Rozmyślanie

Rozmyślanie na sobotę III tygodnia zwykłego

27.01.2026
Rozmyślanie na sobotę III tygodnia zwykłego

Nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?» On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!» Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.
/Mk 4, 37-39/

Jezus śpi na łodzi miotanej wichrem – a mimo huku fal i wiatru spoczywa spokojnie, jakby nic nie mogło go zakłócić. Ten widok uczy nas, że my również powinniśmy z ufnością spoczywać w woli Bożej, nawet pośród niebezpieczeństw i trudów codzienności. Niech nasze dusze nie lękają się niczego, bo Bóg, nasz Ojciec i Pan, zawsze nad nami czuwa.
Gdzie Jezus króluje, tam rodzi się pokój i wewnętrzna cisza, a dusza spoczywa u Jego stóp bez trosk i niepokoju. O ten pokój i świętą ciszę powinniśmy usilnie prosić, aby łatwiej pracować nad własnym uświęceniem, wiernie dźwigać krzyż życia i trwać w miłości oraz jedności z bliźnimi. Apostołowie pokazali nam, jak w chwilach niepewności zwracać się do Jezusa: im większe zagrożenie, tym głośniej wołajmy do Pana, ufając w Jego wszechmoc i pomoc. Nawet gdy wokół nas czarne chmury, radujmy się jasnym światłem Jego obecności, które zawsze świeci ponad nami. Prosić i ufać – oto droga, która wzrusza Serce Jezusa i prowadzi nas ku pokoju i świętości.