![]()
Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”. /Łk 19, 14/
Nie igrajmy z natchnieniami łaski! Gdy ona puka do drzwi naszego serca, to sam Jezus stoi u progu i mówi: „Otwórz mi, przyjaciółko moja!”. Nie bądźmy głusi na głos łaski, bo przez to tracimy tak wiele. To prawda, że Jezus nieraz domaga się od nas ofiary, przezwyciężenia własnej natury, lecz bądźmy wspaniałomyślni i oddajmy Mu to, czego od nas pragnie. Za każdą ofiarę, za każde posłuszeństwo natchnieniu łaski, On odpłaca hojnie – darem swojej świętej miłości.
Jezu mój, strzeż mnie przed zatwardziałością serca, nawet w najdrobniejszych rzeczach, bo kto wierny jest w małym, ten i w wielkim pozostanie wierny. A ja pragnę, o Dobry Jezu, być Ci wierna zawsze i wszędzie. Chcę pracować nie dla nagrody, lecz by okazać Ci moją miłość. Im więcej trudu, potu i zmęczenia, im więcej ofiar – tym więcej miłości. A ja, Jezu, pragnę okazać Ci jej jak najwięcej.