Rozmyślanie

Rozmyślanie na sobotę V tygodnia Wielkiego Postu

25.03.2026
Rozmyślanie na sobotę V tygodnia Wielkiego Postu

Arcykapłani więc i faryzeusze zwołali Sanhedryn i rzekli: «Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków»?
/J 11,47/

Wpatrujemy się w krzyż, w rany Ukrzyżowanego. Tam dostrzegamy cierpienia, które sprawiedliwie powinny spaść na nas. A tymczasem – co my znosimy w porównaniu z tym, co wycierpiał Jezus? Podczas swojej ziemskiej misji Jezus z miłosierdziem pochylał się nad chorymi i cierpiącymi, uzdrawiał ich z czystej dobroci, jak choćby teściową Piotra. A czyż tego dzieła miłości i uzdrowienia dusz nie kontynuuje w świętym Tabernakulum, stając się źródłem pociechy, wsparcia i głębokiego pokoju dla wszystkich strapionych, cierpiących i nieszczęśliwych, którzy z ufnością szukają u Niego ukojenia?
O Jezu mój, biczowany za moje winy, Jezu ukoronowany cierniem mojej pychy, Jezu ukrzyżowany z miłości do mnie – z głębi serca pragnę zastanowić się nad własną oziębłością i niewdzięcznością wobec Ciebie. Chcę okazać Ci moją miłość, podejmując trud pracy nad uświęceniem. Pragnę, aby nigdy, nawet najmniejszym przewinieniem, nie zranić Twojego Najświętszego Serca!