czwartek, 03 kwiecień 2025 09:38

Pionki w Fundacji Zdążyć z Miłością

31 marca, na zaproszenie Fundacji „Zdążyć z Miłością”, s. Mirosława Osuch i s. Beata Zawiślak prowadziły warsztaty: „Byłam tylko pionkiem na szachownicy…”. Ten czas spędziliśmy bardzo kreatywnie, ucząc chętnych z ZAZ-u malować pionki, które symbolizują św. Urszulę, Patronkę Fundacji. Opowiedziałyśmy też krótką historię św. Urszuli, wykorzystując do tego właśnie pionki i zdjęcia. Następnie odwiedziłyśmy mieszkania, które Fundacja przygotowała dla mam z dziećmi, spotkałyśmy się z pracownikami i, pełne inspiracji na zbliżający się I Bieg Integracyjny św. Urszuli Ledóchowskiej, wróciłyśmy do domu. Na pewno przygotujemy coś, co pozwoli wszystkim poznać i polubić naszą wspólną ulubioną Świętą!

czwartek, 03 kwiecień 2025 09:10

Spotkanie ze SŁOWEM w Słupsku

         W Niedzielę Radości zaprosiłyśmy chętne osoby, by wspólnie ucieszyć się ze spoTKANIA z Miłosiernym Ojcem! Oprócz Gości ze Słupska, dołączyli do nas też pracownicy Fundacji „Zdążyć z Miłością” wraz z Panią Małgorzatą Kaweńską – Ślęzak, która jest jej prezesem. Podjęliśmy kilka ważnych tematów:
- spoTKANIE z Ewangelią - Tajemnica Ojca;
- spoTKANIE z obrazem - Powrót Syna Marnotrawnego;
- spoTKANIE z innymi - chwila rozmowy, poczęstunek;
- spoTKANIE ze sobą - czas na modlitwę Słowem Bożym;
- spoTKANIE kreatywne – „jednym ciastkiem można wiele dobrego zrobić…”

"Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie". J 5, 39 - 40

My, chrześcijanie, obdarzeni zostaliśmy czymś więcej niż Izrael – nie tylko natchnionymi słowami proroków, lecz samym Słowem Wcielonym, Synem Bożym. Dlatego z głęboką czcią i miłością powinniśmy przyjmować Ewangelię, w której odnajdujemy drogowskazy na każdy dzień naszego życia. W chwilach ubóstwa i niewygód, w zmęczeniu i w radości, możemy rozpoznawać Ciebie, Jezu, w różnych odsłonach Twojego ziemskiego życia: w ubogiej stajni betlejemskiej, w cichej pracy warsztatu Józefa, w zmęczeniu przy studni Jakubowej, w radości wesela w Kanie Galilejskiej. Niech Twoje współczucie dla zagubionych i Twoje nauki budzą w nas troskę o innych. W burzach życia i w trudnych doświadczeniach niech przypomina nam się Twoja moc, która ucisza wszelkie przeciwności.

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie może niczego czynić sam z siebie, jeśli nie widzi Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni”. J 5, 19

W słowach: "Syn nie może niczego czynić sam z siebie, jeśli nie widzi Ojca czyniącego", odkrywamy fundamentalną prawdę o jedności Ojca i Syna. Podobnie jak Jezus, my również jesteśmy powołani do działania, lecz często doświadczamy ograniczeń naszych możliwości. Kontemplując Jego cierpienie i bezgraniczną miłość, uświadamiamy sobie, że nawet drobne umartwienia i ofiary nabierają ogromnej wartości. Każdy akt cierpliwości, uprzejmości czy poświęcenia dla innych staje się naszą odpowiedzią na Jego miłość. Umartwienie w relacjach z innymi to okazywanie cierpliwości, uprzejmości, gotowości do pomocy i poświęcenia. Umartwienie w naszym własnym życiu to pielęgnowanie pogody ducha, unikanie narzekania na drobne niedogodności, powściągliwość w mowie i ciekawości, rezygnacja z nadmiernej wygody, dbałość o porządek i przezwyciężanie lenistwa.

Odpowiedział Mu chory: „Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną”. J 5, 7

Mój Panie, jesteś nieskończenie wielki, wszechmocny i potężny. Ty jesteś moim Panem i moim Bogiem. Ty przychodzisz, aby nam służyć – nam, małym, nędznym i grzesznym! Ty nam służysz, Boże, ukryty pod postacią Chleba w Tabernakulum, gotów być z nami dniem i nocą. Zawsze możemy przyjść do Ciebie po radę, pocieszenie, wsparcie, a Ty  nas wysłuchasz i udzielisz swojej łaski. Gdy czujemy się słabi, bezsilni i przygnębieni, dajesz nam Siebie jako pokarm, by wzmocnić naszą duszę. Tak, Ty nam służysz bez ustanku, ale czy my rozumiemy ogrom Twojego poświęcenia? Czy choć trochę staramy się Ciebie, Jezu, naśladować, służyć Tobie w naszych bliźnich, zwłaszcza w tych najbliższych?

