Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.
/Łk 10, 1/Jezus posyła ich (apostołów), aby nauczali i uzdrawiali. W ten sposób przygotowuje swoich uczniów do trudnej i wymagającej pracy apostolskiej, której po śmierci Mistrza mieli poświęcić się bez reszty. Nie oszczędza ich – od pierwszych chwil wspólnego życia wprowadza ich w wysiłek, trud i ofiarę. Apostolskie wędrówki nie były przecież łatwe dla prostych rybaków; niosły ze sobą ogromne zmęczenie, niewygody i liczne przeciwności. A jednak nic nie było w stanie ich zniechęcić. Przed oczyma mieli przykład samego Jezusa.
Całe Jego życie publiczne było nieustanną, wyczerpującą służbą. Od rana do nocy otaczały Go tłumy, napierające tak silnie, że niemal nie mógł się poruszyć. Nauczał, uzdrawiał, pocieszał, podnosił na duchu – nie szukając odpoczynku ani wytchnienia. Apostołowie, patrząc na Jego trud, sami zapalali się do pracy. Dla Jezusa byli gotowi na wszystko; na Jego rozkaz pójdą wszędzie. Pracowali bez wytchnienia, z oddaniem i gorliwością, pragnąc naśladować swego Mistrza.
My również musimy zrozumieć świętość pracy oraz jej głębokie znaczenie w naszym życiu. Pan Jezus przygotowywał apostołów do wielkich zadań – to oni jako pierwsi mieli podjąć mozolną budowę Kościoła, który Chrystus założył. Kształtował ich do tej misji właśnie poprzez trud, wysiłek i wytrwałą pracę. Także my jesteśmy do niej wezwani. Powinniśmy więc podejmować ją z całym zaangażowaniem, gorliwością i odwagą, nie ulegając lenistwu ani wygodzie, lecz pracując dla Boga, dla Jego chwały oraz dla zbawienia dusz – zarówno innych, jak i naszych własnych.