Rozmyślanie

Rozmyślanie na III wtorek adwentu

16.12.2025
Rozmyślanie na III wtorek adwentu

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego». /Mt 21, 28-31/

Przypatrzmy się dwóm synom tego gospodarza. Jeden z nich w pierwszej chwili odmawia ojcu posłuszeństwa, ale wkrótce ogarnia go żal, uznaje swój błąd i jednak idzie wykonać rozkaz. Początkowo nie chce mu się iść do pracy ciężkiej i przykrej, ale wreszcie uznaje, że źle czynił, sprzeciwiając się woli ojca, że nie wolno tak postępować z ojcem, któremu tyle zawdzięcza. Bez niepotrzebnych słów staje więc i idzie do winnicy, zabiera się do pracy, nie zważa na trud i zmęczenie, a do wytrwałości pomaga mu myśl, że ojciec będzie z niego zadowolony, że ucieszy go swoją pilnością. A jak postąpił drugi syn? Na wezwanie Ojca tak ochoczo odpowiedział: „Idę, Panie!” Obiecał, ale słowa nie dotrzymał. Pod wpływem chwilowego uczucia złożył tę radosną obietnicę spełnienia woli ojca, ale potem uczucie znikło i natura wzięła górę. Prawdziwa miłość wymaga nie tyle uczucia, ile siły woli i hartu ducha. Im mniej praca wewnętrzna nam dogadza, im mniej nam sprawia przyjemności, tym odważniej powinnyśmy się do niej zabierać, tym więcej może przysporzyć nam zasług. Uświęca ją nie uczucie radości z dobrego wykonania obowiązków, ale wytrwałość, z jaką pracujemy, mimo że nieraz buntuje się w nas natura. O, dobry Jezu, chcemy ujarzmić naturę! Nie ona ma kierować nami, lecz my nią musimy kierować. Wola nasza odważnie przezwycięży trudności każdej pracy. Trzeba kierować się wolą, a niekoniecznie uczuciem. Hartuj, Jezu, wolę naszą! Tego pragniemy, Panie, a Ty nas wspieraj!