![]()
Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy.
/Mk 3, 13-15/Jezus sam wybrał sobie apostołów. Nie oni Jego wybrali, lecz On ich – biednych, nieuczonych, ale ludzi dobrego serca i dobrej woli. Jezus wybiera sobie sługi tam, gdzie chce, według woli i upodobania swego. I nas wybrał do swojej służby – nie dla naszych zasług, bo ich nie było i nie ma, ale ze swej nieprzebranej dobroci. A jakie powinno być wobec tego nasze postępowanie? O Jezu, powinniśmy po pierwsze cenić sobie wysoko nasze powołanie, kochać je i zawsze prosić Pana, by dał nam w nim wytrwać. Po drugie, powinniśmy być przekonani o tym, że na łaskę powołania nie zasłużyliśmy i dlatego też trwać musimy u stóp Jezusa w najgłębszym uniżeniu i najgłębszej pokorze. Po trzecie zaś, z wdzięczności za tę łaskę chcemy oddać się Jezusowi bez zastrzeżeń i pracować z poświęceniem bez granic, gorliwie i gorąco – tak jak apostołowie, którzy oddawszy się Jezusowi, oddali się Mu zupełnie, aż do przelania krwi.