×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.

czwartek, 17 marzec 2011 20:26

List na 90-lecie Zgromadzenia

Pan JezusList przełożonej generalnej m. Franciszki Sagun na 90-lecie Zgromadzenia Urszulanek Serca Jezusa Konającego 1920-2010

Warszawa, 29 maja 2010, Uroczystość św. Urszuli Ledóchowskiej

„Kongregacja jest dziełem Bożym
i dlatego kochajmy ją, ceńmy ją, służmy jej zawsze
i wszędzie z poświęceniem i miłością.
Służąc jej, służymy Bogu,
który jest Panem naszym i Królem na wieki”.
św. Urszula Ledóchowska


Kochane Siostry,

W najbliższym czasie, dokładnie 7 czerwca br., będziemy obchodziły 90. rocznicę powstania naszego Zgromadzenia. Jest to kolejna okazja, aby dziękować Bogu za dar naszej świętej Matki Założycielki i za charyzmat pozostawiony przez Nią naszemu Zgromadzeniu, a także za liczne rzesze urszulanek szarych, które przez całe dziesiątki lat żyły tym charyzmatem i niosły go w różne strony świata. Nasza myśl biegnie nade wszystko do początków powstania naszego Zgromadzenia, do tych chwil i okoliczności, którymi Boża Opatrzność posłużyła się, aby Matkę Urszulę przygotować do nowych zadań w Kościele i świecie.

W „Historii Kongregacji” sama Matka Urszula dzieli się swoim doświadczeniem wiary i miłości, które było fundamentem powstania nowej gałęzi urszulańskiej, głęboko zakorzenionej w duchowości św. Anieli Merici. Na kartach wspomnianego dzieła możemy znaleźć ślady Bożego prowadzenia przyszłej Założycielki od pierwszych chwil wstąpienia do klasztoru urszulanek w Krakowie. Między innymi pisze: „Bóg chciał, bym wstąpiła do klasztoru sióstr urszulanek, bo ja tego nie chciałam”.

Matka Urszula była przygotowywana do przyszłych zadań przez wiele lat gorliwego życia zakonnego w krakowskim klasztorze urszulanek, a potem poprzez pracę misyjną i apostolską w Rosji, Finlandii i krajach skandynawskich. W podejmowaniu kolejnych zadań nigdy nie szukała siebie i realizacji własnych planów czy też zamiarów, ale będąc czujna na znaki czasu, wciąż poszukiwała nade wszystko woli Bożej dla siebie i sióstr, wiernych i oddanych towarzyszek sprawie Bożej i ludzkiej. „Bóg sam wszystko obmyślił, wszystko prowadził, wszystkim kierował, ja w tej całej przemianie… zakonu urszulańskiego w Kongregację Urszulanek Serca Jezusa Konającego byłam tylko pionkiem na szachownicy, którym wyższa ręka kierowała, rządziła, przerzucając z miejsca na miejsce, z kraju do kraju aż do spełnienia nie moich zamysłów – ja o tym nigdy nie myślałam – ale zamiarów Bożych”. Kończąc pisanie „Historii Kongregacji” powie dobitnie i bez wahania: „Patrząc wstecz, mogę jedno wam powiedzieć, dzieci moje – Kongregacja powstała z woli Bożej, Bóg nią kieruje, ja żadnej innej roli w historii Kongregacji nie odgrywałam, jedynie rolę pionka, którym Bóg kręcił, jak sam chciał”.

To z woli Bożej i woli Kościoła jesteśmy urszulankami Serca Jezusa Konającego. Od samego początku Matka Założycielka pragnęła zakorzenić w siostrach miłość do Serca Jezusowego i jednocześnie uczynić Je celem i fundamentem życia Zgromadzenia, a także źródłem jego mocy apostolskiej. W liście do sióstr w Aalborgu tak oto pisze z Rzymu: „Był wczoraj u mnie ojciec generał. Pewnie nie będziemy „Urszulankami biednych”, ale „Urszulankami Serca Jezusowego” – to jeszcze piękniej. (…) Modlę się ustawicznie za Was, razem z Wami udaję się na modlitwę. Wszystkie zabieram ze sobą i proszę o jedną łaskę, w której wszystko jest zawarte, byśmy coraz i coraz więcej kochały Boskie Serce Jezusa. To grunt, to podstawa, cel naszego życia. Jeśli to będzie, wszystko inne samo przez się pójdzie”[1]. W kolejnym liście do tych samych sióstr Matka Urszula się zwierza: „Modlę się za Was, Dzieci moje, tak gorąco, jak umiem, prosząc o wzrost miłości, o pokorę i cichość według Serca Jezusowego. W tym są zawarte i Konstytucje, i nasze prace, i wszystko będzie dobrze, byleby to było!”[2]. Matka Urszula nie tylko sama modli się o owocność przyszłego dzieła, ale usilnie zachęca siostry do modlitwy w tej intencji: „Módlmy się każdą pracą, każdą czynnością, każdym małym krzyżykiem, i ciągle na dnie serca niech będzie ta prośba, by coraz goręcej kochać Najświętsze Serce Jezusa. Niech Królestwo Serca Jezusowego szerzy się na ziemi, niech się utwierdzi, a my bądźmy Jego malutkimi narzędziami – więcej nam nie potrzeba. (…) Idźmy ufnie naprzód, do Boskiego Serca…”[3].

