![]()
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
/Mt 7, 7-8/Jezus nie zostawia nas samych na tej ziemi, lecz jako kochający Ojciec wskazuje nam różne drogi, abyśmy mogli trwać w zjednoczeniu z Nim i nie ugrzęźli w sprawach ziemskich. On dobrze wie, jak bardzo jesteśmy słabi, jak silnie ziemia nas pociąga, jak bardzo dręczą nas pokusy i jak łatwo w wirze codziennego życia zapomnieć o niebie. Dlatego wskazuje nam sposób, byśmy wciąż na nowo wypraszali z nieba łaski, a prosząc, mieli tę pewność, że nie modlimy się na próżno i że na pewno będziemy wysłuchani.
Otrzymamy wszystko, o co w imię Jezusa będziemy prosić. Czy rzeczywiście wszystko? Tak – jeżeli prosić będziemy Ojca, który jest w niebie, o to, co ma prawdziwą wartość, to jest o dary nieba. Tak często szturmujemy niebo prośbami o drobne, ziemskie sprawy, które dziś są, a jutro przemijają, a nie umiemy błagać o wielkie łaski Boże, które zapewniają nam niebo, zbliżają do Boga, odrywają od ziemi i podnoszą duszę ku świetlanym przestrzeniom życia nadprzyrodzonego.
O Jezu, patrz na moją nędzę i naucz mnie, jak się modlić!