niedziela, 06 marzec 2011 21:30

List na V rocznicę kanonizacji - 18 V 2008

Łączyłem się duchowo w dziękczynnych modlitwach
za łaskę kanonizacji, prosząc św. Matkę Urszulę
o wstawiennictwo u tronu Bożego, aby Jej Córki duchowe
podążały śladami swej Matki na drodze do świętości
i pełne miłości do Serca Jezusowego, służyły gorliwie Bogu
w bliźnich potrzebujących duchowej pociechy i pomocy.
Jan Paweł II,
z listu do m. Jolanty Olech, 31 maja 2003

Bardzo Kochane Siostry,

18 maja br. mija 5. rocznica kanonizacji naszej Matki Założycielki, natomiast 20 czerwca - 25. rocznica Jej beatyfikacji. Obie te rocznice zachęcają nas do dziękczynienia Bogu za Osobę św. Urszuli Ledóchowskiej i tym samym za dar naszego Zgromadzenia i Jej niezwykłego charyzmatu, o którym Ojciec Święty Jan Paweł II, podczas swojej wizyty u Jej grobu w domu generalnym w Rzymie, tak powiedział:


Wasza Matka Założycielka otrzymała od Ducha Świętego wielki charyzmat. Ten charyzmat od Serca Jezusa Konającego tak bardzo głęboki, a jednocześnie tak bardzo ludzki, tak bardzo otwarty, tak bardzo nowoczesny, tak bardzo ewangeliczny, prosty, tak bardzo otwarty na najróżnorodniejsze sytuacje.

Pragnę życzyć wam, abyście niosły światu ten szczególny charyzmat waszego powołania, charyzmat waszej Założycielki, waszej Wspólnoty zakonnej, waszej Rodziny.1


Raz jeszcze spróbujmy przyjrzeć się temu charyzmatowi, w którym jest zakotwiczone nasze pójście za Jezusem drogą rad ewangelicznych. Matka Założycielka w swoich Pismach po mistrzowsku prowadzi nas do odkrycia i przeżywania naszego charyzmatu, zarówno w wymiarze wertykalnym, jak i horyzontalnym.

W Dyrektorium, od razu we wstępie, stawia przed nami Maryję i Jezusa: Maryję ze sceny Zwiastowania i Jezusa konającego, w tajemnicy Jego Boskiego Serca. Te dwie Tajemnice, ich kontemplacja i zapatrzenie się w nie, mają kształtować nasze urszulańskie życie konsekrowane2. Matka przestrzega, że tu nie chodzi o uczucie i słodkie uniesienie, o szukanie nadzwyczajnych rzeczy, ale o budowanie postaw opartych na rozumie i woli, na asymilacji tych postaw i uczuć, które charakteryzowały życie Jezusa i Maryi, i wcielanie ich w codzienne życie.

W naszym charyzmacie jesteśmy zakotwiczone w "Fiat" Maryi i "Pragnę" Jezusa - jest to miejsce i kształt naszej odpowiedzi - powołania i misji. Patrząc na Maryję ze Zwiastowania, chcemy na jej wzór kształtować postawę służby i gotowości do pełnienia woli Bożej, i jednocześnie z jej pomocą i za jej wstawiennictwem odkrywać pragnienia Bożego Serca. Matka Założycielka mówi o tym bardzo dobitnie: Miłość i pokuta - oto nasz obowiązek, nasza służba Boża! Duch miłości i pokuty w modlitwie, w pokorze, w miłości bliźniego, w pracy twardej, często niemiłej, w krzyżu życia codziennego, w cierpieniu; miłość i pokuta - od rana do wieczora, zawsze i wszędzie!3

Taka postawa jest możliwa tylko na fundamencie pokory, która jest podstawową cnotą naszego Zgromadzenia.

Jan Paweł II w roku 2001 pisał do Zgromadzenia o Matce Urszuli, że Jej życie było "hymnem miłości" do Serca Jezusa Konającego i pełnym oddania "fiat", w które zaangażowała cały wysiłek swego umysłu i serca. To kontemplacja Serca Jezusa konającego z miłości do człowieka, i złączenie z Nim całego życia stało się źródłem jej "bohaterstwa świętości", wyróżniającej się zdolnością zharmonizowania intensywnego życia wewnętrznego z równie intensywną, pełną inicjatyw działalnością apostolską.4