Matka Założycielka, obok wielkiego nabożeństwa do Serca Jezusowego, miała także ogromne nabożeństwo do Matki Najświętszej, którą czciła pod wieloma tytułami, i pozostawiła Ją dla nas jako wzór do naśladowania i jako pewną przewodniczkę do Bożego Serca. W kolejnym liście do sióstr tak się zwierza: „Chodzę do mojej Matki Boskiej della Strada, by nam drogę torowała, by jasnymi swymi promieniami wskazywała drogę do Boskiego Słońca naszego, do Najsłodszego Serca Jezusowego. Jedno mamy zadanie, Dzieci moje: całym życiem – pracą, poświęceniem, choćby i śmiercią – przyczyniać się do rozszerzania królestwa Najsłodszego Serca Jezusowego. I o to tak proszę, byśmy to zrozumiały, wołam do Matki Najświętszej, by jasnymi swymi promieniami zaprowadziła i serca, i dusze nasze do Boskiego Słońca naszego, do Najświętszego Serca Jezusa”[4].

Wciąż są aktualne słowa Sługi Bożego Jana Pawła II w liście skierowanym do Zgromadzenia z okazji jubileuszu 75-lecia: „Polecam Bogu przyszłość Waszego Zgromadzenia. Idźcie wytrwale, ofiarnie i mężnie drogą miłości. Takiego świadectwa oczekuje dzisiaj od Was Kościół, współczesny świat i człowiek. Zapominając o sobie, stawajcie się – na wzór Waszej Założycielki – wszystkim dla wszystkich, prowadząc wszystkich do Chrystusa, do miłości Jego Boskiego Serca. „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 16)”[5].

Na zakończenie tego listu pragnę zachęcić wszystkie Siostry i wspólnoty Zgromadzenia do dziękczynienia za dar naszej Rodziny zakonnej, za każdą szarą urszulankę i prowadzone przez nas dzieła, i podejmowane prace. Zechciejmy w naszych kaplicach w dniu uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa – 11 czerwca br. – odnowić „Akt ponownego oddania Zgromadzenia Bożemu Sercu”, według formuły, która została przeredagowana podczas Synodu Urszulańskiego w Pniewach w styczniu 1999 roku[6], podobnie jak to uczyniła po raz pierwszy 90 lat temu, 11 czerwca 1920 roku, nasza Święta Matka Założycielka w kościele del Gesù w Rzymie[7].

Tegoroczny zjazd przełożonych centrum i przełożonych lokalnych oraz przedstawicielek wszystkich krajów, w których żyjemy i pracujemy, będzie w całości poświęcony historii naszego Zgromadzenia. Pragniemy dziękować Bogu za wielkie dzieła, które dokonał w naszej Rodzinie zakonnej, a przez nas w Kościele i świecie na przestrzeni tych 90 lat istnienia naszego Zgromadzenia.

Serdecznie pozdrawiam –
(-) m. Franciszka Sagun
Warszawa, 29 maja 2010, Uroczystość św. Urszuli Ledóchowskiej

PRZYPISY:
1) M. U. Ledóchowska, list z dn. 28.04.1920.
2) M. U. Ledóchowska, list z dn. 1.05.1920.
3) M. U. Ledóchowska, list z dn. 17,07.1920.
4) M. U. Ledóchowska, list z dn. 30.05.1920.
5) Jan Paweł II, list do Zgromadzenia z dn. 20.06.1995.
6) „Modlitewnik Sióstr Urszulanek SJK”, 2008, t. 1, str. 115.
7) Tamże, str.113, przypis 57.

Czytany 2502 razy Ostatnio zmieniany środa, 16 marzec 2016 20:45