wtorek, 20 maj 2014 17:12

Szare urszulanki wśród młodzieży francuskiej

2014, CROQ’LA VIEGdy Rzym przygotowywał się do kanonizacji dwóch papieży: Jana Pawła II i Jana XXIII, 600 licealistów z młodzieżowych grup oraz ze szkół katolickich z regionu Rhône-Alpes przyjechało do Chambéry na regionalne spotkanie młodzieży: CROQ’LA VIE (co można przetłumaczyć jako: „Wziąć życie w swoje ręce”) – pisze o swojej pracy s. Renata Miszczuk z urszulańskiej wspólnoty w Modane.

Takie spotkania odbywają się od trzynastu lat. Pierwsze miało miejsce w Lyonie w roku 2001, a następne w roku 2004 również w Lyonie, w 2007 w Saint-Étienne i w 2010 w Grenoble. Piąta edycja CROQ’LA VIE została zorganizowana w Chambéry.

Od początku mojej misji w Sabaudii, czyli od września 2012 roku, jako odpowiedzialna w trzech diecezjach za młodzieżowe grupy licealistów i gimnazjalistów od razu zostałam włączona do grupy organizatorów tego spotkania. Przygotowania trwały już od marca 2012 roku.

Spotkanie licealistów odbywało się od 26 do 28 kwietnia 2014 roku. Datę tę wybraliśmy dużo wcześniej i nawet nie przypuszczaliśmy, że spotkanie zbiegnie się z tak ważną kanonizacją dwóch papieży. Dla mnie była to szczególna okazja, by jeszcze usilniej prosić o wstawiennictwo Jana Pawła II, żeby młodzież dobrze przeżyła spotkanie. Muszę przyznać, że rezultat przerósł moje oczekiwania.

Temat spotkania: „A toi 2 voir” został zaczerpnięty z Biblii. Słowa Chrystusa: „Chodźcie, a zobaczycie” (J 1,39) zainspirowały nas, żeby zachęcić młodzież do zmiany swojego spojrzenia na siebie, na innego człowieka, a także na Boga. W ciągu trzech dni 600 licealistów miało okazję uczestniczyć w bogatym programie. Każdy dzień rozpoczynał się i kończył wspólną modlitwą. W niedzielne popołudnie arcybiskup Chambéry Filip Ballot, razem z biskupem z Annecy i wieloma księżmi, którzy przyjechali z młodzieżą, sprawowali uroczystą Mszę Świętą, która odbyła się w atmosferze wielkiej radości, ale też i wielkiego skupienia. Eucharystia rozpoczęła się od krótkiej retransmisji z Rzymu z kanonizacji dwóch papieży. Młodzież miała też okazję modlenia się w specjalnie przygotowanej kaplicy, gdzie w ciągu trzech dni spotkania trwała nieustająca adoracja Najświętszego Sakramentu. Księża służyli sakramentem pojednania.

Licealiści spotkali się z kilkoma świadkami wiary, którzy opowiedzieli o tym, jak spotkali Chrystusa i jak to spotkanie zmieniło ich życie i spojrzenie na świat, na Boga, na nich samych. Z Lourdes przyjechał Ladji Diallo, piosenkarz-komediant, pochodzący z rodziny muzułmańskiej, który po burzliwym okresie dojrzewania spotkał Chrystusa i przyjął chrzest w Kościele katolickim. Byli też przedstawiciele wspólnoty Arka i Domu Łazarza. Poza tym młodzież uczestniczyła w różnych warsztatach „twórczych” (création) i warsztatach „doświadczenia” (experimentation). Rezultaty pracy licealistów były niesamowite!

Od strony muzycznej spotkanie było animowanie przez chrześcijańską grupę rockową « Les Mieux Que Rien », która w sobotni wieczór dała koncert. Natomiast w niedzielny wieczór zaproponowaliśmy bal z tańcami folklorystycznymi. Pomysł okazał się trafiony – nie tylko młodzież, ale także dorośli: animatorzy, odpowiedzialni za grupy, a także wolontariusze świetnie bawili się z młodymi licealistami.

