Wydrukuj tę stronę
sobota, 19 styczeń 2013 13:20

Na Europejskim Spotkaniu Młodych – w gościnie u urszulanek w Rzymie na Casaletto

2012/2013, Lublin na ESM w RzymieI końca świata nie było, za to dni przełomu 2012 i 2013 roku wypełnione były dla nas – uczestniczących w Europejskim Spotkaniu Młodych – radosnymi przeżyciami i pięknymi wrażeniami. Naszą dwudziestoosobową grupę z Lublina gościły w Rzymie siostry ze wspólnoty na Casaletto.

Program spotkania, w połączeniu z poznawaniem Wiecznego Miasta, zapełniał od wczesnego rana po późny wieczór bardzo intensywne i obfite w wydarzenia dni. Co dzień rano spotykaliśmy się na wspólnej modlitwie i w grupkach dzielenia w pobliskiej parafii. Następnie udawaliśmy się do Circo Massimo, gdzie wraz z rzeszą czterdziestu tysięcy pielgrzymów otrzymywaliśmy obiad w formie pikniku na zielonej trawie. Wiosenna, słoneczna pogoda sprzyjała spotkaniom i kolędowaniu w kolejkach po „żywnościowy pakiet”.2012/2013, Lublin na ESM w Rzymie2012/2013, Lublin na ESM w Rzymie

Wspólny śpiew rozbrzmiewał podczas całego spotkania także w metrach i autobusach. Popołudniowe i wieczorne modlitwy przeżywaliśmy w bazylikach Rzymu. Program spotkania zakładał też małe trasy zwiedzania w czasie przejść pomiędzy nimi. Starałyśmy się wykonać „trzysta procent normy”, by poznać jak najwięcej ważnych miejsc w Rzymie. Kilka z nas w ramach spotkań popołudniowych miało okazję zobaczyć Kaplicę Sykstyńską, a ponadto wziąć udział w papieskich nieszporach na zakończenie roku.

W kolejce okalającej całą kolumnadę Placu św. Piotra czekałyśmy na możliwość modlitwy przy grobie naszego Papieża. 29 grudnia wraz z czterdziestoma pięcioma tysiącami zgromadzonej na Placu św. Piotra młodzieży przeżywałyśmy modlitwę z Benedyktem XVI. Papież mówił wówczas, iż wiara, która inspiruje nas do życia w ufności Bogu w naszej codzienności, jest tą samą wiarą, która motywowała Apostołów Piotra i Pawła – do których grobów przybywamy – do przelania krwi dla Chrystusa. Wyraził radość, iż otwierając się na źródła zaufania, odpowiadamy intencji rozpoczętego w październiku Roku Wiary. Za Janem Pawłem II Papież nazwał i siebie pielgrzymem zaufania w imię Chrystusa. Podkreślał też, że wiara nie odciąga nas od świata, a Chrystus posyła nas właśnie tam, gdzie przygasa światło. Ojciec Święty zapraszał nas, w imieniu Chrystusa, do odpowiedzialności za Kościół w różnorodności naszych powołań. Poszczególne części przemówienia Benedykt XVI wygłaszał w różnych językach, zwrócił się też do nas po polsku.2012/2013, Lublin na ESM w Rzymie

Codziennie, podczas wieczornej modlitwy, również brat Alois kierował do nas kilka słów w naszym języku. W Nowy Rok natomiast przeżyłyśmy ofiarowaną w naszej intencji Mszę Świętą w naszym domu na Casaletto, po czym siostry ugościły nas przepysznym, świątecznym obiadem – ku ogólnej radości – z winem. Tego samego dnia w Bazylice św. Pawła za Murami na narodowym spotkaniu wyznaliśmy naszą wiarę. Dla wielu z nas ważnym przeżyciem tego dnia była adoracja Krzyża podczas wieczornej modlitwy w Bazylice Santa Maria degli Angeli e dei Martiri. Nocny bieg przez miasto do fontanny di Trevi zakończył obfitujący we wrażenia ostatni dzień spotkania.

Załączamy kilka naszych świadectw z przeżywania tamtych dni:

Dla mnie spotkanie Taizé było doświadczeniem wspólnoty, jedności i otwartości na nowych ludzi i nowe wydarzenia. Temat wiary dał okazję do poruszenia ważnych dla mnie spraw, których uczyłam się na nowo – Ania.

Jadąc do Rzymu, chciałam przeżyć przygodę i zobaczyć piękne miasto. Rzym nie zawiódł moich oczekiwań, miasto jest wspaniałe, pogoda słoneczna, a ludzie pomocni. Jednak to nie była tylko zwykła wycieczka ze zwiedzaniem, to była też prawdziwa pielgrzymka, która pokazała mi, że wystarczy zaufać Bogu i o nic się nie martwić, bo On nas poprowadzi, da nam wszystko, nawet to, o co nie prosiliśmy. Bardzo mi się podobała modlitwa przy Krzyżu i możliwość spotkania z ludźmi, którzy wierzą, którzy szukają Boga, zobaczenia że jest nas dużo na świecie, a zwłaszcza w Polsce (słysząc wszędzie język polski, miałam wrażenie, jakbym była w kraju). Za ludzi, których spotkałam, i za cały czas Taizé chwała Panu – Małgosia.2012/2013, Lublin na ESM w Rzymie

Dla mnie Taizé było doświadczeniem, jak Krzyż Chrystusa łączy, jednoczy młodych ludzi. Dziękuję też za możliwość uczestniczenia w owocnym, ufam, dzieleniu w małych grupkach – Marta.

Na ESM byłam po raz czwarty. Każde z tych spotkań było zupełnie inne. Różna była organizacja, różni ludzie, których spotkałam w parafiach, różne rodziny, które mnie gościły. Jedno było wspólne dla wszystkich spotkań: atmosfera pokoju, radości i dobra, która się udzielała uczestnikom. Cieszę się, że mogłam być w tym roku z wami w Rzymie i po raz kolejny doświadczyć tej niesamowitej miłości, jaką potrafimy się darzyć. Obyśmy umieli się nią dzielić nie tylko w czasie ESM, ale przez cały czas – Karola.

Czas spotkania w Rzymie był niezwykły, pełen radości, wspólnej modlitwy oraz jeszcze wyraźniej przemawiającej do nas i objawiającej się miłości Bożej. Był również okazją do głębszego poznania naszej wspólnej, chrześcijańskiej wiary i narodzenia się wspaniałych, szczerych przyjaźni – Magdalena.

Wyjazd na Europejskie Spotkanie Młodych do Rzymu, pomimo wielu obaw, był dla mnie czasem obfitującym w Bożą łaskę. Poznałam wielu wspaniałych i życzliwych ludzi. Był to dla mnie także czas refleksji nad sensem istnienia i wyborem drogi życia. Nasza grupka miała możliwość modlitwy w kościele św. Sylwestra w dniu wspomnienia tego świętego... Ważnym doświadczeniem były dla mnie spotkania w grupach dzielenia z osobami, które nie wyniosły wiary z rodzinnego domu, dla których poznanie Chrystusa było bardzo ważnym, przemieniającym wydarzeniem ostatnich lat. Serdeczne Bóg zapłać także siostrom urszulankom Serca Jezusa Konającego za serdeczność i gościnę podczas naszego pobytu w Rzymie.

s. Anna Tejszerska

Czytany 2401 razy