poniedziałek, 31 marzec 2025 11:56

Warsztaty teatralne - SEDNO 2025

Gdybym mówił językami..
     ... ludzi i aniołów - pisał św. Paweł - a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
Ale jak tę miłość okazać?  Szukanie teatralnych ekspresji będących  próbą odpowiedzi  na to pytanie stało się treścią kolejnych Zderzeń Teatralnych SEDNO, które odbyły się w Pniewach od 28 do 30 marca br. Tym razem zainspirowaliśmy się książką  G. Chapmana pt. Pięć języków miłości. Jej autor pisze, że człowiek wyraża miłość na pięć sposobów: dotykiem, prezentem, słowem, spędzaniem wspólnie czasem oraz praktyczną pomocą. I właśnie w takiej kolejności w finałowym spektaklu przedstawiane były etiudy pokazujące na różne, teatralne sposoby nasze ludzkie sposoby kochania bliźniego.

„Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje”. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje”. J 4, 50-51

Cóż mogę powiedzieć o mojej wierze? Wierzę, ale jakże mało wiara przenika moje życie! Spoglądać na ludzi, na świat, na siebie okiem wiary – to czyni nasze życie nadprzyrodzonym, Bożym. Inaczej jawi mi się świat, gdy patrzę na niego jedynie okiem ciała, a inaczej, gdy ogarnia mnie spojrzenie duszy, czyli spojrzenie wiary. Oko ciała widzi materię, przedmioty, świat zewnętrzny i wszystko, co z tym światem jest związane. Oko duszy wszędzie odkrywa to, co niewidoczne dla oka ciała – widzi Boga, Jego rękę, działanie i wolę. Człowiek światowy mówi o losie, człowiek duchowy – o działaniu Boga. Dlatego pierwszy jest zmartwiony, niespokojny, zły, narzeka na to, co mu się w życiu nie podoba, co krzyżuje jego plany, co go krępuje, czego nie może wykonać, podczas gdy drugi, widząc we wszystkim działanie Boga, za wszystko dziękuje, ze wszystkiego jest zadowolony, na wszystko mówi: Bądź wola Twoja, Panie!

W piątek, 28 marca 2025 roku, z Lipnicy Murowanej wyruszyła po raz pierwszy Terenowa Droga Krzyżowa. Uczestnicy zgromadzili się przy figurze św. Urszuli Ledóchowskiej na dziedzińcu kościoła parafialnego, skąd rozpoczęli swoją wędrówkę. W TDK uczestniczyło siedem osób, w tym dwie nasze siostry: s. Magdalena i s. Teodora. Stacje Drogi Krzyżowej były wyznaczone przy kapliczkach rozmieszczonych na 31-kilometrowej trasie. Jedna z uczestniczek tak podsumowała to doświadczenie: "To była niezwykła droga spotkania z Bogiem, z samym sobą, w ciszy... przygoda nie do opisania. Z utęsknieniem czekamy na Ciebie za rok!"



niedziela, 30 marzec 2025 11:58

KROMKA SŁOWA NA IV NIEDZIELĘ WIELKIEGO POSTU

Ojcze, zgrzeszyłam, niegodna jestem nazwać się Twoim dzieckiem...! Oto uczucie pokory, wypływające z prawdziwego żalu za grzechy. Panie, jam niegodna!
Żal za grzechy opiera się na poznaniu mej moralnej nędzy, żal daje zrozumienie, że za grzech należy mi się kara. Gdybym przez ten prawdziwy żal doszła rzeczywiście do przekonania, że wszystko jest dla mnie za dobre, że nic nie ma dla mnie zbyt złego w porównaniu z tym, na co zasłużyłam – o, jak umiałabym zawsze za wszystko Bogu dziękować, jak wielką wdzięczność czułabym dla Ojca mego w niebie, który nie według swej sprawiedliwości, ale według ogromu miłosierdzia swego ze mną postępuje. Z jaką wdzięcznością tuliłabym się zawsze, w szczęściu i w cierpieniu, w oschłości i w pociechach, do stóp Boskiego Mistrza.
Św. Urszula Ledóchowska
„Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. Łk 18, 14

Modlitwa pokornych przebija niebiosa. Dobry celnik, stając przed Bogiem, nie wypowiedział wielu słów, lecz z głębi serca zawołał: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" – i ta właśnie modlitwa, nacechowana pokorą, wyjednała mu łaskę. Nie żałujmy czasu poświęconego na modlitwę. Gdy stajemy przed Bogiem i nie wiemy, co ma wypełnić nasze myśli, uświadommy sobie: Jezus jest tu obecny, a ja klęczę u stóp mojego Pana, nieskończenie wielkiego i świętego Boga. On, w swojej potędze i majestacie, jest wszystkim – a ja, u Jego stóp, kimże jestem? Rozważmy naszą grzeszność i nędzę, ale bez lęku. Pamiętajmy, że Serce Jezusa,  z miłością pochyla się nad tym, co słabe i kruche. 
Trwajmy więc w głębokim uniżeniu przed naszym Bogiem.

Strona 1 z 42