piątek, 07 czerwiec 2013 22:26

Pielgrzymka z Łodzi do Pniew

Pielgrzymka z Łodzi do Pniew, 18 V 2013W uroczystościach jubileuszowych w Pniewach uczestniczyły 18 maja 2013 roku grupy z różnych miast. Była wśród nich m.in. duża grupa z siostrami z Łodzi – ze wspólnoty przy ul. Czerwonej, gdzie mieści się urszulański akademik dla studentek.

S. Lucyna Niewiadomska napisała:

10. rocznica kanonizacji św. Urszuli zachęciła wiele osób związanych z naszym domem do podjęcia pielgrzymowania do sanktuarium w Pniewach. Ku naszemu miłemu zaskoczeniu i radości pozytywnie zareagowały też nasze studentki. W sobotę 18 maja wcześnie rano wyruszyliśmy w drogę... Stosunkowo szybko nastąpiło zintegrowanie całej grupy i pielgrzymowanie przebiegało w sympatycznej atmosferze. Wspólna modlitwa, śpiew, wspomnienia z przeżywania w Łodzi translatio i Mszy św. kanonizacyjnej, film o Danielu Gajewskim, myśli św. Urszuli dla każdego z uczestników pielgrzymki i wylosowane dary Ducha Świętego – była to wigilia uroczystości Zesłania Ducha Świętego – wszystko to składało się na naszą wspólną wyprawę.

Większość osób pielgrzymowała do Pniew po raz pierwszy. To, co zobaczyli i czego doświadczyli, pozostawiło, jak twierdzą, niezapomniane wspomnienia.

Oto niektóre wypowiedzi:

Pniewy to nie tylko mury klasztorne i przepiękny park. To wyjątkowe miejsce, które daje poczucie bezpieczeństwa, spokój, miłość, wzruszenie..., to dziedzictwo św. Urszuli, które trwa i rozwija się na chwałę Boga i pożytek ludzi. Ta majowa pielgrzymka z siostrami urszulankami SJK głęboko zapadła w moje serce (nauczycielka SP w Łodzi, Grażyna G.).

Wkraczając na teren klasztoru sióstr i przebywając tu kilka godzin, miałam wrażenie, że jestem w innym świecie niż ten pozostawiony w Łodzi. Niesamowicie doświadczyłam duchowej atmosfery tego miejsca, to wręcz trudno wypowiedzieć słowami. Wspaniale zorganizowana podróż i pobyt w sanktuarium naszej Świętej, niezwykła gościnność sióstr i głębokie przeżycie Mszy św. dziękczynnej za 10 lat kanonizacji napełniły moje serce nową nadzieją i umocniły na dalsze życie. Serdecznie za wszystko dziękuję (Marianna Jędrzejczak)

Św. Urszula często mówiła, abyśmy dążyli do świętości nieustannie, pomimo wszelkich trudności: „Chciejmy świętości, ale tej świętości, do której droga prowadzi przez ofiarę, przez walkę i trud”. Chcieliśmy prosić o tę świętość za wstawiennictwem św. Urszuli, dlatego złożyłyśmy u jej stóp również swoje intencje. Dla wszystkich uczestników pielgrzymki była to niesamowita okazja to przybliżenia sobie życia i posługi patronki naszego domu przy ul. Czerwonej w Łodzi. Za jej świętość i świadectwo życia mogłyśmy dziękować Bogu w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego, co uznałyśmy za szczególne błogosławieństwo. Jesteśmy przekonanie że św. Urszula nieustannie wstawia się za nami, abyśmy potrafiły tak jak ona dawać siebie innym w miłości i radości (Marta Płuciennik, studentka).

