![]()
Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».
Jezus mu rzekł: «Idź i ty czyń podobnie!» /Łk 10, 36-37/Z czego nas osądzisz, dobry Jezu? Z miłości do Ciebie i do innych! Jeśli w naszym życiu znajdziesz miłość, nie będziesz pytał o nic więcej, bo miłość przecież zakrywa mnóstwo grzechów.
Czy zdałabym dzisiaj egzamin z miłości, gdybyś mnie z niej rozliczał? Czy kocham w Tobie moich bliźnich, zwłaszcza tych najbliższych, z którymi najczęściej przebywam? Otoczona siostrami (rodziną czy przyjaciółmi), mam przecież tyle okazji, żeby pokazać im moją miłość!
Jezus nie wymaga ode mnie wiele, bo wie, że nie mogę dać więcej, ale prosi o to, na co mnie stać: uprzejme słowo, życzliwa odpowiedź na nudne pytanie, cierpliwe wysłuchanie czyichś opowiadań lub skarg, dyskretną pomoc, szczere podziękowanie za przysługę, która nie była mi na rękę, uśmiech nawet, gdy coś mnie boli, wyrazy uznania i współczucia, ciepłe powitanie czy wdzięczne przyjęcie pomocy, nawet jeśli wolę radzić sobie sama. Właśnie w takich drobnych gestach objawia się czynna miłość do Jezusa.
Muszę pamiętać, że powinnam i mogę kochać Jezusa w bliźnich. Ta myśl mi wszystko ułatwi, osłodzi, doda odwagi i energii do działania.