czwartek, 17 marzec 2011 21:06

List z 14.09.2004 r.

Kochane Siostry,

W homilii kanonizacyjnej Ojciec Święty przypomniał nam filary duchowości naszej Świętej Matki Założycielki (a więc i Zgromadzenia), mówiąc: Święta Urszula przez całe swe życie wiernie i z miłością wpatrywała się w oblicze Chrystusa, Swego Oblubieńca. (...) jednoczyła się z Chrystusem konającym na Krzyżu. (...) czerpała natchnienie i siły do wielkiego dzieła apostolstwa z umiłowania Eucharystii. (...) W świetle tej eucharystycznej miłości w każdej okoliczności umiała dostrzec znak czasu, aby służyć Bogu i braciom.

Pragniemy także i w tym roku kontynuować naszą refleksję nad tymi słowami, które streszczają całą naszą duchowość. Program pracy duchowej dla naszych wspólnot na rok bieżący, obchodzony w Kościele i w Zgromadzeniu jako Rok Eucharystii, jest tego wyrazem.

Tegoroczny program jest pomyślany jako katecheza o Eucharystii w jej wymiarze teologicznym, liturgicznym, duchowym, ale - jak zawsze - z pragnieniem przełożenia pogłębionej refleksji na konkret życia osobistego i wspólnotowego. O to przecież chodzi, abyśmy kontemplując Oblicze Chrystusa i rozważając wielkie Tajemnice Jego życia i dzieła, stawali się coraz pełniej i bardziej świadomie Jego uczniami i świadkami Jego Miłości. A takiej pracy nigdy dosyć.

Jako hasło roku przyjmujemy słowa naszej Matki Założycielki z Rozmyślań:

Bierzcie i jedzcie me siły, bo one są do waszej dyspozycji (...). Bierzcie i jedzcie moje zdolności, moją umiejętność (...), me serce - niech swą miłością rozgrzewa i rozjaśnia życie wasze (...). Bierzcie i jedzcie mój czas - niech on będzie do waszej dyspozycji. Jam wasza, jak Jezus jest mój.

Otrzymujemy propozycje pracy, rozpisane na poszczególne miesiące. Każdy blok miesięczny kończy się, jak w poprzednich latach, dniem skupienia, refleksją wspólnotową nad mijającym czasem i wspólnotową rewizją życia. Oczywiście, każde centrum i poszczególne wspólnoty mogą dostosować do swych potrzeb i możliwości sposób pracy i rozłożenie tematów. Zwracam jednak uwagę, że są one pewną logiczną całością i niedobrze byłoby, gdyby ta całość została jakoś rozerwana. Serdeczna też prośba o to, aby szczególnie w dużych i średnich wspólnotach postarać się o dobrą konferencję teologiczną na omawiany temat. Program daje pewne odniesienia do Pisma świętego, dokumentów Kościoła i różnych opracowań. Oczywiste jest to, że w poszczególnych tematach powinnyśmy szukać też odniesień do tekstów naszej Matki Założycielki.

Pracę nad programem uzupełniamy sprawami bieżącymi Kościoła i Zgromadzenia.

O co nam przede wszystkim chodzi w powrocie do tematu Eucharystii, który przecież znamy i staramy się nim żyć, można powiedzieć - od zawsze? No właśnie! Tę samą wątpliwość można by zgłosić wobec inicjatywy papieskiej. Ale przecież wiemy z osobistego doświadczenia, że to, co mamy "pod ręką", na co dzień, łatwo może stać się zwyczajnością i rutyną. Tajemnica Eucharystii zajmuje centralne miejsce w chrześcijańskiej duchowości i wszelka próba życia tą duchowością musi być powrotem do Eucharystii. Rozumiemy więc, dlaczego Ojciec Święty u progu nowego tysiąclecia i na początku realizowania programu odnowy, który dał Kościołowi w Novo Millennio Ineunte, rozpoczyna od Eucharystii.

Najogólniej biorąc, pragniemy, aby nasza refleksja nad Tajemnicą Eucharystii poszła w trzech kierunkach:


1. Eucharystia jako źródło i zarazem szczyt całego życia chrześcijańskiego1, sakrament miłosierdzia, znak jedności, węzeł miłości, uczta paschalna, w której pożywamy Chrystusa, w której dusza napełnia się łaską i otrzymuje zadatek przyszłej chwały. Eucharystia oznacza i urzeczywistnia komunię życia z Bogiem i jedność Ludu Bożego; jest szczytem kultu, streszczeniem i podsumowaniem całej naszej wiary. "Nasz sposób myślenia zgadza się z Eucharystią, a Eucharystia ze swej strony potwierdza nasz sposób myślenia"2. Te, niektóre tylko, cytaty z Katechizmu i dokumentów kościelnych przypominają o centralnym miejscu Eucharystii w życiu Kościoła, każdej z nas, każdej wspólnoty.

