poniedziałek, 30 wrzesień 2013 15:35

Wśród nowych ewangelizatorów w Warszawie

W II Ogólnopolskim Kongresie Nowej Ewangelizacji, odbywającym się w Warszawie w dniach od 19 do 22 września 2013 roku pod hasłem: „Obudzić olbrzyma” – Nowa ewangelizacja w parafii, uczestniczyły m.in. dwie urszulanki: s. Małgorzata Serafinko z Lublina i s. Ludmiła Świerczyna z Warszawy. Przeżyciami kongresowymi dzieli się z nami s. Małgorzata:

Wszystkie spotkania miały miejsce na Ursynowie, w parafii pw. Wniebowstąpienia Pańskiego, liczącej 40 000 wiernych. Przybyło około 700 osób, w tym 150 kapłanów, kilkanaście sióstr zakonnych i osoby świeckie z całej Polski. Przeważały osoby młode, z różnych ruchów i grup eklezjalnych spotykających się w parafiach. Głównym organizatorem był ks. bp Grzegorz Ryś z Krakowa, a wśród gości byli m.in. ks. bp Edward Dajczak, bp Nicholas DiMarzio (USA – Brooklyn), ks. Perini z Włoch oraz Marc de Leyritz z Francji – wszyscy związani z nową ewangelizacją w Kościele.

Wszystkim na sercu leżała sprawa ożywienia życia w parafiach i zaangażowania wszystkich wiernych w taki sposób, aby nawet nie przynależąc do grup parafialnych, spotkali osobowego Jezusa, weszli z Nim w relację oraz stawali się świadkami wiary. A jest to dziś ogromne zadanie, gdy mamy tak wielu letnich, powierzchownych chrześcijan. Innym celem spotkań było spojrzenie na to, jak „ci zaangażowani” głoszą i dają świadectwo o Chrystusie – czy nie narzucają wiary, ale w sposób wiarygodny i skuteczny pomagają ludziom otwierać się na działanie łaski, na Ducha Świętego, i wejść w relację z Jezusem; czy nie głoszą swojej chwały, siebie.

Każdy dzień zaczynał się modlitwą uwielbienia (pomagał w tym profesjonalny zespół muzyczny) i konferencją ks. bpa Rysia, opartą na Dziejach Apostolskich, ukazującą jedność w różnorodności w Kościele, jednomyślność, cele i cechy wspólnoty oraz wartość ubóstwa, które ma wymiar świadectwa. Ks. biskup powtarzał kilka razy, że kerygmat jest dla ubogich, że grozi nam pokusa zniewolenia posiadaniem, że potrzebne jest tzw. nawrócenie pastoralne naszych wspólnot, by nie stały się skostniałe. Chodzi o nawrócenie osobiste i wspólnotowe – od konserwujących tę wspólnotę zabiegów do posługi misyjnej. A ta posługa ma polegać na przekazywaniu doświadczenia wiary i osobistego spotkania z Jezusem – jak w sztafecie: wiesz, komu przekazujesz pałeczkę, nie rzucasz byle gdzie czy byle komu i dodatkowo dotykasz tego drugiego. Padały również pytania: jaka jest parafia, co i jak się głosi, czy nie jest tylko firmą? Kościół parafialny nie ma funkcjonować w sposób szary, ale barwny, aby wiara była żywa.

Sercem każdego dnia była Eucharystia. W piątek celebrował ją kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, a homilię wygłosił ks. bp Edward Dajczak. Na początku Mszy św. został odczytany list Papieskiej Komisji ds. Nowej Ewangelizacji. Wielu z nas bardzo poruszyły słowa z homilii bpa Edwarda, aby być tam, gdzie Jezus idzie, gdzie chce nas widzieć, aby za Nim nadążać. Żeby wiedzieć, gdzie Jezusa szukać, trzeba się dać prowadzić Duchowi Świętemu – mówił ks. biskup. Inna jego myśl: jesteś zmęczony, znużony bardziej wtedy, gdy się nie modlisz, niż gdy się nie wyśpisz. Biskup Edward postawił także pytanie: jak mają cieszyć się wiarą ci „przeciętni”, gdy my sami nie mamy na twarzy radości, choćby na słowo: Jezus? Uczulał nas na to, że skoro tyle jest rodzin chorych, w domach jest zimno, to wspólnota parafialna ma dać ciepło, przytulić, bo opowiadać o Bogu to za mało. W naszym życiu jeden mamy cel – mówił biskup – uwielbienie Boga i zbawienie, trzeba tylko, aby człowiek pozwolił się objąć rękom Jezusa. Po Komunii św. długo uwielbialiśmy Chrystusa i był to moment niesamowitej pewności, że On tu jest, żyje, działa ze swoją mocą pośród nas. Czymś normalnym było wzniesienie rąk czy łzy płynące niektórym po policzkach, a jednocześnie głęboki pokój.

Każdego dnia zaproszeni prelegenci dzielili się swoimi doświadczeniami z życia parafii. Były też warsztaty w grupach, prowadzone przez różne ruchy eklezjalne: Focolari, ruch oazowy, Odnowę w Duchu Świętym, neokatechumenat, Szkoły Nowej Ewangelizacji, Kurs Alfa, nowe wspólnoty kościelne. Spotkania te służyły wymianie doświadczeń, poszukiwaniu odpowiedzi na istotne pytania.

Wieczory bywały różne – raz wieczór świadectw, drugiego dnia wieczór pojednania i modlitwy wstawienniczej, w sobotę koncert chwały, a w niedzielę przed południem, przed Eucharystią i rozesłaniem nas, znów godzina świadectwa. Każdy, kto tego pragnął, mógł powiedzieć – krótko (w 2 minuty), radośnie i w sposób chrystocentryczny – czego doświadczył w ciągu tych dni kongresowych.

W sobotę po południu chętne osoby wyszły na ewangelizację w teren: do metra, na parking przed Tesco, na plac kościelny lub do okolicznych mieszkańców. Część z nas pozostała w tym czasie na cichej adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, w czym towarzyszyła nam grupa Emmanuel, prowadząc delikatnie śpiew i wplatając w to trwanie przed Panem słowo Boże.

Reasumując, mogę powiedzieć, że doświadczyłam jedności w różnorodności powołań, uświadomiłam sobie na nowo wartość współpracy między wspólnotami oraz prawdę, że każdy może odnaleźć swoje miejsce w Kościele, że to parafia jest miejscem identyfikacji dla człowieka wierzącego: duchownego, świeckiego i wspólnoty; parafia jest miejscem obecności Kościoła pomiędzy ludźmi, a Pierwszym Ewangelizatorem jest Jezus Chrystus.

s. Małgorzata Serafinko

Czytany 1560 razy