![]()
W dniach 9–12 czerwca miałyśmy niezwykłą okazję udać się na Litwę, aby wspomóc Gimnazjum św. Urszuli Ledóchowskiej w Czarnym Borze. Był to dla nas czas głębokiej modlitwy, wzruszających spotkań z mieszkańcami oraz żywego odkrywania śladów, jakie na Wileńszczyźnie zostawiły nasze siostry.
Podróż nasza – s. Małgorzaty Binkowskiej z Łodzi oraz s. Aleksandry Topoli i s. Faustyny Masin z Częstochowy – rozpoczęła się w Wilnie, gdzie odbywał się Światowy Kongres Miłosierdzia Bożego. W dniu przyjazdu uczestniczyłyśmy we Mszy świętej w kościele Świętego Ducha, będącym miejscem spotkań dla Polaków, dzięki czemu mogłyśmy włączyć się w to wyjątkowe wydarzenie modlitewne. Głęboko w sercach zapadły nam słowa księdza arcybiskupa z Ukrainy, który w homilii przypomniał, że w obliczu grzechu i zła wojny, Bożego Miłosierdzia doświadczamy ze dwojoną siłą. O całym naszym Zgromadzeniu pamiętałyśmy szczególnie w Kaplicy przed Cudownym Obrazem Jezusa Miłosiernego oraz u Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie. Szczególnym momentem była dla nas Msza święta odprawiona 17 czerwca o godzinie 9:00 czasu polskiego w intencji Naszej Matki, Rady Generalnej oraz o nowe powołania.
Kolejne dni spędziłyśmy w miejscach, gdzie urszulanki zapisały piękną kartę historii. Zamieszkałyśmy w starej szkole w Czarnym Borze, gdzie historyczne mury i drewniane podłogi do dziś przypominają o trudzie i oddaniu naszych poprzedniczek. Ogromną radość sprawiły nam odwiedziny u dzieci z oddziału żłobkowo-przedszkolnego, które z urokliwym wschodnim akcentem witały nas radosnym zawołaniem: „Nasze siostry!”. Wiele wzruszeń przyniosła też środowa Msza święta w parafii Rudomino, gdzie siostry przez lata regularnie uczęszczały do kościoła – pamięć o ich zaangażowaniu w życie lokalnej społeczności jest tam wciąż niezwykle żywa.
W czwartek, 11 czerwca, miałyśmy zaszczyt uczestniczyć w zakończeniu roku szkolnego klas IV–XI w nowym budynku gimnazjum w Czarnym Borze. Uczniowie przygotowali wspaniałą, pełną humoru akademię, w której nie zabrakło radosnych akcentów urszulańskich, takich jak choćby żartobliwy „wylot na Malediwy z lotniska św. Urszuli”. Wspólnie z panią dyrektor Ligiją Korzenevską wręczyłyśmy dyplomy oraz upominki wyróżniającym się uczniom. Tego samego dnia wieczorem udałyśmy się do parafii Rukojnia, zamieszkanej przez społeczność polską. Towarzyszyły nam pani Janina Karpicka-Lebrikienie, pierwsza dyrektor odzyskanej szkoły, oraz pani Stanisława Włodkowicz. Byłyśmy zbudowane widokiem licznie zgromadzonych dzieci i młodzieży na zakończeniu Oktawy Bożego Ciała. Parafianie ze wzruszeniem prosili nas o częstsze odwiedziny, podkreślając, jak bliska jest im postać św. Urszuli.
Wyjątkowym momentem wyjazdu była Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Odwiedziłyśmy wówczas cmentarz, na którym spoczywają nasze siostry, dziękując Bogu za ich ofiarne życie. Wieczorem, podczas Mszy świętej w kościele w Czarnym Borze, odnowiłyśmy nasze śluby zakonne. Warto dodać, że w każdej odwiedzanej parafii brałyśmy czynny udział w liturgii, dzieląc się słowem o naszej Założycielce i jej duchowym dziedzictwie. Niezwykle urzekła nas także postawa Dawida Jurewicza, absolwenta gimnazjum, który z wielkiej miłości do św. Urszuli zaprojektował i wykonał plenerową wystawę poświęconą obecności sióstr na tych ziemiach.
W sobotę nad ranem wyruszyłyśmy w drogę powrotną do kraju. Z serca dziękujemy za ten błogosławiony czas i głęboko ufamy, że ziarno rzucone przed laty przez nasze siostry wyda nowe, piękne owoce powołań na Wileńszczyźnie.