Spotkanie zakończyło się wspólną modlitwą prowadzoną przez arcybiskupa Chambéry i podziękowaniami dla wszystkich, którzy uczestniczyli w przygotowaniach i realizacji tego wielkiego projektu. Nie mogę zapomnieć o wielu osobach zaangażowanych w przygotowanie spotkania i wszystkich wolontariuszach, którzy pracowali w różnych ekipach. Było ich około 150, nie licząc 190 rodzin z regionu Chambéry, które przyjęły uczestników na nocleg. Wszystkim należą się gorące podziękowania. Pracy było bardzo dużo, ale widząc młodzież szczęśliwą, roześmianą i wdzięczną za to, co im zaproponowaliśmy, zapomina się o wszelkich trudach i można tylko zanosić podziękowania do Boga, którego obecność czuliśmy między nami.

s. Renata Miszczuk

2014, CROQ’LA VIE2014, CROQ’LA VIE2014, CROQ’LA VIE2014, CROQ’LA VIE

 

Croq’la vie à Chambéry – un témoignage…

« A toi 2 voir » et bien oui, « je suis venu, j’ai vu, Jésus ! »

Ainsi s’exprimait notre évêque Philippe Ballot au soir des 3 journées exceptionnelles à Chambéry, au parc des expositions… Oui, c’était comme vous savez le rassemblement des lycéens de Rhône Alpes, « Croq’la vie ». Rien que ces 2 mots vous donnent envie de venir : 600 jeunes rassemblés avec leurs animateurs d’aumônerie venus de Lyon, Grenoble, Valence, Viviers, St. Etienne et bien sûr Savoie et Haute Savoie, et rassemblés au nom de leur foi en Quelqu’un qui les accompagne toujours, le Seigneur de la Vie.

Du 26 au 28 avril 2014, 3 jours pour changer de regard… un groupe musical, « Les Mieux Que Rien » se sont donnés corps et âme pour que la guitare, le piano, la batterie et le chantre de Jésus, réjouissent toute la compagnie, jeunes et moins jeunes, qui s’éclataient tout simplement !

600 jeunes, oui, mais nous étions plus de 200 pour les accompagner, équipe pilote, animateurs, prêtres, bénévoles, venus assurer tous les services ; rien n’était laissé à l’aventure : une logistique sans faille ! Qui au fourneau, qui à l’accueil partout, qui au point croix rouge, qui à la régie pour les photos, qui aux toilettes… et ceux qui choisis comme intervenants ont témoigné de leur engagement dans la vie : Ladji Diallo, nous a conté sa conversion ; avec Michel Viennot, nous avons pris conscience du « regard » sur soi, sur les autres, sur Dieu... La présence de la communauté de l’Arche, du groupe Lazare et Marthe et Marie, et « Les plus inventifs » nous ont éclairés sur nos choix. Des ateliers de peinture, terre et découpage ont permis aux jeunes artistes de créer et de réaliser des merveilles ; des mises en situation de handicap ont réellement touché les jeunes, et j’en oublie, tellement chaque jour était riche de propositions et de découvertes… Tout était parfait !

Il y avait un lieu de grande beauté, l’oratoire, « un petit Taizé », ouvert toute la journée à qui le désirait, lieu de silence, lieu de prière personnelle soutenu par un fond musical, et ce lieu de recueillement portait tout l’édifice de cette rencontre et rayonnait de sa lumière grâce à une présence continuelle d’adorateurs…

Pour ma part je suis vraiment heureuse d’avoir pu participer à ce grand rassemblement comme bénévole au service des toilettes afin d’y accueillir les jeunes, de les écouter, de les rencontrer « en passant » dans un lieu propre et impeccable. Avec une bonne équipe et une excellente cheftaine, j’ai vraiment vécu ces heures passées dans les toilette et autour ! Comme des temps de bénédiction, de rencontres et d’échanges très divers. Pas de discours, mais une présence, et des sourires partagés dans un climat de patience et de bonté.