Jak ważne jest więc ciągłe pogłębianie rozumienia Tajemnicy Eucharystii, budowanie duchowości wokół Chrystusa Obecnego w Ofierze Eucharystycznej i życie tą Tajemnicą na co dzień. Dlatego pragniemy o tym rozmawiać w tym roku, przypomnieć to sobie w sposób teoretyczny, studiując teksty i słuchając konferencji. Pragniemy raz jeszcze wrócić do historii i znaczenia Eucharystii, do poszczególnych części celebracji świętej i Boskiej liturgii, zejść do szczegółów; przypomnieć głębokie znaczenie poszczególnych gestów i ich uzasadnienia, jakie nam daje Kościół. Pragniemy przeżyć na nowo, w wymiarze wspólnotowym, zgromadzenie eucharystyczne, które buduje uczniów, umacnia jedność uczniów Chrystusa - wspólnoty Kościoła i każdej wspólnoty, także i naszej, tej konkretnej, w której żyję.

Starajmy się o to, aby codzienna Msza św. wspólnotowa była najważniejszym momentem dnia i świętem wspólnoty. Wyraża się to także w znakach zewnętrznych: przygotowanie i wystrój kaplicy, przygotowanie liturgii, posłuszeństwo przepisom liturgicznym miejsca, nasz sposób zachowania się. Przede wszystkim jednak dbajmy o to, abyśmy przychodziły do Stołu Pańskiego z sercem czystym i skruszonym, pojednane z Bogiem i między sobą: Jeśli przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, (...) najpierw idź i pojednaj się z bratem...[3] . Biorąc z tego samego Chleba eucharystycznego, sami mamy stawać się chlebem dla innych, dla naszych sióstr i braci. Pamiętajmy o przestrodze św. Jana Chryzostoma: Skosztowałeś Krwi Pańskiej, a nie zauważasz nawet swego brata. Znieważasz ten stół, jeśli nie uznajesz za godnego udziału w twoim pożywieniu tego brata, który był godny zasiadać przy tym samym stole Pana. Bóg uwolnił cię od wszystkich grzechów i zaprosił do swego stołu, a ty nawet wtedy nie stałeś się bardziej miłosierny[4].

Pragniemy też spojrzeć krytycznie - w dobrym tego słowa znaczeniu - i zadać sobie pytanie o to, jak tymi Tajemnicami żyjemy na co dzień i co zrobić, aby było lepiej w wymiarze osobistym i w życiu naszej wspólnoty.

Pragniemy raz jeszcze spojrzeć na przykład naszej Świętej Matki i przypomnieć sobie Jej rady. Niech Komunia święta (Eucharystia) będzie jakby osią, centrum, około którego całe życie nasze ma się obracać [5]. Jak do tego dążyć? Matka daje nam bardzo konkretne rady w Dyrektorium. Pokazuje, jak przeżywać każdy dzień, aby był on skupiony, skoncentrowany wokół spotkania z Chrystusem w Komunii św. w codziennym rytmie: przygotowanie - świadome uczestniczenie - dziękczynienie i uwielbienie - posłanie ku innym.


2. Chrystus jest obecny w sposób wyjątkowy pod postaciami eucharystycznymi. Jest obecny cały Chrystus, Bóg i człowiek [6]. Taka jest nasza wiara od początku chrześcijaństwa. I choć formy kultu Chrystusa-Hostii poza Mszą św. ulegały w Kościele przemianom i rozwojowi, są zawsze wyrazem tej samej wiary. Dziś, jak przed wiekami, Chrystus pozostaje w tajemniczy sposób pośród nas jako Ten, który nas umiłował i wydał za nas samego siebie [7].

