piątek, 22 listopad 2013 11:35

Z listu s. Marii Lange z Filipin

16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na FilipinachOstatnio brałyśmy udział w Vocation Festiwal, czyli w festiwalu powołaniowym. Rozpoczął się w sobotę 16 listopada o godz. 10.30, a zakończył w niedzielę, następnego dnia, Mszą św. o godz. 5.00 rano, z udziałem miejscowego biskupa Reynaldo Gonda Evangelisty. Festiwal odbywał się na terenie Rogationis College w miejscowości Cavita, niedaleko od nas. Uczestniczyło w nim ponad 3 tysiące młodych. Spotkaliśmy się w dużej sali gimnastycznej, której dach był podtrzymywany przez filary, był więc przewiew i łatwość wchodzenia i wychodzenia.

Każdy z uczestników musiał się zarejestrować i wpłacić odpowiednią kwotę, następnie otrzymywał identyfikator, który – w zależności od koloru sznurka, na którym wisiał – dzielił nas na grupy. Po przywitaniu i wprowadzeniu oraz uwagach organizacyjnych o godz. 12.00 był lunch. Na boisku, obok sali gimnastycznej, wiele zgromadzeń postawiło namioty z informacjami o sobie, my natomiast, podobnie jak jeszcze kilka zgromadzeń, zaprosiłyśmy dziewczęta do siebie. Większość uczestników została na miejscu, bo oczywiście wszyscy nie mogli wyjechać, ale i też nie było dokąd, bo nie wszystkie zgromadzenia chciały albo mogły zaprosić młodzież.

Następnie już o 12.30 był kolejny punkt programu, czyli podział na grupy i wyjazd do poszczególnych zgromadzeń zakonnych. Nam przydzielono 57 dziewcząt w wieku 15-17 lat i miałyśmy za zadanie zorganizować im czas od godz.13.00 do 16.00. Świetnie to zrobiły nasze dwie siostry nowicjuszki s. Lischel i s. Joanna, które przygotowały prezentację na temat powołania i ubogaciły ją śpiewem oraz tańcem. Przygotowały także wystawę o św. Urszuli i ciekawie o niej mówiły, pokazując fotografie. Po prezentacji poczęstowałyśmy dziewczęta podwieczorkiem. Chyba było im z nami dobrze, bo gdy nadszedł czas wyjazdu do Cavita, nie mogłyśmy dobrać kompletu na pierwszą turę, trzeba było je namawiać do opuszczenia naszego domu. To był dobry czas indywidualnego kontaktu z dziewczętami, zobaczymy jak zaowocuje.

Po powrocie na miejsce była modlitwa uwielbienia, przygotowana przez kleryków, a potem obiad i konferencja na temat świętości i jak ją osiągnąć w życiu codziennym. Ojciec podał pięć punktów, które trzeba spełnić, by zostać świętym:

1) żyć dziesięcioma przykazaniami i ośmioma błogosławieństwami
2) iść i głosić ewangelię
3) zachować czystość serca i wrażliwość na potrzeby innych
4) mieć samodyscyplinę, czyli samozaparcie
5) podjąć wyzwanie i misję nowej ewangelizacji.

Kolejnym etapem były rozmowy w grupach, spowiedź, adoracja Najświętszego Sakramentu i znowu rozmowy w grupach, film, śpiewy i o 5.00 rano Msza św., podczas której ksiądz biskup mówił o potrzebie modlitwy i jej znaczeniu. Spotkanie zakończyło się śpiewem i rozjechaliśmy się do domów. Organizacja była bardzo sprawna, wszystko przebiegało spokojnie i w autentycznej radości.

Czas był bardzo wypełniony, a spotkanie, moim zdaniem, bardzo udane, atrakcyjne dla tutejszej młodzieży. Było dużo śpiewu i tańca. Bez tych dwóch elementów nic się tutaj nie zrobi. Nie tylko młodzież, wszyscy na Filipinach uwielbiają śpiewać, a jak jest sposobność, to i tańczyć. Mają wrodzone poczucie rytmu i umiejętność opowiadania tańcem rozmaitych historii czy wydarzeń, np. w tańcu ludowym młodzież opowiedziała o wcześniejszym tutejszym bóstwie i o intronizacji Dzieciątka Jezus, klerycy także tańcem ukazali znaczenie krzyża Pana Jezusa.

Pozdrawiam bardzo serdecznie –

s. Maria

16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach16 XI 2013, Festiwal powołaniowy na Filipinach

Czytany 2044 razy