ks. Jana Twardowskiego, pytając, czy w naszym domu przy ul. Kordeckiego w Częstochowie p. Danuta mogłaby spędzić Boże Narodzenie. A 11 grudnia 2008 roku razem z siostrami z Lipnicy Murowanej uczestniczyłam w PWST w promocji książki Gołębica w rozpadlinach skalnych, będącej zbiorem fragmentów Księgi Psalmów i Pieśni nad Pieśniami w przekładzie Czesława Miłosza. Wyboru i nagrania dokonała sama Mistrzyni słowa, nagrywając 2 płyty: polsko- i włoskojęzyczną. Dwa lata później w kościele Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze znów spotkałyśmy się z p. Agatą, która kolejny raz opowiadała mi o słabnięciu p. Danuty. I teraz, gdy otrzymałam telefon zapraszający do wzięcia udziału w nadzwyczajnym jubileuszu nadzwyczajnego człowieka – nie mogłam odmówić.

P. Danuta Michałowska, jak zwykle dostojna, dystyngowana, ukryła swą coraz drobniejszą postać w wiklinowym fotelu, podczas gdy goście – najbliżsi, przyjaciele, aktorzy i 2013, Urodziny prof. Danuty Michałowskiejwyróżnieni zaproszeniem czcigodnej Jubilatki – porozsadzani zostali w fotelach wyściełanych czerwonym aksamitem. Gospodyni Klubu Aktora LOŻA w Krakowie na wstępie odczytała życzenia, które nadeszły dla Jubilatki od ks. kard. Stanisława Dziwisza. Następnie kolejno życzenia składali: w imieniu dyrektora Teatru Starego i Teatru im. J. Słowackiego prezes ZASP-u Olgierd Łukaszewicz, koleżanka z Teatru Rapsodycznego Halina Królikiewiczówna, Dorota Segda wraz ze swoimi studentami, Anna Dymna, Anna Polony oraz przedstawiciel Ministerstwa Kultury i Sztuki.

Wszyscy gratulowali, podkreślając, że Danuta Michałowska to Królowa sceny polskiej, Dama polskich scen, Mistrzyni słowa, profesor uczący nie tylko wiedzą, ale przede wszystkim postawą, pasją, umiłowaniem słowa i przepięknym przekazywaniem słowa, pedagog, wychowawca z powołania, charyzmatyczna postać krakowskiej kultury, Dobro Narodowe, wspaniała aktorka kilku teatrów, niektórych założonych przez nią samą: Teatru Jednego Aktora, po wyborze Karola Wojtyły na papieża przekształconego w religijny Teatr Godziny Słowa. W swojej pracy podejmowała niełatwe wyzwania, próbując zmierzyć się z postacią i przesłaniem św. Teresy od Jezusa, św. Benedykty od Krzyża – Edyty Stein, św. Jadwigi Królowej czy „Tryptykiem rzymskim” bł. Jana Pawła II. Zawsze doskonale przygotowana, do perfekcji opanowująca tekst i ożywiająca swoją postacią atmosferę i klimat. Niezapomniana odtwórczyni Muzy Wschodu w Beniowskim Juliusza Słowackiego, 2013, Urodziny prof. Danuty Michałowskiejdeklamatorka, reżyser, pedagog, autorka książki O podstawach polskiej wymowy scenicznej. Długa jest lista zasług, jakie polskiemu życiu teatralnemu oddała prof. Danuta Michałowska. Grała w Krakowie, Londynie, Szkocji, we Włoszech i w Izraelu. Przed 5 laty odebrała tytuł honorowego obywatela miasta Krakowa, w dniu swoich 90 urodzin otrzymała kopię XVI-wiecznego berła – godła burmistrza, prezydenta miasta Krakowa. Kopię przekazała Elżbieta Lęcznarowicz, zastępca prezydenta miasta.

Po życzeniach trójka studentów PWST zadeklamowała fragment poematu Cypriana Kamila Norwida Rzecz o wolności słowa i Kwiatów Polskich Juliana Tuwima. Na koniec zaśpiewaliśmy Jubilatce „200 lat” i poczęstowano nas tortem truskawkowym. A ja wróciłam do domu ze świadomością konieczności kontynuowania naszej przyjaźni poprzez modlitwę, którą sobie wzajemnie obiecałyśmy. P. Danuta będzie się za mnie modliła przepełniającymi jej serce tekstami Biblii, ja zawierzam ją Matce i Królowej podhalańskiej ziemi. Matka zrozumie, przygarnie do Serca, przytuli i osłoni.

s. Danuta Lipińska z Ludźmierza

Czytany 2732 razy