W naszej duchowości wiara w obecność Chrystusa i adoracja Najświętszego Sakramentu są ogromnie ważne. Przenajświętszy Sakrament to słońce życia naszego, to nasz skarb, nasze szczęście, nasze wszystko na ziemi. (...) Kochajcie Jezusa w tabernakulum! Tam niech serca Wasze zawsze czuwają, choć ciało przy pracy, przy zajęciu. Tam Jezus, a Jezusa nam kochać tak gorąco, tak serdecznie. A jeżeli nie umiemy kochać, to przynajmniej pragnijmy kochać - kochać coraz więcej! [8]

We wszystkich niemal naszych wspólnotach jest kaplica z Najświętszym Sakramentem. To Chrystus Eucharystyczny bowiem jest sercem wspólnoty [9], Panem i Gospodarzem domu. Dbamy o to, aby kaplica była najpiękniejszym miejscem naszego domu. Staramy się przychodzić do kaplicy tak, jak idzie się do Kogoś drogiego, Komu przy tym należy się nasz największy szacunek (nasz strój, zachowanie). Przede wszystkim jednak niech serce Wasze znowu i znowu z miejsca pracy ucieka do tabernakulum. Spróbujcie, trzeba wywalczyć sobie to przyzwyczajenie, ale można je sobie wywalczyć! Możesz sercem, duszą nawiedzić Przenajświętszy Sakrament, choć ciało gdzieś daleko przy pracy. A jeżeli możesz, nawiedzaj raz, drugi, częściej - wedle możności i w posłuszeństwie - Przenajświętszy Sakrament. Idź do Jezusa jak dziecko do matki, jak przyjaciel stroskany, zmęczony idzie do przyjaciela, u którego wie, że znajdzie pociechę i pomoc. Idź, powiedz Twemu Jezusowi wszystko, co masz na sercu. Ty Go nie widzisz, ale On jest w tabernakulum, w to możesz silniej wierzyć aniżeli we własne Twoje istnienie.

A gdy klęczysz przed tabernakulum i nie wiesz, o czym myśleć, i myśli Ci się nie kleją, wtedy uniżaj się przed Panem jak najgłębiej: Ty jesteś tym szarym, grubym płótnem, nic nie możesz, ale cicho, pokornie wystawiaj swą nędzę na działanie promieni miłości wychodzących z tabernakulum - i Jezus duszę Twą biedną, jak słońce płótno, uczyni białą i piękną [10].

Ten obraz szarego, zgrzebnego płótna, wystawionego na działanie promieni słonecznych, obraz przywołany przez Matkę również w innych pismach, jest najpiękniejszą i bardzo głęboką ikoną adoracji. W tym roku Eucharystii starajmy się o częstszą obecność w kaplicy, o częstszą adorację Najświętszego Sakramentu, osobistą i we wspólnocie. Tam, gdzie trudno o posługę kapelana, wykorzystajmy posiadane pozwolenie na adorację wspólnotową przy otwartym tabernakulum. Dbajmy też o to, aby spotkanie wspólnotowe w adoracji Chrystusa-Hostii było przygotowane godnie, pięknie i z szacunkiem dla przepisów Kościoła.


3. Eucharystia pogłębia nasze zjednoczenie z Chrystusem, zanurza w Nim, podtrzymuje w nas życie łaski, chroni przed grzechem, oczyszcza, jednoczy z Bogiem i z ludźmi, umacnia, odnawia miłość, czyni z nas jedno Ciało; słowem - wychowuje człowieka eucharystycznej miłości.

Każda Ofiara Eucharystyczna kończy się posłaniem (missio). W tym idźcie zawiera się wezwanie, by tego, co stało się naszym udziałem, nie zatrzymywać tylko dla siebie, ale nieść jako dar innym. Dzielić się nim. Mówić o nim swym życiem. Stawać się chlebem dla innych.

Być człowiekiem Eucharystii bowiem - to żyć Nią w naszych codziennych obowiązkach, w kontaktach, w stosunku do każdego człowieka, w naszym myśleniu i działaniu; w naszych postawach i pragnieniach. Chodzi o całe nasze życie. Trzeba by wspomnieć tu o bardzo wielu jego dziedzinach, które są konkretnym sprawdzianem, na ile pozwalamy działać Jezusowi Chrystusowi w nas, na ile pozwalamy, aby przemieniał nasze życie, by coraz bardziej odpowiadało tej dynamice, o której mówi Apostoł: żyję ja, ale już nie ja, to Chrystus żyje we mnie [11]].