Podczas kanonizacji, na Placu św. Piotra, Ojciec Święty ukazał kolejne źródło, z którego Matka Urszula czerpała bardzo obficie: Matka Założycielka czerpała natchnienie i siły do wielkiego dzieła apostolstwa z umiłowania Eucharystii. Pisała: "Mam miłować bliźnich, jak Jezus mnie umiłował. Bierzcie i jedzcie me siły, bo one są do waszej dyspozycji (...). Bierzcie i jedzcie moje zdolności, moją umiejętność (...), me serce - niech swą miłością rozgrzewa i rozjaśnia życie wasze (...). Bierzcie i jedzcie mój czas - niech on będzie do waszej dyspozycji. Jam wasza, jak Jezus jest mój".5

Także i my, z codziennej Eucharystii, mamy czerpać moc i siłę, aby uobecniać miłość Bożego Serca i dzielić się nią ze wspólnotą i braćmi.6

Dziękując Bogu za dar Świętej Założycielki pragniemy również dziękować za dar powołania i życia każdej szarej urszulanki, za przedłużanie i uobecnianie charyzmatu naszej Rodziny zakonnej na pięciu kontynentach, w 12 krajach i w niemal 100 wspólnotach. Nie sposób zmierzyć miary miłości i poświęcenia, miary cierpienia i ofiary naszych sióstr, zarówno tych, które odeszły do Pana, jak i nas wszystkich, które codziennie staramy się realizować misję i posłannictwo Zgromadzenia - niech sam Bóg będzie w nas i przez nas uwielbiony, i niech Jego Królestwo, Królestwo Bożego Serca, umacnia się w naszych sercach i sercach tych, z którymi dzielimy naszą codzienność.

Ten rok jest także rokiem jubileuszowym Wspólnoty urszulańskiej na Primavalle w Rzymie - w czerwcu br. mija 75 lat od jej założenia przez naszą Matkę Założycielkę. W liście do sióstr Matka Urszula tak pisała o początkach tego domu:

Muszę się z wami podzielić tym, co dla nas wszystkich powinno być wielką radością. Kardynał Wikariusz, zastępca Ojca Świętego na stolicy biskupiej Rzymu, chce nam powierzyć misję nie w Afryce, ale tam, gdzie na równi potrzebna jest misja: w okolicach Rzymu, na Primavalle. Tam same czerwone baraki i nam taki sam dadzą. Prosiłam, by nic lepszego nie budowano. Tam będziemy razem z biednymi żyły, uczyły ich katechizmu, leczyły, otaczały sercem i miłością. To łaska i zaszczyt, że nas do takiej pracy powołują, ale musimy odpowiedzieć zaufaniu, jakie w nas pokładają, musimy starać się być święte. Ten Padre [ojciec], który nam tę pracę urządza, tak mi powiedział: "Musicie uświęcić się sulla strada - na ulicy, jak apostołowie", a nasza Madonna della Strada nam w tym dopomoże.7

Musimy starać się być święte - to są słowa naszej Założycielki...

Wiemy, że życie konsekrowane, z samej natury jest dążeniem do doskonałej miłości, czyli do świętości. Jan Paweł II, w adhortacji Vita consecrata powie, że dążenie do świętości wymaga podjęcia duchowego zmagania. Jest to trudny wymóg, któremu nie zawsze poświęca się należną uwagę.8

Świętość - ambitny cel, ale czy to nie jest spełnienie podstawowego powołania każdego człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo Boże? Czy także my, urszulanki Serca Jezusa Konającego, damy Bogu szansę, aby mógł zrealizować w nas i przez nas swój odwieczny plan: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.9 Czyż wyniesienie naszej Założycielki do chwały ołtarzy nie powinno nas mobilizować do odważnego kroczenia drogami wytyczonymi nam przez naszą Świętą Matkę?...

Niech te kolejne rocznice nie przejdą bez echa w naszych Wspólnotach rozsianych po całym świecie, a przede wszystkim, niech na nowo pobudzą do odnowienia w nas samych pełniejszej świadomości daru i zadań, ukrytych w naszym powołaniu i konsekracji zakonnej, w naszym urszulańskim charyzmacie.

m. Franciszka Sagun
Warszawa, 3 maja 2008


1 Rzym, 26 stycznia 1986.
2 Por. Konstytucje, 51.
3 Dyrektorium, Czego Bóg od nas się domaga.
4 Z telegramu do XIV Kapituły Generalnej, 17 sierpnia 2001.
5 Medytacje, VI nr 13.
6 Por. Konstytucje, 6.
7 Z listu okólnego do sióstr, III 1932.
8 VC, 38.
9 Kpł 11, 44.

Czytany 1697 razy Ostatnio zmieniany środa, 16 marzec 2016 16:54