Je remercie vraiment l’équipe pilote de m’avoir acceptée en ce lieu privilégié de service. Mais au fond chaque lieu était privilégié, et ce qui est remarquable c’est que tous les « serviteurs » des jeunes accomplissaient leur tâche dans la disponibilité, la sérénité et la fraternité. Tous étaient fidèles à leur poste, heureux de se retrouver et de partager au bar des animateurs. Je garde comme un trésor cette atmosphère chaleureuse et bienveillante entre tous, accueillants et accueillis. Tout concourrait à nous rendre proches et joyeux : tout au long des jours, une musique très moderne, comme le bal folk de la veillée réussie, les moments de prière du matin et du soir dans un silence incroyable, l’Eucharistie dominicale festive, avec Mgr. Ballot et Mgr. Boivineau, et les repas-plateaux servis à table et très sympathiques… sans oublier les temps d’écoute et de la réconciliation. Mr. Jean, le grand responsable du parc des expositions, toujours aux aguets n’en croyait pas ses yeux !

Les jeunes sont vraiment une espérance : c’était une Pentecôte, à Pâques ! Nous avons tous reçu les uns des autres ; chacun, avec son secret, s’en est allé dans sa maison, le cœur empli de joie, pour vivre de Dieu avec les frères, alléluia !

Sr. Emmanuelle Aimone, ursuline de Modane

 

Tłumaczenie:

Croq’la vie w Chambéry – świadectwo…

„A toi 2 voir” – więc tak, „przyszedłem, zobaczyłem, Jezu!”

Tak wyraził się nasz biskup Philippe Ballot wieczorem podczas 3-dniowego wyjątkowego spotkania na terenach targowych w Chambéry…

To było, jak wiecie, spotkanie licealistów z regionu Rhône-Alpes „Croq’la vie”. Te słowa zachęciły do przybycia 600 młodych ze swoimi animatorami z duszpasterstw z Lyonu, Grenoble, Valence, Viviers, St. Etienne i oczywiście, Savoie i Haute Savoie. Zgromadzonych w imię wiary w Kogoś, Kto stale im towarzyszy, Pana Życia. (…)

600 młodych, to prawda, ale było nas około 200 osób im towarzyszących: animatorzy, kapłani, wolontariusze, odpowiedzialni za różne służby; cała bezbłędnie działająca logistyka: przyjmowanie gości, karmienie, punkt sanitarny, obsługa fotograficzna, toalety…, także niektórzy wyznaczeni do dania świadectwa o swoim życiu, jak Ladji Diallo, który opowiedział nam o swoim nawróceniu, jak Michel Viennot, z którym próbowaliśmy świadomie popatrzyć na siebie, na innych, na Boga…

Obecność wspólnoty Arki, grupy Łazarza, Marty i Marii oraz „Les plus inventifs” oświetliła nasze wybory. Warsztaty malarstwa i różnych rodzajów rękodzieła pozwoliły młodym artystom tworzyć cuda; wczucie się w sytuację niepełnosprawnych prawdziwie poruszyło młodych… Każdy dzień był bogaty w propozycje i odkrycia. Wszystko było wspaniałe!

Było też piękne miejsce: oratorium, „małe Taizé”, otwarte przez cały dzień dla wszystkich chętnych, miejsce ciszy i modlitwy osobistej wspieranej delikatnym muzycznym, miejsce skupienia i stałej obecności ekipy adorującej…

Co do mnie, jestem naprawdę szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tym spotkaniu jako wolontariuszka w ekipie toaletowej, mogąc przy okazji także spotykać się z młodymi, rozmawiać z nimi… Przeżyłam ten czas jako czas błogosławieństwa, spotkań, dzielenia się. Nie dyskusji, ale obecności, dzielenia się uśmiechem w klimacie cierpliwości i dobroci.

Bardzo dziękuję organizatorom za przyjęcie mnie do ekipy pomagającej w tym uprzywilejowanym miejscu służby. W gruncie rzeczy każde miejsce było uprzywilejowane i co było znaczące, wszyscy, którzy „służyli” młodym, wypełniali swoje zadania w postawie dyspozycyjności, pokoju i braterstwa. Wszyscy trwali wiernie na swoich stanowiskach… Zachowuję jak skarb tę serdeczną, życzliwą atmosferę pomiędzy przyjmującymi i przyjmowanymi. (…)

Młodzi są rzeczywiście nadzieją: to było Zesłanie Ducha Świętego!

Otrzymaliśmy siebie nawzajem: każdy powrócił do domu ze swoją tajemnicą, z sercem wypełnionym radością, żeby żyć Bogiem z innymi. Alleluja!

s. Emmanuelle Aimone, urszulanka z Modane

Czytany 2696 razy