![]()
Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy Bóg z nami.
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.
Anioł Pański pokazuje się we śnie Józefowi… I zaraz wstaje święty Józef, gotów na każde Boże wezwanie. Panie Jezu, takie powinno być i moje usposobienie. Na każde Twoje zawołanie powinnam odpowiedzieć: Oto jestem, Panie, by spełnić wolę Twoją. Jakakolwiek by ona była, zawsze mi będzie miła i słodka, bo jest Twoją wolą! Czy Ty, Panie, możesz na mnie tak liczyć, jak liczyłeś na świętego Józefa? Żadnego tłumaczenia się, oglądania się na trudności – nic, nic. Ile to jeszcze u mnie wahania się i mędrkowania, gdy wola Boża nie jest według mojej myśli!
Święty Józefie, Ty się za mnie módl! Ty mi wyproś tę prostą i pokorną gotowość na każdy rozkaz Boży. Bóg tak chce! – oto co powinno mi wystarczyć.