Rozmyślanie

Rozmyślanie na wtorek II tygodnia zwykłego

18.01.2026
Rozmyślanie na wtorek II tygodnia zwykłego

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».
/Mk 2, 23-28/

Jakiż zachwycający obraz jawi się przed nami! W jasny, upalny letni dzień Jezus w towarzystwie uczniów przemierzał złote łany zbóż. Szedł pierwszy, rozmodlony i zatopiony w Boskich myślach, a za Nim podążali apostołowie – głodni i wyczerpani drogą. Po drodze zrywali kłosy, wykruszali ziarna w dłoniach i jedli je, by zaspokoić palący głód. Nie skarżyli się jednak; z radosnym sercem znosili niedostatek, starając się prostymi środkami mu zaradzić.
A Jezus? Choć zapewne sam odczuwał głód, Jego myśli trwały przy sprawach niebieskich, dalekie od ziemskich potrzeb. To piękny wzór wyrzeczenia. Jezus, Pan stworzenia, nie posiadał nic, czym mógłby nasycić siebie i swoich uczniów. Pragnął jednak, by ci, którzy Go naśladują, dobrowolnie dzielili Jego ubóstwo. Apostołowie z radością przyjęli ten los. Nie opuścili Mistrza, choć brak chleba dawał się im we znaki – chcieli być prawdziwymi uczniami ubogiego Chrystusa. Czy i my rozumiemy to Jezusowe ubóstwo w praktyce? Jezu, mając Ciebie, jesteśmy bogaci i niczego więcej nam nie potrzeba. Chcemy szukać tego, co wieczne, a nie tego, co przemija na tej ziemi. O Jezu, daj nam zawsze kierować się prawem miłości. Dla siebie chcemy być surowi, ale dla innych pełni wyrozumiałości i słodyczy. Niech Twoja miłość zakryje nasze liczne winy!