![]()
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; a przyszedł potop i wygubił wszystkich». /Łk 17, 26-27/
Będziemy naprawdę szczęśliwi i spokojni w życiu, spokojni także w godzinie śmierci, jeśli Bóg będzie dla nas wszystkim – we wszystkim. Uboga jest dusza, której Bóg nie wystarcza. Pomyślmy, jak często nasze pragnienia i zachcianki zwracają się ku ziemi, a wtedy w sercu nie ma pokoju. Do głosu dochodzi ambicja: chęć uznania, pierwszeństwa, rozgłosu, pochwały. Jeśli nie odrzucimy takich pragnień, będą powracać coraz natarczywiej, aż w końcu opanują duszę tak bardzo, że dadzą o sobie znać nawet w czasie modlitwy i nigdy nie pozwolą zaznać wewnętrznego spokoju. Takie pożądania i zachcianki, niczym gęsta mgła, zasłaniają duszy Boga. Nie widzi Go już, nie tęskni za Nim, a Komunia Święta nie przynosi jej radości, bo pragnie czegoś innego. O Panie, strzeż nas od takiego nieszczęścia. Z całego serca pragniemy, o Boże, abyś Ty sam był dla nas wszystkim i abyśmy w Tobie znaleźli pełnię szczęścia.