Siostry kochane, zachęcajmy się wzajemnie do poważnej i dogłębnej rewizji życia: jak przeżywam moje śluby zakonne? Czy nie zawłaszczam sobie choćby po kawałku tego, co Bogu oddałam w czasie profesji? Mojego serca, które przecież powinno w całości i niepodzielnie do Niego należeć? Moich "własności" materialnych i duchowych, które Mu oddałam, pragnąc, aby był jedynym moim bogactwem? Przestrzeni mojej wolności i chęci decydowania o sobie samej i swych inicjatywach, które przecież pragnęłam włączyć w Jego misję zbawczą? Czy sprawy Chrystusa i Jego Kościoła są rzeczywiście pierwszoplanowe w moich inicjatywach, pracach, działaniach, pomysłach? Czy myśląc o danej mi i zadanej wspólnocie, troszczę się konkretnie o to, abyśmy były jednym w Chrystusie? W co się wsłuchuję przede wszystkim, czy w Sitio Chrystusa-Zbawiciela wobec każdego człowieka? Czy za św. Pawłem gotowa jestem - choćby szeptem i w pragnieniu - mówić biada mi, gdybym nie głosił... [12] O co się martwię przede wszystkim, o siebie i własne sprawy czy o wielkie sprawy Kościoła? Jakie są moje dążenia, pragnienia i ambicje? Na czym się koncentruję, czy na własnych "krzyżykach" i "zranieniach", czy na "współ-czuciu" z nędzą i biedami naszego świata? Czy gotowa jestem dzielić się tym, co mam, nie patrząc, co w zamian otrzymam? W mych działaniach o co mi chodzi, czy o to, aby mnie było widać, czy aby Bóg był uwielbiony?

Można tę listę pytań kontynuować w nieskończoność. Każda z nas coś by w niej znalazła i coś dodała. Wiemy, jak nam doskwierają i w życiu osobistym, i we wspólnocie różne drobne i większe trudności i napięcia. Czasem dobrze jest sobie o nich powiedzieć, ale przede wszystkim trzeba pamiętać o wielkich horyzontach naszego życia, o jego Bożych perspektywach, aby trudności codzienne, które nosimy w sobie i których doświadczamy w kontaktach z innymi, nie odebrały nam oddechu, nie zadusiły. Wyżej, duszo moja, ku Bogu wznoś wzrok swój i ręce i serce... Wyżej - odetchnij swobodnie w krainie wiecznej miłości [13]. Droga do szczytów to po prostu droga do świętości. Nie lękajmy się! Jesteśmy, co prawda, słabymi ludźmi i ciągle na nowo potrzebujemy miłosierdzia i pomocy. Mamy jednak przed sobą otwarte źródło, znamy drogę, wiodącą na szczyty, idziemy nią wspólnie, wspomagając się wzajemnie, codziennie mamy pokarm-Chrystusa, a Jego Matka nas otacza swą opieką i prowadzi. Obyśmy tylko nie osłabły w miłości, nie traciły nadziei i nie ustawały w drodze.

Umocnione Chrystusem mówmy:

"Bierzcie i jedzcie". Jedzcie me siły, bo są do waszej dyspozycji, chcę wam służyć nimi. Bierzcie i jedzcie moje zdolności, moją umiejętność, jeśli wam nią mogę być użyteczna. Bierzcie i jedzcie me serce, niech swą miłością rozgrzewa i rozjaśnia życie wasze. Bierzcie i jedzcie mój czas, niech będzie do waszej dyspozycji. Weźcie mnie, choćby to było dla mnie ciężkie, jam wasza, tak jak Jezus-Hostia jest mój14.

AMEN, niech się to w nas dokonuje!


Prośmy naszą Świętą Matkę Założycielkę, aby pomagała nam w naszych dobrych postanowieniach i zanosiła je do tronu Boga -


m. Jolanta Olech




Warszawa, 14 września 2004
W Święto Podwyższenia Krzyża


1 Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium, 11.
2 Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, p. 1323 i następne.
3 Mt 5, 23n.
4 Św. Jan Chryzostom, Homiliae in primam ad Corinthios, 27, 4 (cyt. za KKK, p. 1397).
5 Testament, Prośba XIII.
6 Por. KKK, p. 1374.
7 KKK, p. 1380.
8 Testament, Prośba XIII.
9 Konstytucje, par. 53.
10 Testament, Prośba XIII.
11 Por. Ga 2, 20.
12 1 Kor 9, 16.
13 M. Urszula Ledóchowska, Rozmyślania dla Sióstr Urszulanek SJK, Pniewy 2000, nr XI-1.
14 Tamże, nr VI-14.

Czytany 1673 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 13 sierpień 2019 11:37