W każdym z nas pozostanie w pamięci obraz pięknego nieba nad spokojną kaplicą w małych Pniewach, które były świadkiem życia tak odważnej i radosnej zarazem świętej (Katarzyna Czarnecka, studentka).Pielgrzymka z Łodzi do Pniew, 18 V 2013

Na tę pielgrzymkę czekałam z wielką radością. Zostałam na nią zaproszona wraz z moim mężem. Mimo iż znałam tylko dwie osoby (uczestników pielgrzymki) oraz s. Lucynę, przełożoną wspólnoty, czułam, jakbym podróżowała wśród dobrych znajomych – życzliwych, sympatycznych i radosnych. Podróż autokarem z Łodzi do Pniew przebiegała w atmosferze modlitwy, wspomnień o Świętej Urszuli i śpiewu. Upłynęła bardzo szybko i po godzinie dziesiątej wjechaliśmy do Pniew. Wszystkich ogarnęło podniecenie, gdy ujrzeliśmy mury Sanktuarium Świętej Urszuli. Dla mnie było to duże przeżycie, gdyż po 35 latach znów przyjechałam w to miejsce. Byłam tu kiedyś jako młoda dziewczyna w czasie ferii zimowych. Przed rozpoczęciem uroczystej mszy świętej nasza grupa mogła zwiedzić Sanktuarium. Poczułam wyjątkową atmosferę sprzyjająca rozmowie z Bogiem. Przy relikwiach Świętej mogłam pomodlić się za jej wstawiennictwem. Było to dlaPielgrzymka z Łodzi do Pniew, 18 V 2013 mnie bardzo osobiste przeżycie. Zwiedziłam także celę, w której żyła i mieszkała Matka Urszula. Jak pozostali pielgrzymi, poznałam historię jej życia. Było to dla mnie utrwalenie wiadomości na temat Świętej Urszuli, gdyż studiując na Uniwersytecie Łódzkim, pisałam pracę magisterską na temat „Działalność Sióstr Urszulanek SJK w okresie transformacji ustrojowej”. Przed rozpoczęciem mszy świętej mieliśmy czas do własnej dyspozycji. W związku z tym miałam możliwość spotkać się z siostrą urszulanką, z którą łączą mnie wspomnienia z okresu szkolnego. Religii uczyła mnie s. Jadwiga Wojciechowska. Należałam także do prowadzonej przez s. Jadwigę scholi przy parafii Przemienienia Pańskiego w Łodzi, wyjeżdżałam z s. Jadwigą i z innymi dziećmi i młodzieżą na oazy wakacyjne. Teraz spotkałam się z nią po ponad trzydziestu latach. Było to dla nas obu bardzo Pielgrzymka z Łodzi do Pniew, 18 V 2013wzruszające przeżycie. O godzinie 15.00 rozpoczęły się uroczystości dziękczynne z okazji 10 rocznicy kanonizacji Świętej Urszuli. Po tych wszystkich duchowych przeżyciach zostaliśmy zaproszeni na pyszny poczęstunek – ciepły bigos oraz drożdżówki. Podczas posiłku można było również porozmawiać z innymi gośćmi… Niestety, wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. O godzinie 17.30 nasza grupa pielgrzymkowa wyruszyła do Łodzi. W drodze powrotnej siostry urszulanki przygotowały dla nas niespodzianki. Każdy uczestnik pielgrzymki wylosował dla siebie myśl Świętej Urszuli oraz jeden z darów Ducha Świętego. Do Łodzi na ulicę Czerwoną dotarliśmy na godzinę 21.45. Podsumowując tę pielgrzymkę dziękczynną, myślę, że – w oparciu o słowa wypowiedziane przez Ojca Świętego Jana Pawła II podczas mszy św. kanonizacyjnej – powinniśmy brać przykład ze Świętej Urszuli, z jej niezwykłej gorliwości w głoszeniu słowem i czynem Dobrej Nowiny o miłości Boga, przede wszystkim dzieciom i młodzieży, ale też osobom znajdującym się w potrzebie, ubogim, opuszczonym, samotnym (Maria Zakrzewska, uczestniczka uroczystości w Pniewach)

Czytany 2508 razy