czwartek, 23 kwiecień 2020 09:08

Wielkanoc w naszych wspólnotach (4)

W Pangil-Amadeo (Filipiny)


W sytuacji wydanego przez rząd zakazu wychodzenia z domu nasza urszulańska wspólnota w Pangil Amadeo na Filipinach, to jest s. Margherita, s. Lischiel i s. Salome, przeżywała celebracje Triduum Paschalnego w łączności z Kościołem – poprzez transmisje na żywo...

Niedziela Palmowa – łączyłyśmy się z Jezusem w Jego tryumfalnym wejściu a do Jerozolimy
Wielki Czwartek – dzielenie się Chlebem
Wielki Piątek – Droga krzyżowa – według propozycji papieża Franciszka; adoracja krzyża
Wielka Sobota – odmawianie różańca w czasie procesji z Matką Bożą; Wigilia Paschalna, w łączności z Naszą Panią z Katedry Pillar w diecezji Imus Cavite.

Alleluja! Alleluja! Alleluja!





W Lublinie przy ul. Orlanda


Czas pandemii trwa. Triduum Paschalne odbywało się bez udziału wiernych. Rodziny, osoby starsze – wszyscy musieli pozostać w domu i uczestniczyć w transmisjach radiowych, telewizyjnych czy internetowych. A nasza wspólnota miała wielką łaskę i dar, że liturgia Wielkich Dni mogła być sprawowana w naszej kaplicy. I paradoksalnie – dla każdej z nas były to najpiękniejsze święta, jakie kiedykolwiek przeżyłyśmy. Spokój, harmonia, prostota, piękno – tak mogłybyśmy określić te dni. Bracia franciszkanie pięknie przygotowali i poprowadzili poszczególne dni również i z naszym zaangażowaniem. Od strony muzycznej pomogła nam Ania – mieszkanka naszego domu, która ze względu na zaistniałą sytuację nie mogła pojechać na święta do domu rodzinnego. I choć liturgia, z konieczności, musiała być uproszczona, jednak głęboko poruszała i dotykała naszych serc.

Każdego dnia dziękujemy Dobremu Bogu, iż w tym trudnym czasie pandemii i związanym z tym stanem ograniczeń mamy możliwość uczestniczenia we Mszy św. i przyjmowania Komunii św. – BOGU DZIĘKI ZA WSZYSTKO.

siostry ze wspólnoty z Lublina, Orlanda





W Curitiba/ Uberaba (Brazylia)


Przygotowanie do Wielkanocy w 2020 roku było głęboko naznaczone znakami i gestami, które duchowo zjednoczyły nas z potrzebami całego świata. Rzeczywistość pandemii Covid-19 zmusiła nas do przerwania działalności z ludźmi, z którymi współpracujemy i codziennie realizujemy naszą misję – mocno nas to dotknęło i pozostawia w niepewności, jakie będą przyszłe dni naszego miasta, naszego kraju i całego świata... 

W tym czasie izolacji czułyśmy, że – przede wszystkim – wiara wyrażana poprzez naszą wspólną i codzienną modlitwę utrzymuje naszą łączność z ludźmi, z naszymi współpracownikami, z sąsiadami, z rodziną, z naszymi siostrami w Zgromadzeniu i z wieloma innymi ludźmi, a także z różnymi rzeczywistościami.

Tak więc przygotowywałyśmy się do przeżycia Triduum Paschalnego w tym roku 2020, zupełnie inaczej. Przeżywałyśmy wszystkie uroczystości Triduum Paschalnego, modląc się razem w kaplicy naszego domu i śledząc uroczystości przez telewizję.

Wspólnie doświadczyłyśmy, co to znaczy wspólnota chrześcijańska – tam gdzie jest uczeń, obecny jest Chrystus, obecny jest Kościół. Czułyśmy się jak apostołowie, najpierw obecność Mistrza, potem odłączenie, a na koniec radość i pewność spotkania ze Zmartwychwstałym. I zapamiętałyśmy słowa Mistrza: „Jeśli ziarno pszenicy nie obumrze, nie wyda owoców” (por. J 12, 24).

Tak więc w poranek Niedzieli Zmartwychwstania doświadczyłyśmy, że ponieważ Chrystus żyje, żyjemy wiecznie! Żywy Chrystus odkupił nas i daje nam nowe życie. Jest obecny na świecie i w historii. On idzie z nami. Prowadzi nasze kroki i mówi nam, abyśmy nie zwątpili, ale pokładali nadzieję w to, że On idzie przed nami. On jest światłem, które nas oświeca i mówi nam: „Nie lękajcie się, to ja” (por. Mt 14, 27).

W tym czasie wyraziłyśmy również naszą wdzięczność siostrom wspólnoty Jardim Vila União, które podjęły się robienia masek. Zebrałyśmy materiały, które miałyśmy w naszych domach, aby wyprodukować te niezbędne i obowiązkowe przedmioty. Mamy nadzieję, że pomogą wielu ludziom. Dziękujemy Bogu za zapewnienie nam zasobów, a także za dobroczyńców i współpracowników, którzy nam pomagają, abyśmy mogły dotrzeć do potrzebujących.

Z wdzięcznością Bogu

s. Madeline Pozzebon, s. Marisa Petrikovski, s. Alessandra Lima de Santana





W Kamieńcu Podolskim


Na Ukrainie, podobnie jak i w Polsce, wprowadzono okres kwarantanny na razie do 24 kwietnia, ale wszystko wskazuje na to, że będzie trwał dłużej. Życie stanęło w miejscu. W Kamieńcu Podolskim oficjalnie nie wiadomo, czy ktoś zachorował na Covid-19. Z naszego najbliższego otoczenia wszyscy są zdrowi. Ludzie różnie odnoszą się do zaleceń, jednak większość chodzi po ulicach w maskach. Kościoły są otwarte, ale z ograniczoną liczbą wiernych.

Triduum Paschalne było obchodzone skromniej. Jednak ludzie, w tej przepisanej liczbie, uczestniczyli w liturgii. W niektórych kościołach zwiększono ilość nabożeństw. Była też możliwość uczestnictwa przez Internet i księża do tego zachęcali. W katedrze w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę wspólnie z duchownymi odmawiałyśmy godzinę czytań i jutrznię. W kościołach była też możliwość całodziennych adoracji. A w Wielki Piątek miałyśmy jeszcze jedno bardzo duże przeżycie. Przed południem zmarła p. Irena, która nigdy nie poruszała się samodzielnie. Po śmierci jej matki objęłyśmy ją całkowitą opieką, ponieważ nie miała żadnych krewnych w Kamieńcu-Podolskim. Ponad pięć lat leżała całkowicie zdana na pomoc. Kilka sióstr towarzyszyło jej w odejściu do Pana. Pani Irena była dla nas wzorem cierpliwego znoszenia choroby. Pogrzeb odbył się w Wielką Sobotę. Na cmentarzu ks. Wadym powiedział, że to pani Irena powinna teraz do nas przemówić.

Rezurekcja tradycyjnie odbyła się z trzy krotną procesją dookoła katedry. Potem było wspólne śniadanie u księdza biskupa Leona Dubrawskiego. Podobnie w drugim dniu Świąt, byłyśmy zaproszone na obiad. Klerycy grali na różnych instrumentach, a wszyscy zebrani śpiewali pieśni wielkanocne w różnych językach. Nasza wspólnota codziennie modli się na różańcu, prosząc o ustanie pandemii.

W okresie przedświątecznym siostry rozwoziły paczki żywnościowe potrzebującym. Nie tracimy ducha, humory i apetyty dopisują. Mamy nadzieję, że wkrótce wszystko powróci do normy.

s. Ewa Szczefanowicz i s. Nela Szwec

Czytany 345 razy Ostatnio zmieniany środa, 29 kwiecień 2020 16:20